Reklama

Sześć bramek przy Bułgarskiej, ale Lech z niedosytem

Kolejny hit i kolejny podział punktów. Piłkarze Lecha Poznań remisując z GKS Katowice 3:3 utrzymali prowadzenie w tabeli ekstraklasy, ale nie wykorzystali szansy, by odskoczyć od najgroźniejszych rywali w walce o mistrzostwo Polski. To drugi z rzędu remis lidera, który ma w tym momencie 46 punktów. O dwa wyprzedza Zagłębie Lubin, które jako jedyne z czołówki w tej kolejce wygrało, oraz o trzy Jagiellonię Białystok i Górnika Zabrze.

Od początku gonili

Kolejorz niedzielne spotkanie domowe rozpoczął od błędu. Już około 5. minucie spotkanie natomiast przerwano, a wszystkiemu winne znów było zadymienie po racach. Piłkarze GieKSy wiedząc jaki styl gry preferują mistrzowie Polski starali się narzucić własne reguły przy Bułgarskiej. W kolejnych minutach za sznurki pociągała para Borja Galan Bartosz Nowak, a zespół z Katowic coraz lepiej radził się w wysokim pressingu. W 23. minucie groźnie zrobiło się za sprawą strzału Szkurina.

Odpowiedzieć na to wszystko starał się Leo Bengtsson, który poszukiwał Mikaela Ishaka, lecz wciąż więcej argumentów miała po swojej stronie GieKSa. Ekipa Zielonych w swoich szeregach też doskonale znanego w Poznaniu Alana Czerwińskiego. To właśnie były Lechita asystował przy golu Emana Markovicia, który dał przyjezdnym prowadzenie 1:0. Do końca połowy czasu pozostało niewiele, ale groźnym strzałem popisał się jeszcze Ishak. Nic to jednak nie dało, a na przerwę z jednobramkową zaliczą schodziła ekipa z Katowic.

Reklama

Los szczęścia

Po przerwie los uśmiechnął się do Poznaniaków. W 48. minucie Pablo Rodriguez chcąc zagrać w kierunku Ishaka, piłka odbiła się jednak od Arkadiusza Jędrycha, a ten bramką samobójczą dał mistrzom Polski remis 1:1. Graczom Kolejorza na chwilę dodało to wiatru w żagle, choć żółtą kartką za moment napomniany został Patrik Waalemark. Mimo wyrównania odpuszczać nie miała zamiaru także przyjezdna GieKSa, która już w 60. minucie znów objęła prowadzenie. Właśnie wtedy Bartosza Mrozka między słupkami pokonał polujący na gola od dłuższego czasu Ilja Szkurin. W kolejnych minutach sztaby szkoleniowe zaczęły stawiać na zmienników, a mecz daleki był od rozstrzygnięcia…

Cios za ciosem

Druga połowa rozpieszczała kibiców golami. Już w 74. minucie do kolejnego wyrównania doprowadził Daniel Hakans, który bez szans pozostawił między słupkami Strączka. Cztery minuty później moment nieuwagi Lechitów wykorzystał ponownie Marković, który zdobywając drugą bramkę znów dał Zielonym prowadzenie. Odpowiedź Kolejorza była jednak natychmiastowa, a w 80. minucie gola doczekał się Luis Palma, korzystając z podania Ali’ego Gholizadeha. Sama końcówka należała do nerwowych. Oba zespoły chciały coś wskórać, lecz status quo został już utrzymany (3:3).

Reklama

-\Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, to bardzo rozczarowujące. W drugiej połowie bardziej postawiliśmy się rywalowi, ale wciąż było w tym wiele chaosu. W szatni czujemy ogromny niedosyt, chcieliśmy zdobyć trzy punkty i nie jesteśmy zadowoleni z całego swojego występu

- powiedział Daniel HÅKANS z Lecha Poznań.

Kolejorz zachował jednak fotel lidera. Podopieczni Nielsa Frederiksena mają na koncie 46 oczek, co daje im przewagę 2 punktów nad Zagłębiem Lubin, oraz 3 nad Jagiellonią Białystok. Kolejny mecz drużyna rozegra na wyjeździe w kolejną sobotę. To wtedy czempioni zagrają z Pogonią Szczeci, która niespodziewanie okupuje strefę spadkową. 

Reklama

Lech Poznań – GKS Katowice 3:3 (0:1)

Hakans 74', Palma 80' - Marković 38', 79', Jędrych 48' (s.), Szkurin 60'

Składy zespołów

Lech: Mrozek, Pereira, Mońka, Skrzypczak, Gurgul, Kozubal (Ouma 79'), Rodriguez (Jagiełło 59'), Gholizadeh, Waalemark (Palma 68'), Bengtsson (Hakans 68'), Ishak (Agnero 68')

GKS: Strączek, Czerwiński (Wdowiak 90'), Jędrych, Olsen, Wasilewski, Rasak, Milewski (Łukasiak 73'), Galan (Jirka 73'), Nowak, Marković (Wędrychowski 90+3'), Szkurin (Zrelak 73')


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/04/2026 21:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości