Reklama

Simeon John, nowy rugbysta Posnanii: Fajny ten Wasz Poznań, a rugby? Widzę kilka różnic

Wystarczył jeden mecz, by zdobyć uznanie kibiców. Simeon John, reprezentant Barbadosu, który w sobotę zadebiutował w barwach Posnanii pokazał, że jest niezwykle silnym, ale i skutecznym zawodnikiem. Jak trafił do Poznania, jak się tutaj czuje, co myśli o swoim nowym zespole i jak długo będzie tu grał. Polecamy rozmowę z zawodnikiem pierwszej linii młyna Posnanii.

Pierwszy mecz w barwach Posnanii, wysoka wygrana z Arką Rumia i pierwsze Twoje punkty. Jakie wrażenia po tym spotkaniu?

- To był dobry mecz z nowymi kolegami. Zagraliśmy ze sobą pierwszy raz, widzę trochę różnic w grze, no i językowych. Cały czas to rozgryzam. Ogólnie było nieźle. Obawialiśmy się załamania pogody, ale było ok. Przydarzyło się nam kilka błędów, jednak szybko wypracowaliśmy dużą przewagę. Chłopaki wytrzymali, dobra robota zrobiona, to najważniejsze.

Opowiedz coś o sobie, o twojej dotychczasowej karierze w rugby.

Reklama

Moja przygoda z rugby zaczęła się w Barbadosie. Tam dorastałem, trenowałem, gram w reprezentacji narodowej zarówno w piętnastkach, jak i siódemkach. Potem przeprowadziłem się do Kanady i tam grałem. Ale grałem tez w innych ligach, m.in.: w Iranie, w Dubaju oraz w Japonii. A teraz jestem tutaj w Polsce, w Poznaniu. Pierwszy mój raz w tym kraju.

Jak to się stało, że trafiłeś do Poznania, do Posnanii?

Mam znajomego, który grał tutaj w Polsce i tak się dowiedziałem, że jest możliwość, by zagrać tutaj w lidze.

Reklama

Widzisz dużo różnic w grze, dużo różnic między polskim rugby, a tym, które znałeś do tej pory?

Oczywiście małe różnice są, choćby w szybkości akcji, albo w obronie, ale to drobne sprawy. Dla mnie największa różnica to język. Z kilkoma chłopakami dogaduje się po angielsku. Próbuję słów po polsku, ale to bardzo trudne. 

Będziesz tutaj w Posnanii przez cały sezon?

Tak, taki jest plan. Chcę jedynie w przerwie pojechać na Święta i potem wrócić i grac do końca sezonu.

Miałeś już szansę zobaczyć Poznań, może pospacerować trochę po Starym Mieście? Jeśli tak, to jak sie Tobie u nas podoba?

Reklama

Tak, zrobiłem już mały rekonesans. Ładne, fajne miasto. Czuję tu trochę takich włoskich i francuskich wibracji. Kawiarenki, knajpki, bardzo mi się podoba. Fajny ten Wasz Poznań.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości