Piłkarze Lecha Poznan doznali pierwszej ligowej porażki w sezonie. I to na klka dni przed wyjazdowym, trudnym meczem z Crystal Plalace. W Zabrze ulegli Górnikowi 1:2 i stracili pozycje lidera rozgrywek. Zdaniem trenera Kolejorza jego drużyna nie zasłużyła w tym meczu na komplet punktów.
- Dosyć nietypowe uczucie w ostatnim czasie dla nas, czyli przegrany mecz. Trzeba szczerze powiedzieć, że nie zasługiwaliśmy na wygraną. To był Rozczarowujący występ mojej drużyny. Graliśmy z czołowym zespołem w Ekstraklasie, Górnik to topowa drużyna i musisz wejść na wyższy poziom, żeby wygrać. Zwłaszcza w drugiej połowie tego nie zaprezentowaliśmy. Zgubiliśmy strukturę, broniliśmy zbyt nisko i przestaliśmy wtedy właściwie grać. Jasne, popełniliśmy błędy przy stałych fragmentach gry, nie upilnowaliśmy przeciwnika, ale uważam, że naszym problemem było to, że właściwie nic nie kreowaliśmy w ofensywie. To niespotykane, żeby nasz wskaźnik goli oczekiwanych był na poziomie zaledwie 0,5. To jest główny problem, że nie wywieźliśmy stąd choćby punktu.
- Słabsza nasza druga połowa. Nie potrafiliśmy się dłużej utrzymać przy piłce, wkradła się nerwowość. Chcieliśmy wszystko grać za plecy i na to Górnik był przygotowany. W drugich połowach w tym sezonie potrafiliśmy zachowywać spokój, a dzisiaj tego zabrakło. Rywale szybko rozegrali swoje stałe fragmenty gry, ale my też mieliśmy odpowiednio dużo czasu, żeby się zorganizować. Powinniśmy wziąć odpowiedzialność za swoich zawodników i szybciej się ustawić.
- W pierwszej połowie w miarę kontrolowaliśmy to spotkanie, nie było może jakiejś dużej przewagi, ale schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem. W drugiej połowie powinniśmy mocniej przejąć inicjatywę i zdobyć kolejne bramki, a dosyć łatwo ją oddaliśmy. Rywale dwa razy trafili do siatki i wygrali to spotkanie. Być może zabrakło trochę mądrości w naszej grze, nie powinniśmy tak łatwo dać się zepchnąć do niskiej obrony, tylko cały czas kontrolować ten mecz. Szkoda strat goli ze stałych fragmentów, ale te rzuty rożne się z czegoś brały. Górnik cały czas napierał, a nam nie do końca udawało się oddalić to zagrożenie. Następnym razem musimy mocno tego unikać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
- nareszcie jakiś już nie nazwę szkoleniowiec trener acz istota ludzka co po człowieczemu wyraża się - -najłatwiej powiedzieć - -z przebiegu gry byliśmy lepsi - -stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych innymi słowy do strzelenia bramek - -nie potrafiliśmy jednak ich wykorzystać - -jeśli tak to należałoby wymienić tych co temu nie podołali - -zatem i pół drużyny - -nareszcie; „gość z klasą” - -najłatwiej najbardziej poręczne wysłuchiwać bajdurne bajdurzenia rodzimych - -„szkoleniofcuf„- -„fszystko im pżeszkadza winni sendziowie” - -zostań jak najdłużej w lechu - -kto tam ciebie wynalazł - -tomek rząsa - -swego czasu powiedział mi; „nie urwałbyś mi się”- -odpowiedziałem; to wszystko co umiałeś - -przez pierwsze dwadzieścia minut- -później albo i następnie zrobiłbym z ciebie pośmiewisko - -a tu masz … 2026-09-13-
- nareszcie jakiś już nie nazwę szkoleniowiec trener acz istota ludzka co po człowieczemu wyraża się - -najłatwiej powiedzieć - -z przebiegu gry byliśmy lepsi - -stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych innymi słowy do strzelenia bramek - -nie potrafiliśmy jednak ich wykorzystać - -jeśli tak to należałoby wymienić tych co temu nie podołali - -zatem i pół drużyny - -nareszcie; „gość z klasą” - -najłatwiej najbardziej poręczne wysłuchiwać bajdurne bajdurzenia rodzimych - -„szkoleniofcuf„- -„fszystko im pżeszkadza winni sendziowie” - -zostań jak najdłużej w lechu - -kto tam ciebie wynalazł - -tomek rząsa - -swego czasu powiedział mi; „nie urwałbyś mi się”- -odpowiedziałem; to wszystko co umiałeś - -przez pierwsze dwadzieścia minut- -później albo i następnie zrobiłbym z ciebie pośmiewisko - -a tu masz … 2026-09-13-