Reklama

ROZMOWA. Ryan Douglas: Pokochałem Poznań, nie mówię żegnajcie, lecz do zobaczenia

Ryan Douglas to niekwestionowany lider Hunters PSŻ Poznań. Żużlowiec z najlepszą średnią punktową w Metalkas 2. Ekstralidze, a od niedawna także drużynowy mistrz świata. Z końcem tego sezonu opuści jednak Poznań. Miasto, które, jak mówi pokochał. "Spędziłem tutaj wspaniały czas" - mówi Australijczyk, ulubieniec poznańskiej publiczności. W najbliższy weekend wraz z zespołem odjedzie na Golęcinie mecz finałowy z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, a następnie jeszcze w barażach.

Beata Oryl-Stroińska: Sezon jeszcze trwa, ale wiadomo, że Ty po ostatnim meczu pożegnasz się z drużyną. To trudny moment?

Ryan Douglas: Trudny, ale na razie o tym nie myślę. Mamy jeszcze o co walczyć i do końca chcę tej drużynie dać jak najwięcej. Myślę, że i tak w tym sezonie zrobiliśmy już kawał dobrej roboty i Poznań może być z tego dumny. Ale sezon jeszcze sie nie skończył.

Pamiętasz ten dzień, w którym pojawiłeś się w Poznaniu pierwszy raz?

Oczywiście, pamiętam ten dzień. Pamiętam, że zostałem tutaj bardzo dobrze przyjęty. Klub postawił na mnie, chociaż jeździł jeszcze w lidze niżej, niż teraz. Dostałem szansę rozwoju i myślę, że ja dobrze wykorzystałem.

Reklama

Polubiłeś to miejsce?

Bardzo. Te trzy lata to był wspaniały czas. Czas, w którym sportowo bardzo się rozwinąłem. Czuję więc ogromną wdzięczność do klubu i do wspaniałych kibiców, bo dzięki nim czuję się tutaj jak w domu. Pokochałem Poznań.

Nie szkoda stąd odchodzić?

Mam możliwość ścigania się w większym klubie i na wyższym poziomie rozgrywek. Myślę, że to dobry moment i już czas, by spróbować. Każdy sportowiec chce się rozwijać, ja również. 

Czujesz się w życiowej formie? Na PGE Narodowym jeździłeś znakomicie zostając z reprezentacją Australii drużynowym mistrzem świata. Jakie to uczucie?

Reklama

Na pewno ten rok jest dla mnie znakomity. Mistrzostwo świata to niesamowite uczucie, spełniłem jedno ze swoich sportowych marzeń.

Prezes PSŻ-u Poznań powiedział, że jak tylko powiesz "wracam", to zawsze tutaj miejsce dla Ciebie będzie. To ma szansę się wydarzyć?

A dlaczego nie? Ja tak sobie też tłumaczę, że nie mówię żegnajcie, lecz do zobaczenia.

 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/09/2026 12:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości