Tadeusz Michalik, brązowy medalista olimpijski w zapasach ogłosił zakończenie kariery. W najbliższy weekend podczas mistrzostw Polski ostatni raz stanie do walki o medal. "Kamień spadł mi z serca, bo decyzję podejmowałem bardzo długo. Ale trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść" - mówi nam zapaśnik Sobieskiego Poznań, jeden z najlepszych poznańskich sportowców ostatnich lat.
Mistrzostwa Polski seniorów w zapasach, które odbędą się w najbliższy weekend w Janowie Lubelskim dla Tadeusza Michalika będą wyjątkowe. Do walki o medal stanie ostatni raz w swojej karierze. Marzy mu się zakończenie tej drogi medalem i podium u boku klubowych kolegów, bo w kategorii 97 kilogramów wystartują także Gerard Kurniczak i Artsiom Szumski.
Byłoby cudowanie stanąć ostatni raz z nimi na podium. Ale jakkolwiek będzie, to na pewno będą to moje ostatnie zawody
- mówi nam Tadeusz Michalik.
Zapaśnik Sobieskiego Poznań pierwszy swój medal rangi mistrzowskiej wywalczył w 2016 roku w Rydze, gdzie zdobył brąz mistrzostw Europy. Dwukrotnie był piąty na mistrzostwa świata. Najbardziej z tego piątego miejsca cieszył się wtedy, gdy oznaczało ono kwalifikację do igrzysk olimpijskich w Tokio.
Mówię sobie, że tak właśnie miało być. Bo kto wie, czy gdybym wtedy nie wygrał tej walki o brązowy medal i nie stanąłbym na podium mistrzostw świata, to potem sięgnąłbym po medal olimpijski. A tak czułem niedosyt i wiemy jak to się skończyło
- przypomina nasz utytułowany zawodnik.
Skończyło się brązowym medalem Igrzysk w Tokio. Tadeusz został medalistą olimpijskim podobnie, jak jego siostra Monika. Czuje się sportowcem spełnionym, ale nie ukrywa, że decyzja o zakończeniu kariery była dla niego bardzo trudna.
Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść. I ja wiedziałem, że ten moment już nadszedł. Ale nie zdawałem sobie sprawy, że będzie to aż tak trudne. Bałem się. Czego? Że będę żałował, że sobie nie poradzę. Pytałem: jak to będzie? Jednak całe moje życie to sport, to zapasy. 15 lat startów tylko w seniorskiej reprezentacji. Rok w rok, wyjazdy, zgrupowania, treningi. Były i trudne chwile, kłopoty ze zdrowiem powroty na matę. To wszystko jest bardzo wyczerpujące. I fizycznie i też tak dla głowy. A jednak człowiek się boi powiedzieć "to koniec". Ja znalazłem wreszcie odwagę i to powiedziałem. I poczułem dużą ulgę, kamień spadł mi z serca
- zdradza Tadeusz Michalik.
Zapaśnik najpierw powiedział osobom kluczowym w jego karierze zawodowej, czyli w klubie, m.in. prezesowi Antoniemu Obryckiemu, w kadrze - trenerowi reprezentacji, oraz w Wojsku, bo Michalik to żołnierz Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego.
Są osoby, które musiały się tego dowiedzieć ode mnie. A nie np. z mediów. Antoni Obrycki, pułkownik Mariusz Denkewicz, trener Piotr Krajewski. Wojsko jest dla mnie szczególnie ważne. Do końca będę wdzięczny za rok 2019, kiedy zostałem niemal bez niczego. To Wojsko mnie uratowało, to dzięki wsparciu finansowemu z CWZS mogłem kontynuować karierę. I przez te wszystkie lata służby mogłem liczyć na pomoc
Reklama
- opowiada Tadeusz Michalik. I zapewnia, że przy zapasach zostaje:
Już od jakiegoś czasu prowadzę w Sobieskim treningi z dziećmi. Bardzo to polubiłem, czuję, że dzieci też są ze mną zżyte. Ale też tego dopiero się uczę. U boku trenera Antka. Nawet chyba nie mówię o tym, że to moja praca. To to wielka przyjemność dla mnie. Bardzo to lubię.
Będąc medalistą olimpijskim chyba nie można być niespełnionym?
Ja czuję się spełnionym sportowcem w stu procentach. Jestem dumny z tego, że zawsze dawałem z siebie sto procent. Uważam, że w sporcie musisz dawać sto procent zaangażowania. Inaczej nie odniesiesz sukcesu. Od zawsze wyznawałem taką zasadę i się jej trzymałem. Do samego końca.
Reklama
Tadeusz Michalik 16 lutego skończy 35 lat. Brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Tokio, brązowy medalista mistrzostw Europy oraz mistrzostw świata wojskowych. Wywalczył 13 medali mistrzostw Polski seniorów. Jest wielokrotnym stypendystą sportowym Miasta Poznania i Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Od 2024 roku jest radnym Gminy Czerwonak.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze