Reklama

Pierwsza odsłona finału dla Lublina. Koszykarki Enei AZS-u powalczyły

Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań przegrały pierwszy mecz finałowy mistrzostw Polski z LOTTO AZS-em UMCS Lublin. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego nie są faworytkami w walce o złoty medal, ale doskonale rozpoczęły spotkanie. To jednak nie wystarczyło.

Dobre otwarcie

Pierwsze spotkanie finałowe z udziałem koszykarek LOTTO AZS-u UMCS Lublin i Enei AZS-u Politechniki Poznań otworzyła celnym rzutem Kamila Borkowska, i to ona wiodła prym wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 6:2. Natychmiast do odrabiania strat rzuciła się jednak Brittany Brown. Amerykanka nękała Lublinianki rzutami z każdego miejsca. Zza łuku trafiała również Aleksandra Pszczolarska, dając Poznaniankom kontakt (15:14).

Objęcie prowadzenia przez przyjezdne było kwestią czasu, a kluczem do tego okazał się rzut z dystansu Jovany Popović. Podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego miały szansę zakończyć pierwszą kwartę na prowadzeniu. W ostatnich sekundach Brooque Williams została sfaulowana przy rzucie z dystansu, a wykorzystane rzuty wolne dały AZS-owi UMCS prowadzenie 25:24.

Reklama

Potem było gorzej

Mniej doświadczone w grze o stawkę Poznanianki nie miały zamiaru odpuszczać. Wciąż jednak drużyna zbyt wolno wracała do obrony, co dało przestrzeń do ataku gospodyniom, które mają dużą przewagę wzrostu i siły. Z bardzo dobrej strony pokazała się Robbi Ryan (30:25). Z dystansu wciąż trafiała Williams, a w starciu serbsko-serbskim lepiej od Jovany Popović prezentowała się Dragana Stanković (38:26). Rękawice podjęła jeszcze Aleksandra Pszczolarska, lecz Lublinianki robiły co chciały, schodząc na przerwę z prowadzeniem 51:36.

Zbyt dużo błędów

Tuż po przerwie koszykarki AZS-u UMCS od razu ruszyły do ataku, podczas gdy Poznaniankom coraz mocniej udzielały się nerwy. Po celnym rzucie z dystansu Ryan było już 56:38. Gospodynie dalej grały swoje, a nie do zatrzymania była Kamila Borkowska. Przyjezdne na dobre stanęły na 38 punktach, co było efektem serii często prostych błędów. W końcówce szarpnęła Jovana Popović, a status quo został utrzymany - 11:11 (62:47).

Reklama

Akademiczki z Poznania grały jednak do końca i zaczęły trafiać za trzy. Trafiły Dominika Puzio, Jovana Popović i Aleksandra Pszczolarska, a w samej końcówce Natalia Rutkowska. Różnica była jednak zbyt duża, a mecz zakończył się wygraną Lublinianek 76:68.

Bardzo dobrze rozpoczęłyśmy to spotkanie, ale potem uciekła nam koncentracja. Był to bardzo trudny mecz, ale walczyłyśmy do końca. I na pewno w tej walce się nie poddamy. To jest walka o finał. Jutro jest nowy dzień, musimy wyeliminować błędy i mam nadzieję, że wrócimy do Poznania z jednym zwycięstwem

Reklama

- powiedziała Aleksandra Pszczolarska. 

Kolejne spotkanie oba zespoły rozegrają już jutro. Początek starcia zaplanowano również na 18:00. Następnie rywalizacja o mistrzostwo przeniesie się do Poznania.

LOTTO AZS UMCS Lublin – Enea AZS Politechnika Poznań 76:68 (26:25, 25:11, 11:11, 14:21)

Punkty dla AZS-u UMCS: Borkowska 19, Ryan 15, Williams 13, Gatling 8, Wnorowska 8, Stanković 8, Wojtala 4, Ullmann 1

Punkty dla Enei AZS-u: Pszczolarska 20, Popović 15, Brown 13, Carter 7, Rutkowska 6, Puzio 3, Haegenbarth 2, Hank 2


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/04/2026 19:59
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nazywają Go Kuropatwa 2026-04-14 21:44:18

    Przeglądając Zapis Pierwszego Meczu Z Gorzowem Wiedziałem Jest Finał Było To Zwycięstwo Nieco Wymęczone Podobnie Teraz Skąd Oni Ciebie Wytrzasnęli Trenerze Znajdź Sposób Na Kamilę Brawo Pszczoła Pozostałe Nie Gorsze 2026-04-14

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości