Lena Brzustowska, koszykarka Enei AZS-u Politechniki Poznań ma za sobą bardzo udano rok. W barwach klubowych (Enea AZS Szkoła Gortata) drugi rok z rzędu wywalczyła mistrzostwo Polski do lat 19. W barwach reprezentacji Polski 3x3 U-18 zdobyła złoty medal Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy. W trwającym sezonie stała się podstawową zawodniczką zespołu grającego w Orlen basket Lidze Kobiet. To wszystko zaowocowało piątym miejscem w rankingu Enea Sportowiec Roku Wielkopolski 2025. Odebranie statuetki podczas Gali w Hotel Novotel Centrum Poznań było dla młodej koszykarki dużym przeżyciem.
Wiesz jakie uczucia towarzyszą, gdy wznosi się puchar za zwycięstwo, kiedy zdobywa się medal, kiedy wygrywa się mecze. Ale takie wyróżnienia odebrałeś pierwszy raz. Co czujesz?
Lena Brzustowska, koszykarka Enei AZS Politechniki Poznań: Na takiej Gali nie miałam okazji jeszcze odbierać Gali. To cudowne uczucie, wielki zaszczyt, wyjątkowe wyróżnienie, które na pewno motywuje do dalszej pracy.
Zwłaszcza, że takie laury trudniej zdobywa się w sportach drużynowych, a Ty taki reprezentujesz.
- To prawda, w koszykówce samemu nic się nie wygra. Dlatego jestem bardzo wdzięczna trenerom i całej mojej drużynie za to, że są. Gdyby nie oni nie byłoby mnie dzisiaj tutaj. Ta nagroda jest nie tylko dla mnie, ale także dla zespołu, klubu i naszej dyscypliny.
Wyjątkowe jest także to, że cała Twoja sportowa przygoda związana jest z Poznaniem, prawda?
- Tak, jestem rodowitą Poznanianką, wychowanką AZS-u. Zaczynałam w Szkole Podstawowej nr 34 w Poznaniu, a moją pierwszą trenerką była Katarzyna Buszewicz.
Ale to nie koszykówka była pierwszym wyborem, prawda?
- Zaczęło się wszystko od tańca i akrobatyki. Gdy chodziłam na zajęcia taneczne zauważyła mnie trenerka Kasia, które wcześniej trenowała moją siostrę. I tak się zaczęło. Rodzinne tradycja została podtrzymana, ponieważ mój tata też grał w koszykówkę. Zaczęłam u trenerki Kasi, potem był trener Ryszard Barański, Daria Gozimirska-Taciak, potem Grzegorz Zieliński i teraz Katarzyna Pasternak, Tomasz Herkt i Wojciech Szawarski. I jestem bardzo wszystkim wdzięczna, że ta droga doprowadziła mnie do ekstraklasy.
W tym sezonie dostajesz sporo minut w Orlen Basket Lidze Kobiet, w kilku meczach wyszłaś w pierwszej piątce. To chyba ważny krok w Twojej karierze?
- Na pewno tak. Jestem bardzo wdzięczna trenerowi, że dostaję coraz więcej minut, że obdarza mnie zaufaniem. Ja staram się ciężko pracować na treningach. Mam nadzieję, że jeszcze bardziej się "otworzę" na boisku i będę grała jeszcze lepiej.
A jakie są Twoje koszykarskie marzenia?
- Nie wybiegam daleko w przyszłość. Rozwijam się na poziomie ekstraklasy i na tym teraz się skupiam. Mam jednak jakieś swoje ciche marzenia, jak choćby gra w lidze zagranicznej. No i oczywiście marzenia związane z grą w reprezentacji Polski.
Grasz w reprezentacji U-18, ale też w kadrze koszykówki 3x3, z którą w 2025 roku wywalczyłaś złoty medal podczas Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy. Do której odmiany basketu jest Tobie bliżej?
- Bardzo lubię koszykówkę 3x3, ale tę klasyczną także. Trudno mi jest teraz powiedzieć do której jest mi bliżej.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze