W poniedziałkowy poranek na położonym na północ od centrum Birmingham Alexander Stadium rozpoczęła się 27. edycja lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Już w pierwszej sesji zawodów na starcie pojawili się m.in. młociarze, a wśród nich dwóch zawodników AZS-u Poznań, Paweł Fajdek i Marcin Wrotyński.
Długo trzymał w niepewności swoich kibiców Paweł Fajdek. W pierwszej serii kwalifikacji młociarz AZS-u Poznań rzucił niespełna 75 metrów, potem posłał młot w siatkę i przed trzecią próbą był na granicy awansu. Wtem uzyskał wartościowe 77.35, gwarantujące start we wtorkowym finale.
Wyniki z pierwszej grupy były niespodziewanie słabe. To sprawiło, że się zbyt mocno rozluźniłem. Stąd problemy. Oczekiwania były większe. Zacząłem niezbyt dobrze, ale w trzeciej kolejce udało się oddać poprawny rzut. Zero stresu. W finale będą zupełnie inne emocje. Tam jest walka o medale, trzeba się od pierwszej kolejki nastawić na dalekie rzuty.
Czołówka jest wyrównana. Koło jest różne, momentami tępe, w innych miejscach śliskie. Dużo zależy od tego, jak kto się ustawia do rzutuReklama
– powiedział Paweł Fajdek, który będzie jedynym polskim młociarzem w finale. Przez eliminacje nie przebrnęli: broniący tytułu Wojciech Nowicki oraz Dawid Piłat i Marcin Wrotyński (AZS Poznań).
W sesji wieczornej w eliminacjach biegu na 3000 metrów z przeszkodami pobiegnie jeszcze jedna reprezentantka AZS-u Poznań Alicja Konieczek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze