Reklama

Wszyscy wskazują na błędy piłkarzy Lecha. Komentarze po meczu z Crystal Palace

"Wykorzystali nasze błędy", "Zostaliśmy skarceni za swoje błędy", "Wynik, który oddaje liczbę błędów" - w każdym z pomeczowych komentarzy piłkarzy i trenera Lecha słowo "błędy" się powtarza. Nie może być inaczej, skoro mistrz Polski wszystkie cztery gole stracił właśnie po błędach. Często prostych stratach, czy złych podaniach. I przegrał w Londynie z Crystal Palace 0:4.

Myślę, że 4:0 to wynik, który oddaje ilość błędów, które popełniliśmy w tym spotkaniu, ponieważ wszytskie bramki Crystal Palace padały po naszych pomyłkach. Musimy to wyeliminować. Mieliśmy też sytuacje w ataku i sądzę, że dużo by nam dało gdybyśmy rozpoczęli mecz od prowadzenia, bo była na to szansa. Widać było jakość ich zawodników, wszystkie nasze błędy zostały przez nich wykorzystane, a to pokazuje, że nie można popełniać błędów na takim poziomie, bo od razu odczujemy tego konsekwencje

- podsumował Wojciech Mońka. 

Reklama

Przy wszystkich naszych bramkach można było zrobić więcej. To boli, bo zostaliśmy skarceni za swoje błędy. Rywal będący na takim poziomie takie błędy wykorzystuje. Wynik jest trochę zbyt wysoki jak na to, jak wyglądała nasza gra dzisiaj. Szczególnie na początku mieliśmy dwie sytuacje, można było zrobić trochę więcej. Wiemy, że w takich spotkaniach wielu dobrych okazji nie będzie, więc trzeba się postarać wykorzystać to co się stworzyło. Widać było, że ci zawodnicy mają potencjał, prezentują wysoki poziom i grają z zespołami ze światowego topu na co dzień. My też mieliśmy swoje momenty, kiedy stawialiśmy im czoła. Niestety nasze proste błędy zostały wykorzystane

- uważa Mateusz Lis, bramkarz Lecha Poznań.

Reklama

Biorąc pod uwagę obraz gry, to było to spotkanie, jakiego się spodziewaliśmy. 0:4 to bardzo wysoka porażka, ale ja nie mam poczucia, że zostaliśmy zmiażdżeni, ale zostaliśmy ukarani przez przeciwnika w niektórych sytuacjach. Wykreowaliśmy sobie swoje okazje, ale nie ustrzegliśmy się głupich błędów, których na takim poziomie się nie wybacza. Musimy się wystrzegać takich rzeczy w przyszłości. Były też dobre elementy z naszej gry, z których mam prawo być zadowolonym - ze sposobu, w jaki fragmentami stwarzaliśmy sobie sytuację, czy jak graliśmy z piłką przy nodze. Muszę jednak podkreślić, że Crystal Palace grało na wysokim poziomie i wykorzystali nasze błędy

- to opinia Nilesa Frederiksena, trenera Lecha. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/09/2026 07:07
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nazywają Go Kuropatwa 2026-09-18 06:59:24

    -dawno temu to było w samolocie na tajwan - -klasa biznes zaproszony tam zostałem jako ważny gość - -spotkałem przedstawiciela manchester delegata komitetu olimpijskiego z tego miasta – - przypominam o organizację igrzysk rok 2000 ubiegały się beijing/pekin sydney i manchester – - zeszliśmy na temat piłki nożnej – - a czy znasz drużynę piłkarską z tego miasta manchester united – - w 1968 roku zdobyli puchar europy nie przegrywając żadnego meczu – - przegrali przegrali odpowiedziałem – - to wtedy w polsce grano w piłkę nożną usłyszałem - - a któż to taki? – - grali grali i to jak z polską drużyną górnik zabrze – - a kiedy to było? - - podałem dzień meczu na old traford i w chorzowie – - oraz wynik i strzelców bramek – - dodam w kilka lat później wyeliminowaliśmy ich narodowców z mundialu – - spoglądając na ten mecz ograniczam się do relacji można zapytać za tym niezwykle zresztą uprzejmym dżentelmenem- - to w polsce gra się w piłkę – - to taki poziom prezentuje mistrz naszej ligi z zespołem na poziomie londyńskiego lzs winogrady- - nic ino zaprzestać śledzić rodzime rozgrywki ligowe- --- jeżeli popełniłeś błędy oznacza to nie umiesz nie potrafisz grać --- 2026-09-18

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości