Reklama

Wypuszczone zwycięstwo z rąk i koniec sezonu. Enea AZS Politechnika nie zagra o medale

Wygrać, wyrównać stan rywalizacji na 2:2 i wrócić na decydujący mecz do Sosnowca. Taki był cel koszykarek Enei AZS-u Politechniki Poznań w czwartym spotkaniu pierwszej rundy play-off Orlen Basket Ligi Kobiet z Zagłębiem. Po bardzo wyrównanym i dramatycznym meczu nie udało się go zrealizować. To oznacza, że o medale powalczy zespół Zagłębia, a poznanianki zakończyły sezon. na 6. miejscu. Prawdopodobnie był to ostatni mecz w karierze Agnieszki Skobel.

Początek spotkania należał do zespołu z Sosnowca, który otworzył mecz serią 7:0. Pierwsze punkty poznanianki zdobyły dopiero po trzech minutach gry, kiedy to za 3 punkty trafiła Jovana Popović. Odrabianie strat szło Enei bardzo mozolnie, podobnie, jak zdobywanie punktów. Ale z tym rywalki też miały sporo problemów. Zdecydowanie więcej było błędów. Po ośmiu minutach poznanianki pierwszy raz wyszły na prowadzenie, po akcji Jessiki Carter (10:9). Zespół gości przez 5 minut (!) nie zdobył punktów, w efekcie po pierwszej kwarcie koszykarki Enei prowadziły 14:9.

W drugiej kwarcie skuteczność też pozostawiała wiele do życzenia, ale częściej do kosza trafiały koszykarki z Poznania. W połowie tej części gry prowadziły 19:11. Dobrą zmianę dała Britney Jones, pod koszem dzielnie walczyła Jessika Carter. Tyle, że rywalki powoli się rozkręcały. Sygnał do ataku dała Aleksandra Pszczolarska, której akcje pozwoliły na zmniejszenie strat do dwóch punktów (23:21). W końcówce skuteczniej zagrały podopieczne Wojciecha Szawarskiego i Enea AZS Politechnika prowadziła 29:23.

Reklama

Trzecią kwartę lepiej rozpoczęły sosnowiczanki, które potrzebowały czterech minut, by nie tylko odrobić straty, ale wyjść na prowadzenie. Stało się tak po kilku składnych akcjach, celnej trójce Klaudii Wnorowskiej i punktach Kamili Borkowskiej (34:37). Ale grę napędzała i zdobywała punkty także świetnie grająca Kiki Calloway. Enea wróciła jednak do swojego rytmu, zacieśniła obronę, dwa razy za trzy punkty rzuciła Britney Jones i po trzeciej kwarcie było 45:40 dla drużyny gospodarzy.

To nie był koniec emocji, bo po pięciu minutach czwartej kwarty ponownie był remis 51:51. Bardzo dobrze wciąż grała w Zagłębiu Kiki Calloway, a w poznańskim zespole najlepszy mecz w sezonie rozgrywała Britney Jones. Na dwie minuty przed końcem spotkania ponownie był remis 55:55. Na minutę 57:59. W nerwowej końcówce znów klasę pokazała Kiki Calloway, która czwarty raz w meczu trafiła za trzy punkty. Wyprowadziła Zagłębie na prowadzenie 62:57. Poznanianki miały 35 sekund na odwrócenie losów spotkania, ale to im się nie udało. Przegrały 61:66. Do półfinału Orlen Basket Ligi Kobiet awansował zespół z Sosnowca, Enea AZS zakończyła sezon na 6. miejscu. 
 

Reklama

Bardzo boli ta porażka, bo zostawiłyśmy na parkiecie i serce i zdrowie. Głęboko wierzyłyśmy w to zwycięstwo, dlatego jest nam tak bardzo przykro. Zwłaszcza, że przez większość meczu prowadziłyśmy. Zabrakło chyba już sił 

- powiedziała Agnieszka Skóbel, kapitan Enei AZS-u Politechniki Poznań, dla której był to prawdopodobnie ostatni mecz w karierze.

Bardzo dziękuję całemu zespołowi za ten mecz i za cały sezon. Chcieliśmy wrócić na piąty mecz do Sosnowca i byliśmy blisko. Wiem, że każda z dziewczyn dała z siebie wszystko, by to wygrać. Nie udało się z różnych względów, nie chciałbym tak na gorąco podsumowywać, przyjdzie na to czas

Reklama

- powiedział Wojciech Szawarski, trener Enei AZS-u Politechniki Poznań. 

Enea AZS Politechnika Poznań - MB Zagłębie Sosnowiec  61:66 (14:9, 15:14, 16:17, 16:26)

Punkty dla Enei: Britney Jones 25, Jessica Carter 16, Agnieszka Skobel 8, Zuzanna Puc 6, Jovana Popović 5, Natalia Rutkowska 1

Najwięcej dla Zagłębia:  Keondria Calloway 23, Klaudia Wnorowska 18, Aleksandra Pszczolarska 14

 

 

 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/03/2025 20:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Galopujący Koń 2025-03-21 07:55:37

    No cóż, kontrowersyjna decyzja sędziów przy stanie 55-53, błąd kroków, dała wyrównanie Zagłębiu… … no i zaczęło się … Nie widzę potrzeby pierwszej rundy play off grać do trzech zwycięstw… Po co, i jakie tego korzyści szkoleniowe … Tę rundę gramy na mecz, rewanż i decyduje różnica punktów … Od półfinałów, do trzech zwycięstw… Po co pierwszy zespół gra z ósmym trzy mecze, Podobnie inne… Ostatni mecz Pani Agnieszki … Przykro było na to patrzeć … Piąty mecz z tym samym zespołem, przypominam, kończyliśmy rundę zasadniczą meczem z Zagłębiem … Kolejny mecz ?… Zagłębie wygrałoby zdecydowanie, Koszykarki są przemęczone… Agnieszka, żadnego pomysłu rozegrania piłki, w zamian wchodzi na dwie zawodniczki przeciwnika, i … szarpanina… Podobnie inne, nie widać świeżości, chęci gry… Rzucają, bo muszą… Ja dzisiaj celniej rzucam do kosza… Dotyczy to wszystkich pozostałych zawodniczek AZS… Świetny trener, wierzę zrobi dobry zespół… Dziękujemy Pani Agnieszce, nie tak winno wyglądać zakończenie kariery… Przykro było na to patrzeć… Zawodniczka, tak zasłużona, jest przemęczona… Zasłużyła na ogromny szacunek… Kto ponosi za to winę… Najbardziej rozbawiła mnie rozmowa dwóch działaczy, którzy z uśmiechem zadowolenia, czytaj, samozadowolenia, spekulowali, albo i dywagowali, jak wyglądałby piąty mecz tych drużyn… Czytaj, szósty… Wygrałoby Zagłębie, a sam mecz nie byłby nikomu potrzebny… Niechby oni sami, owi działacze, zagrali… Najlepiej rzucić piłkę dziewczętom i przyglądać się temu … Pani Kamila w pierwszym meczu w pierwszej kwarcie, zagrała tak, jakby chciała przekonać, albo wykazać, że nie potrafi w koszykówkę grać… Później już było lepiej… Koszykarki były sobą zmęczone … … byłby szósty mecz… ojejku, tylko po co … ? Trzeba coś z tym zrobić… Mężczyźni posłali na pole bitwy dziewczyny i temu się przyglądają… Rzucili im piłkę… Sytuacja z błędem kroków o wszystkim zadecydowała… Wyrównały i już poszło… Zbudujemy zespół na Euroligę… Świetny sztab szkoleniowy, oddani działacze… Ja też robię, co mogę… Jak zauważacie, nie tylko przyglądam się całej tej zaistniałej sytuacji … 2025-03-21

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Galopujący Koń 2025-03-22 06:47:30

    Trzeba coś z tym zrobić, nie może być tak, że zawodniczki słaniają się po parkiecie, a zadowoleni z siebie, ze znaczną nadwagą działacze PZKosz, z nieukrywaną satysfakcja dywagują; Jak poszedłby piąty, czytaj szósty mecz. A kiedy zauważyłem, że są zmęczone, usłyszałem; Trzeba trenować… 2025-03-22

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Galopujący Koń 2025-03-22 11:55:33

    Tak dłużej nie może być… Poproszę moją serdeczną przyjaciółkę byłą koszykarkę, Patrycję Gulak-Lipka, aby zrobiła z tym porządek… Rozgrywki mają dawać radość i odpoczniecie… Zawodniczki; Nie mogą być fizycznie zajechane… Patrząc, albo przyglądając się jeno ostatnim ich zmaganiom, nie wydawało się, jakoby miały chęć gry… Już nie nazwę tego chęci rzutu… Panowie działacze PZKosz ze znaczną nadwagą i z uśmiechem zadowolenia twierdzą co innego… Trzeba trenować… Partycja zrobi z tym porządek … 2025-03-22

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama