Na kartach polskiego sportu już się zapisała. Patrycja Zewar w 2024 roku została bowiem pierwszą w historii polską parataekwondzistką, który wystartowała w igrzyskach paralimpijskich. Była wtedy zawodniczką UKS-u Taekwondo Wolsztyn. Teraz zmieniła klubowe barwy. Przeprowadza się do Poznania i będzie reprezentowała barwy miejscowego AZS-u. "Nowy rok, nowa ja" - mówi w rozmowie z Beatą Oryl-Stroińską.
Patrycja Zewar pochodzi z Kargowej, a urodziła się w Zielonej Górze. Bez dłoni, dlatego od kiedy tylko pamięta jej wzorem była Natalia Partyka. Podziwiała ją, ale sama miała sporo problemów z samoakceptacją.
Jako młoda dziewczyna wstydziłam się niepełnosprawności. Starałam się ją ukrywać, chowałam ręce do kieszeni, latem chodziłam w długich rękawach. Taekwondo mnie odmieniło. Zyskałam wiele pewności siebie i otwartości na ludzi
- mówiła w jednym z wywiadów.
Swoją przygodę ze sportem, z taekwondo zaczęła w wieku dziewięciu lat. Od początku trenowała w Uczniowskim Klubie Sportowym Taekwondo Wolsztyn. Nie spodziewała się, że ta przygoda doprowadzi ją na igrzyska. A tak się stało.
Najlepszym sezonem w karierze 23-letniej parataekwondzistki przypadł w roku 2024. To wtedy - zdobyła brązowy medal Mistrzostwa Europy w Parataekwondo, które odbyły się w Belgradzie i to wtedy - jako pierwsza Polka w historii - wywalczyła kwalifikację na igrzyska paralimpijskie. W Paryżu nie osiągnęła sukcesu, ale swoje wielkie marzenie już spełniła. Na tym jednak nie chce poprzestać. Stąd decyzja o poważnych zmianach w jej życiu.
Beata Oryl-Stroińska: Od początku kariery byłaś w UKS-e Wolsztyn, dlaczego teraz podjęłaś decyzję o zmianie klubowych barw i przejściu do AZS-u Poznań?
Patrycja Zewar, parataekwondzistka, paralimpijka z Paryża: Skończyłam studia, pedagogikę na Uniwersytecie Wrocławskim. A pochodzę z malej miejscowości, gdzie treningów jest mało. Mało jak na poziom zaawansowania, który reprezentuję. Potrzebuję częstych jednostek treningowych. A że chcę rozpocząć kolejne studia, teraz w Poznaniu na AWF, to decyzja o przeprowadzce i zmianie barw klubowych. Nowy rok, nowa ja.
Kto będzie trenersko opiekował się Tobą w Poznaniu?
- Będą pracowała z trenerem Waldemarem Łakomym. Moje oczekiwania i potrzeby omawiane były z moimi trenerami, którym bardzo chciałam podziękować. UKS Wolsztyn to mój rodzimy klub i nawet przed Igrzyskami nie zmieniałam barw, chciałam wystartować w barwach klubu, w którym się wychowałam. Wiele zawdzięczam trenerom Katarzynie Idziak i Krzysztofowi Frankiewiczowi.
Jesteś cały czas w treningu? Rozpoczęłaś już przygotowania do sezonu?
- Miałam ostatnio przerwę, bo złamałam rękę, ale powoli wracam do regularnych zajęć. Zwłaszcza, że sezon się zbliża. W najbliższy weekend mam zgrupowanie w Warszawie.
A kiedy zaczniesz treningi w Poznaniu?
- Mam w planach przyjazd po zgrupowaniu w Warszawie. Najpierw na kilka dni, potem powrót do domu. Musze zaplanować cały proces z przeprowadzką.
A co będzie docelowym startem dla Ciebie w tym roku?
- Na tę chwilę są to mistrzostwa Europy, ale możliwe, że będą też mistrzostwa świata, które w zeszłym roku odwołano. Nie znam jeszcze pełnego terminarza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze