Piłkarze Lecha Poznan po remisie z FC Thun 2:2 zapewnili sobie awans do fazy grupowej Ligi Europy. Zadowoleni z awansu są piłkarze, ale i trener Kolejorza. Już jutro mistrzowie Polski poznają rywali, a dzisiaj po meczu trener i piłkarze byli ze spotkania umiarkowanie zadowoleni.
Trener Lecha Poznan tak podsumował to spotkanie:
Najważniejszą kwestią jest dla nas awans do Ligi Europy, przesuwamy się dalej względem tego, gdzie graliśmy rok temu. Nie jest regułą gra w tych rozgrywkach w ostatnich latach. Wydaje mi się, że przez ostatnie pięć, sześć lat, Lech nie grał w Lidze Europy, więc jest to dla nas krok do przodu. Cieszymy się, że będziemy mogli zmierzyć się z lepszymi drużynami niż przed rokiem. Jestem więc zadowolony. Były dziś problemy, kiedy mieliśmy piłkę przy nodze. Powodem była nawierzchnia. Na co dzień gramy na innej murawie i chociażby w Poznaniu widzieliśmy, że potrafimy sobie dobrze radzić z futbolówką. Jeżeli są kłopoty z nawierzchnią, to musisz postawić na walkę, na dawanie z siebie maksa i pełną koncentrację. Myślę, że to wszystko dzisiaj wykonaliśmy
Reklama
- podsumował Niels Frederiksen.
Wiedzieliśmy, że mieliśmy zaliczkę z pierwszego spotkania, ale dziś też chcieliśmy wygrać. Ostatecznie mecz kończy się remisem 2:2, my mamy awans do Ligi Europy, więc możemy zaakceptować ten wynik
- dodał Patrik Walemark, którego gol strzelony mistrzom Szwajcarii był szóstem jego w sezonie.
Robert Gumny strzelił pierwszego gola w tym spotkaniu, był to jego drugi mecz z rzędu, w którym wpisał się na listę strzelców.
Po tych eliminacjach na pewno czujemy niedosyt, ale mamy awans do Ligi Europy. Liczymy, że jak największe marki będą przyjeżdżał na Bułgarską i my będziemy nas godnie reprezentować na najlepszym poziomie. Dziś dużo niedogodności sprawiło nam poruszanie się po syntetycznej murawie, bo bardzo różni się od tego co znamy. Nie jest to dla nas naturalne i myślę, że było to widać, ale w dwumeczu pokazaliśmy ze jesteśmy klasę lepszym zespołem i to jest najważniejsze. Nie miałem nigdy takiej sytuacji, żebym mecz po meczu strzelał gole, ale chciałbym się do tego przyzwyczaić. Teraz nawet nie wiem, jak się po nich cieszyć, bo tak mało ich do tej pory było. Mam nadzieję, że bramki będą dalej padały i najważniejsze, żeby drużyna awansowała i wygrywała mecze
Reklama
- powiedział obrońca Lecha Poznań.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze