Reprezentacja Polski hokeistów na trawie (z trzynastoma zawodnikami z poznańskich klubów w składzie) rozpocznie w niedzielę walkę o awans do tegorocznych mistrzostw świata. Jeden z dwóch turniejów odbywa się w stolicy Chile - Santiago. Temperatura w cieniu sięga tam za dnia trzydziestu stopni Celsjusza. "Mogą decydować niuanse, jak choćby reakcja na te wysokie temperatury" - mówi Dariusz Rachwalski, selekcjoner reprezentacji Polski, której zadaniem jest zajęcie miejsca w czołowej trójce.
Polacy do Chile wyjechali już w niedzielę z Poznania. Autokarem do Berlina, stamtąd samolotem do Paryża, a następnie do Santiago. Od poniedziałku trenują już na miejscowych obiektach. Warunki wymagające, upał, słońce i wysoka wilgotność powietrza,
Wylecieliśmy wcześniej, gdyż w Polsce nie mamy warunków do przygotowań na otwartych boiskach. Szukanie innych miejsc na konsultację nie miało sensu, bo skoro lecimy na drugi koniec świata, to warto było pojawić się tu wcześniej. Poza tym większość drużyn tak zrobiła, bo trzeba przejść proces aklimatyzacji, oprócz treningów, jest także możliwość rozegrania meczów kontrolnych. Nie ma możliwości, żeby słońce schowało się w ciągu dnia, mamy tu pełnię lata. Dopiero adaptujemy się do gry na boiskach otwartych, niektórzy zawodnicy dopiero co "zeszli z hali"
Reklama
- powiedział Dariusz Rachwalski w rozmowie z redaktorem Marcinem Pawlickim.
Nie tylko warunki pogodowe będą wymagające, ale przede wszystkim przeciwnicy. W fazie grupowej będą to: Korea Południowa, Irlandia oraz Kanada. Wszystkie wyżej sklasyfikowane w rankingu od biało-czerwonych.
Marzy nam się awans, czekamy na to już 24 lata. Ostatni raz walczyliśmy pięć lat temu w Walii, ale wówczas daleko byliśmy od uzyskania kwalifikacji. Natomiast dziś jesteśmy już zupełnie inną drużyną, bardziej doświadczoną, choć wciąż niezaawansowaną wiekowo. Mamy swoje ambicje, ale jesteśmy jednak sklasyfikowani w rankingu na 24. miejscu, czyli najniżej spośród wszystkich uczestników. Dlatego musimy minimum zająć trzecią lokatę, bo czwarta nic nam nie da
Reklama
- przyznał poznański szkoleniowiec kadry.
Jednym z faworytów turnieju w Chile będą Irlandczycy, którzy zagrali na igrzyskach w Paryżu. W drugiej grupie najsilniejsza z kolei wydaje się być Francja.
Irlandia i Francja są najwyżej sklasyfikowane w rankingu, ale turniej wszystko zweryfikuje. Tutaj mogą decydować niuanse, jak choćby reakcja na te wysokie temperatury. Przygotowanie motoryczne, aspekt fizyczny będą odgrywać ogromne znaczenie, bo hokej to przede wszystkim praca bez piłki. I tu nie ma żadnych negocjacji. Uważam, że ostatnie turnieje bardzo dobrze wytrzymywaliśmy pod względem fizycznym i nie różniliśmy się od topowych reprezentacji. Skupiamy się teraz nad tym, by poprawić nasze działania w ofensywie, dłużej utrzymywać się przy piłce i nie tracić jej w naiwny sposób
Reklama
- zaznaczył selekcjoner w rozmowie z redaktorem Pawlickim.
W hokejowym mundialu zagra tylko 16 reprezentacji, a zostało jeszcze dziewięć wolnych miejsc. Z turnieju w Chile zakwalifikują się trzy najlepsze zespoły, podobnie jak z drugiej takiej imprezy, rozgrywanej równolegle w Egipcie. Ostatnie miejsce przypadnie czwartej drużynie, która będzie wyżej sklasyfikowana w rankingu.
Turniej kwalifikacyjny w Santiago rozpocznie się 1 marca. Grupowe mecze reprezentacji Polski (godziny czasu polskiego):
Skład reprezentacji Polski:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze