Jest dwukrotnym olimpijczykiem, byłym wicemistrzem świata i czterokrotnym medalistą Europy w wioślarstwie. Ale nie byłym wioślarzem, bo chociaż dwa lata temu Wiktor Chabel karierę sportową zakończył, to teraz ją wznowił. To nie jedyna zmiana. Mieszkający w Poznaniu Wiktor Chabel nie reprezentuje już barw KS Posnania. Jest zawodnikiem AZS-u AWF-u Warszawa.
40-letni Wiktor Chabel zakończył sportową karierę, ale z wioślarstwem się nigdy nie rozstał. Kilka miesięcy temu wrócił do regularnych treningów i postanowił wznowić sportową karierę.
Moje życie zmieniło się kilka lat temu odkąd zawierzyłem je Bogu, Jezusowi. I codziennie oddaję je Jemu i wierzę, że to on zasiał we mnie tą myśl powrotu do wioseł. Często jest tak, że boimy się podejmowania decyzji o zmianie pracy, czy zrobić jakiś ważny krok. Ja wierzę, że swoim powrotem kogoś zainspiruję, że warto spróbować, że warto coś zrobić, postawić na stare marzenia i może się spełnią
Reklama
- mówi Wiktor Chabel mając na myśli zapewne wywalczenie olimpijskiego medalu. Dwukrotnie do olimpijskiego podium zabrakło mu (w czwórce podwójnej) kilku setnych sekundy.
Na razie cieszę się wioślarstwem, ten start w mistrzostwach Miasta Poznania dał mi dużo optymizmu i wiary, że to, co robię idzie w dobrym kierunku. A jak będzie, to zobaczymy. Pokażą tez Regaty Centralne, które będą tutaj jesienią. Ostateczne decyzje i tak będą podejmować trenerzy reprezentacji, ja staram się na razie solidnie pracować
Reklama
- deklaruje Wiktor Chabel, który nie jest już zawodnikiem Posnanii:
Zamknąłem etap w Posnanii. Pożegnałem się, bardzo dziękuję za współpracę, bo to właśnie w barwach Posnanii odniosłem największe swoje sukcesy. Uznałem, że skoro coś zmieniać, to zmieniać po całości, stąd AZS AWF Warszawa.
W Mistrzostwach Miasta Poznania wioślarz AZS-u AWF-u Warszawa wywalczył w jedynce srebrny medal przegrywając nieznacznie z Jakubem Woźniakiem z KW04 Poznań.
Jestem bardzo zadowolony. Kuba jest medalistą mistrzostw świata, cały rok był w szkoleniu centralnym, dlatego tym bardziej się cieszę, że przez większość wyścigu prowadziłem. Wiem nad czym mam pracować na tym wysokim tempie, dlatego myślę, że będę mógł jeszcze "dołożyć" coś więcej
Reklama
- przyznał Wiktor Chabel oceniając też dystans, na którym się ścigano. Nie były to dwa kilometry, lecz 1500 metrów. Czyli tak, jak będzie podczas igrzysk w Los Angeles.
Trochę inaczej, ale ja uważam, że jak ktoś szybko pływa, to na 1500 metrów też będzie szybko płynął.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze