W czwartym dniu Mistrzostw Świata w Kajakarstwie rozgrywanych w Poznaniu reprezentacja Polski wywalczyła drugi medal. Zrobiła to Anna Puławska. W olimpijskiej konkurencji K1 500, w której broniła mistrzowskiego tytułu zajęła 3. miejsce ex aequo z Australijką Natalią Drobot. Biało-czerwoni zakończyli już rywalizację w 14 konkurencjach, ich bilans to 7 finałów i dwa miejsca na podium.
Mieszkająca w Poznaniu, a reprezentująca AZS AWF Gorzów Wielkopolski Anna Puławska była dzisiaj bardzo szczęśliwa. Drugi rok z rzędu, w olimpijskiej konkurencji K1 500 metrów stanęła na podium mistrzostw świata. Nie było to jednak takie oczywiste, bo potrzebny był foto finisz. Pierwotnie podane wyniki nie były korzystne dla Polki, bowiem była czwarta. I tak też wskazują zdjęcia z foto finiszu. Ale po kilku minutach nastąpiła weryfikacja wyniku i ostatecznie Puławskiej przyznano brązowy medal, ex aequo z Australijką Natalią Drobot. Zwyciężyła Niemka Pauline Jagsch, a druga była Nowozelandka Aimee.Fisher.
Powiem szczerze, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Już w głowie poukładałam sobie to czwarte miejsce, natomiast to bardzo miłe zaskoczenie. Bardzo się cieszę i jak widać, wszystko się może zdarzyć. Walka do samego końca jest bardzo ważna, zawsze ją stosuję i cieszę, że tym razem znów zaprocentowała. Jeszcze nie patrzyłam na czasy, ale myślę, że poziom w tym roku jest zdecydowanie wysoki i wyrównany
Reklama
– mówiła nasza multimedalistka, która w niedzielę spróbuje obronić mistrzowski tytuł w jeszcze jednek konkurencji, w K2 500 metrów z Poznanianką Martyną Klatt.
W medalowych biegach zobaczyliśmy dzisiaj także Wojciecha Pilarza. W finale K-1 200 metrów zajął szóste miejsce i przyjął ten wynik z zadowoleniem, bo był to jego debiut w seniorskich mistrzostwach świata.
Każdy wziąłby taki wynik „w ciemno” w pierwszych MŚ seniorów. Wiadomo, liczy się na więcej, czułem się dobrze na 200 m i chciałem skończyć to z przytupem, ale jest w porządku
Reklama
– podsumował kajakarz MKS-u Czechowice-Dziedzice.
Rozczarowani po finale byli nasi kanadyjkarze. Aleksander Kitewski, Kacper Sieradzan, Łukasz Witkowski (KS Posnania), Juliusz Kitewski w finale C4 500 metrów uplasowała się na piątym miejscu.
Jest mi bardzo szkoda tego wyścigu, bo czułem, że mogliśmy szybciej pojechać. Przebieg tego całego wyścigu, przynajmniej w moim
odczuciu, nie był zadowalający. W trakcie dystansu zahaczyłem wiosłem o wodę, zgubione zostało jedno pociągnięcie, co nas wybiło z rytmu i przy tym zabrało siły. Chcieliśmy powalczyć o medale, ale nie udało się i trzeba trenować dalej
– powiedział Kacper Sieradzan.
Mistrzostw świata w poznaniu nie zaliczy do udanych także Dorota Borowska. Kanadyjkarka Posnanii dzisiaj nie zdołała awansować do finału C1 200 (była w półfinale piąte), a w C1 500 metrów zakończyła rywalizacje na 14. miejscu.
O ogromnym pechu mogą mówić Jarosław Kajdanek (Enea Energatyk Poznań) i Valerii Vichev. W półfinale K2 500 metrów długo utrzymywali się w grze o miejsce w pierwszej trójce premiowanej awansem, ale na ostatnich metrach ich kajak podbiła fala, co spowodowało ich wywrotkę.
W niedzielę, w ostatnim dniu w finałach zobaczymy m.in. naszych sprinterów, Julię Olszewską w K1 200 oraz Alexa Boruckiego w K1 500 (dzisiaj zapewnili sobie awans), czy kanadyjkarzy Wiktora Głazunowa i Normana Zezulę w C2 500.
W środku dystansu troszeczkę wyjechaliśmy reszcie stawki i czułem, że na finiszu nie będzie problemów. Jedna fala trochę nas wybiła, ale nie straciliśmy tak dużo energii
- opisywał Głazunow.
Punktem kulminacyjnym będzie zapewne niedzielny finał K2 500 metrów, w którym mistrzowskiego tytułu beda broniły Martyna Klatt i Anna Puławska. Ten wyścig o godzinie 11.01.
Miejsca Polaków w zakończonych już konkurencjach:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze