Takiej sytuacji nie przypominają sobie najstarsi kibice motosportu. Zaplanowana na najbliższy weekend 5. runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski została odwołana. A miała to być runda ostatnia, czyli wielki finał sezonu. Kto zostanie mistrzem kraju w poszczególnych klasach?
Tegoroczny sezon Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski miał składać się z pięciu rund. Inauguracja miała miejsce w ostatni weekend maja na Torze Poznań. Następne dwie rundy odbyły się na torach zagranicznych: na Pannonia Ring na Węgrzech i na Slovakia Ring na Słowacji. W ostatni weekend sierpnia kierowcy wrócili do Poznania na rundę czwartą i niektórzy już zapowiadali swój start w wielkim finale. Ale ten się nie odbędzie.
W związku ze zbyt małą frekwencją, Automobilklub Wielkopolski zmuszony jest odstąpić od organizacji 5. rundy Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski i Pucharu Polski, które miały odbyć się na Torze Poznań w dniach 11-12.09.2026 r. Wcześniej dokonane płatności zostaną zwrócone
Reklama
- czytamy w komunikacie Automobilklubu Wielkopolski.
Dopytaliśmy więc o liczbę zgłoszonych i o szczegóły.
Mieliśmy zaledwie 37 zgłoszeń. Nie przypominam sobie takiej sytuacji, ale przy takiej frekwencji nie jesteśmy w stanie zorganizować zawodów. Ekonomicznie nie ma to żadnego uzasadnienia. Skąd takie małe zainteresowanie? Jest wiele powodów. Na pewno ten finansowy jest jednym z kluczowych
- mówi nam Dariusz Marszałek, Dyrektor Wyścigu.
Start w Poznaniu mieli zaplanowany m.in. motocykliści Wójcik Racing Team, Mateusz Molik i rekordzista toru Milan Pawelec.
Jako zespół byliśmy gotowi. Mateusz miał w planie startować, dwa motocykle były gotowe. Żałujemy, bo celem było ponownie wygrać w Poznaniu i wywalczyć kolejne mistrzostwo Polski. A tak będzie wicemistrzem, bo z powodu naszej nieobecności na rundach na Węgrzech i na Słowacji miał mniej szans na zdobycie punktów. Terminy pokrywały się z Mistrzostwami Europy. W Poznaniu wygrał jednak wszystkie swoje wyścigi w klasie Superstock 1000, więc teraz była duża szansa, by zrobił to ponownie. No ale tej szansy nie będzie
- mówi Jacek Molik, trener Mateusza.
Podobnie jest z Milanem Pawelcem, który dwa tygodnie temu w Poznaniu kolejny raz pobił rekord toru w klasie Superbike i zakładał, że w ten weekend ponownie pokona lidera klasyfikacji generalnej Artura Wielebskiego i wywalczy tytuł mistrza kraju. W zaistniałej sytuacji będzie musiał "zadowolić się" srebrnym medalem.
Polski Związek Motorowy nie podał jeszcze oficjalnej informacji, ale wiadomo już, że tytuły mistrzowskie zostaną przyznane na podstawie wyników po czterech rundach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze