Reklama

Seniorek nie ma, Dorota Borowska trenuje z młodzieżówką. < Taka tendencja jest na całym świecie >

Reprezentacja Polski kanadyjkarek przygotowuje się do nowego sezonu. Na zgrupowanie we włoskiej Sabaudii powołano dziesięć zawodniczek, ale w tym gronie jest tylko jedna seniorka. To Dorota Borowska z Klubu Sportowego Posnania. Nasza mistrzyni Europy zdradziła, że czuje się zdecydowanie lepiej, niż w trakcie poprzednich przygotowań. Zapewnia, że młodsze koleżanki robią progres. "dziewczyny wydoroślały" - mówi podopieczna trenera Mariusza Szałkowskiego.

Dorota Borowska ma za sobą udany sezon poolimpijski. Wywalczyła w nim m.in. mistrzostwo Europy w C1 200 metrów, na mistrzostwach świata w C2 500 z Sylwią Szczerbińską była piąta. Partnerka zrezygnowała na razie ze szkolenia centralnego, w kadrze nie ma też innej olimpijki z Paryża Katarzyny Szperkiewicz. Następuje więc w reprezentacji z miana pokoleniowa. 

Taka tendencja jest na całym świecie. Niektóre doświadczone zawodniczki albo leczą kontuzje, albo już pokończyły kariery. Nie znaczy to jednak, że te młodsze kanadyjkarki nie nadążają za planem treningowym seniorek. Wręcz przeciwnie, sama jeszcze będąc w grupie U-23, trenowałam według planu starszych koleżanek i wychodziło mi to na dobre. Jeżeli damy szansę młodszej kadrze, która jest rozwojowa i przyszłościowa, to będziemy mieć zawodniczki, które z dumą będą mogły nas reprezentować na najważniejszych imprezach 

Reklama

- przyznaje Dorota Borowska.

I chociaż w minionym sezonie młode kadrowiczki nie stawały na podium młodzieżowych mistrzostw świata, czy Europy, to zdaniem liderki naszej reprezentacji poprawiły wyniki i zrobiły progres.

Dziewczyny stopniowo idą w górę. Trener Szałkowski prowadzi je takim planem treningowym, żeby szczyt możliwości osiągnęły na najbliższe igrzyska. Poprzedni, pierwszy rok współpracy miał być bazą, której im brakowało, dlatego na zawodach nie było widać tej jakości. Już w tym roku powinny prezentować się szybciej w torach. Dziewczyny wydoroślały, inaczej się z nimi rozmawia, sama widzę, że poważniej podchodzą do treningu
lub spraw okołotreningowych jak dieta, regeneracja czy sen

Reklama

– tłumaczy kanadyjkarka Posnanii. I zdradza, że czuje się dużo lepiej, niż rok temu na tym etapie przygotowań. I dotyczy to zarówno kondycji fizycznej, jak i psychicznej, kiedy ti potrzebowała czasu na odzyskiwanie sił po sezonie olimpijskim i wyczerpującej batalii o udział w igrzyskach w Paryżu:

Czuję się zdecydowanie lepiej aniżeli na początku zeszłego roku. Forma jest również zdecydowanie lepsza, startujemy z zupełnie innego punktu i liczę, że ta dyspozycja w nadchodzącym sezonie także będzie o wiele wyższa.  Sabaudia ma to do siebie, że jest dość obszernym jeziorem, gdzie jest się schować, niezależnie od warunków atmosferycznych. Trening jest systematyczny, nie ma przestojów z uwagi na wiatr pod prąd jak w Portugalii, który sprawiał, że fale podtapiały nam łódki. Jak jest systematyczność, to od razu poprawia się efektywność treningów.

Reklama

Zaczyna się walka o igrzyska

Nowy sezon będzie pewnym przełomem, bo wejdą w życie nowe zasady kwalifikacji olimpijskiej. Zostanie utworzony ranking, do którego zawodnicy startując w regatach będą zbierali punkty. Będą to m.in. zawody Pucharu Świata (pierwsze zaplanowano w Szeged w dniach 8-10 maja), czy mistrzostwa świata. A te w tym roku odbędą się w Poznaniu. I będą to zawody, w których do "zgarnięcia" będzie najwięcej punktów.

Jednym z celów zmiany regulaminu było zwiększenie znaczenia zawodów pucharowych. Teraz zawodnicy nie będą chcieli z nich rezygnować. Będzie to więc też spore wyzwania logistyczne, bo jedna z odsłon PŚ odbędzie się w Montrealu (9-12 lipca),

Reklama

Zbieranie punktów do rankingu olimpijskiego będzie priorytetem od samego początku i nie możemy sobie pozwolić na odpuszczenie PŚ w Kanadzie. Zdajemy sobie sprawę, że będzie to logistyczne wyzwanie dla całego związku, więc łódki trzeba będzie wysłać statkiem w kontenerze pewnie w maju po pierwszym PŚ w Szeged. Konieczne jest więc posiadanie zapasowych łódek. Jako kadra jesteśmy przygotowani na taką ewentualność. W przypadku
Doroty posługujemy się dwiema, pięcioletnimi łódkami startowymi, zrobionymi na miarę, które są przez nas sprawdzone. Dbamy o nie i mimo swoich lat są one w idealnym stanie. Jest też trzecia, całkiem nowa łódka, ale ona czeka już na igrzyska olimpijskie w Los Angeles

- wyjaśnia trener Mariusz Szałkowski.

Reklama

Obecne zgrupowanie reprezentacji Polski kanadyjkarek w Sabaudii zakończy się 20 stycznia. Po krótkiej, czterodniowej przerwie i pobycie w ojczyźnie zawodniczki wrócą do Włoch na kolejny obóz przygotowawczy.

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/01/2026 09:05
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama