Reklama

Co mecz to niespodzianka. AZS Politechnika liderem Hokej Superligi

To była sobota pełna niespodzianek w Hokej Superlidze. W 10. kolejce spotkań porażek doznały zarówno lider - Pomorzanin Toruń, jak i wicelider rozgrywek - Warta Poznań. Przy jednoczesnym zwycięstwie AZS-u Politechniki oznacza to, że to właśnie podopieczni Dariusza Rachwalskiego wrócili na pozycję lidera. 

W Poznaniu doszło do meczu derbowego, w którym obrońcy mistrzowskiego tytułu podejmowali wicelidera rozgrywek Wartę Poznań. I to zespół Zielonych był faworytem, bo rundę wiosenną zaczął od dwóch zwycięstw, podczas, gdy Wojskowi dwukrotnie zeszli z boiska pokonani. Tyle, że dzisiaj grali "z nożem na gardle", bo tylko zwycięstwo dawało im jeszcze szanse na walkę o awansie do najlepszej "czwórki" rozgrywek.

Mistrz lepszy od wicelidera

No i tę determinacje było widać, bo dzisiaj to hokeiści na trawie Grunwaldu mieli więcej atutów. I byli skuteczniejsi w krótkich rogach, chociaż i tak z ośmiu wywalczonych golem zakończyli tylko dwa. Należy jednak powiedzieć, że aż dwa, bo były to jedyne trafienia, jakie w tym meczu padły. Warta Poznań bramkarza Maksymiliana Pawlaka nie potrafiła pokonać ani razu. Niespodziewania Grunwald wygrał 2:0. W 13. minucie rezultat spotkania otworzył Damian Jarzembowski, który w 32. minucie wykorzystał kolejny stały fragment, ustalając wynik spotkania na 2:0 dla Wojskowych. 

Reklama

Gonimy tę topkę i cieszę się bardzo, że wracamy na właściwe tory. Wygrywamy 2:0 i myślę, że to był mecz całkowicie pod naszą kontrolą, wszystkie cztery kwarty. Super, że strzeliłem, ale na to pracuje cała drużyna także chwała im za to. Naszym atutem były stałe fragmenty gry, bo strzelamy dwie bramki z tego i to nam daje trzy punkty

- powiedział po meczu bohater sobotnich derbów, Damian Jarzembowski

Niby gonić musi WKS, ale w pierwszej rundzie też przegraliśmy z Grunwaldem. Wyrównanie będzie już do samego końca, bo tutaj sześć drużyn walczy o czwórkę, i tutaj każdy będzie czasem przegrywał. Nie zakładaliśmy tutaj, że nie stworzymy sobie tylu sytuacji, żeby nie zdobyć ani jednej bramki, a bez tego nie da się wygrać meczu. Może i straciliśmy dwie i to nie jest super dużo, ale to nie był nasz dobry mecz. Musimy się wziąć w garść teraz i lepiej przetrenować ten czas do kolejnego meczu

Reklama

- skomentował przegrane spotkanie Michał Wachowiak.

Beniaminek pokonał lidera

W Toruniu Pomorzanin przed tygodniem pokonał broniących mistrzowskiego tytułu hokeistów na trawie Grunwalda Poznań, ale dzisiaj musiał przełknąć gorycz niespodziewanej porażki. I to z beniaminkiem rozgrywek. Zespół HKS Siemianowiczanka już do przerwy prowadził 3:0, by ostatecznie zwyciężyć 3:1.

W 14. minucie bramę zdobył Dominik Turij. Potem dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Kamil Monsior, ustalając wynik na 3:0. Dopiero w 53. minucie honorowego gola dla gospodarzy strzelić zdołał Michał Raciniewski, lecz było to za mało. Hokeiści z Siemianowic są jedyną niepokonaną drużyną tej wiosny.

Reklama

Powrót na szczyt

Bardzo przekonujące zwycięstwo odnieśli hokeiści na trawie AZS-u Politechniki Poznańskiej, którzy wygrali na wyjeździe z LKS-em Rogowo 7:0. Hat-trickiem popisał się reprezentant kraju Jakub Hołosyniuk.

Już w 3. minucie wynik spotkania otworzył Dominik Małecki, dając kolegom sygnał do ataku. W jego ślady jednak dopiero w 25. minucie poszedł Adam Biskup. Wśród gospodarzy paru graczy zostało ukaranych zielonymi kartonikami, a drugiej części spotkania zespół trenera Dariusza Rachwalskiego nie miał sobie równych. Bramkę na 3:0 zdobył Jakub Hołosyniuk. Następną bramkę dołożył od siebie też Małecki, a swoją cegiełkę dołożył Michał Dydamski. Po sześćdziesięciu minutach gry wszystko było już jasne. W Rogowie lepsza była ekipa Akademików z Poznania, zwyciężając 7:0.

Reklama

Gospodarze po tej porażce są coraz bliżej spadku z Superligi, a AZS powrócił na pozycję lidera. 

Enea AZS AWF

Do niespodzianki doszło także w Gnieźnie. Laskarze miejscowej Stelli odnieśli pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej, pokonali u siebie Eneę AZS AWF Poznań 4:1. Sporo było w meczu krótkich rogów, lecz nieczęsto przekładało się na trafienia. W 13. minucie niemoc przełamał w końcu Nikodem Nieborak. W 25. minucie prowadzenie na 2:0 podwyższył Marcin Lewartowski. Radość nie trwała jednak długo, bowiem niecałe 120 sekund później golem odpowiedział Mateusz Nowakowski. To jednak Gnieźnian nie zniechęciło, a po dwóch bramkach Huberta Grotkowskiego zrobiło się 4:1.

Reklama

Wyniki meczów 10. kolejki superligi:

  • Grunwald Poznań - Warta Poznań 2:0 (1:0)
  • LKS Rogowo - AZS Politechnika Poznańska 0:7 (0:3)
  • Stella Gniezno - Enea AZS AWF Gniezno 4:1 (2:1)
  • Pomorzanin Toruń - HKS Siemianowiczanka 1:3 (0:3)

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/04/2026 22:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości