Reklama

Co za finisz. Zwycięzca Enea Ironman Poznań "strzelił gola" tuż przed metą GALERIA ZDJĘĆ

Tego jeszcze nie było. Enea IRONMAN 70.3 Poznań zakończył się na Enea Stadionie "piłkarskim finiszem". Zwycięzca, Duńczyk Emil Holm tuż przed linią mety "strzelił gola". Wśród kobiet wygrała Agnieszka Gadomska, a na dystansie olimpijskim najszybsi byli Martyna Witecka i Marcin Paszkiewicz najlepsi na dystansie olimpijskim

Emil Holm tuż przed finiszem postawił na ziemi wyimaginowaną piłkę i strzelił nią do mety jak do bramki. W taki piłkarski sposób celebrował zwycięstwo na Enea Stadionie. Triathlonista pokonał cały dystans z czasem 3:34:34. Triumfator jest w Poznaniu dobrze znany. Dwa lata temu zwyciężył tu po raz pierwszy i jak szczerze wyznawał na mecie, poznańska trasa bardzo mu "leży".  

To moje ulubione miejsce. Wygrałem w Poznaniu w 2024 roku i teraz znów tu jestem pierwszy. Czuję się tu świetnie. Lubię Stare Miasto, jedzenie i ludzi. A tegoroczna meta jest wspaniała. Uwielbiam futbol i ten pomysł z metą na piłkarskim stadionie jest po prostu cudowny

Reklama

- powiedział Emil Holm, zwycięzca Enea IRONMAN 70.3 Poznań.

Najszybszym z Polaków na dystansie IRONMAN 70.3 okazał się Michał Oliwa. Reprezentujący barwy AZS-u AWF-u Katowice do tej pory specjalizował się w sprincie triathlonowym. W Poznaniu debiutował na "połówce" i ten debiut wypadł znakomicie, bo Polak zajął 5. miejsce.

Świetna trasa, myślę że jedna z najszybszych w Europie. To była dla mnie odskocznia od sprintów. Jestem bardzo zaskoczony tym jak wiele kibiców było na trasie i mnie wspierało

- przyznał Michał Oliwa.

Reklama

Największe wsparcie od kibiców miała ulubienica publiczności Agnieszka Gadomska. Triathlonistka po niezłym pływaniu, trasą rowerową zaczynała w czołówce. Jednak boczny wiatr i ból w biodrze spowodowały, że etap biegowy zaczynała na piątej pozycji. Wydawało się, że marzenia o drugiej wygranej Zielonogórzanki w kategorii PRO zostaną poza zasięgiem. Gadomska jednak potrafi biegać szybko, a niesiona dopingiem jest nie do zatrzymania. Pobiegła półmaraton tak skutecznie, że rywalki musiały oglądać jej plecy.

Rozpoczęłam gonitwę na biegu i zakończyła się ona sukcesem. Coś niesamowitego. Jestem bardzo wzruszona. Rok temu byłam tu trzecia, a dziś poprawiam czas o 6 minut i wygrywam. Moje drugie zwycięstwo w PRO w tak krótkim czasie, to niesamowite

Reklama

- mówiła na mecie Agnieszka Gadomska - zwyciężczyni Enea IRONMAN 70.3 Poznań w kategorii kobiet.

Witecka i Paszkiewicz najlepsi na dystansie olimpijskim

Jako pierwsza w niedzielny poranek rywalizację rozpoczęła grupa zawodników na dystansie olimpijskim. Zawodnicy weszli do wody Jeziora Kierskiego punktualnie o godzinie 8.00 rano. Z tym wyzwanie  - 1,5 kilometra pływania, 40 kilometrów na rowerze i 10 kilometrów biegu -zmierzyło się w Poznaniu niemal 500 osób. Wygrał Marcin Paszkiewicz z czasem 2:01:15.

Nie do końca jestem zadowolony ze swojego wyniku, bo liczyłem na złamanie dwóch godzin. Nie za bardzo mi to wyszło. Ale kibice byli wspaniali, na ich czele moja dziewczyna. No i bardzo ciekawa trasa biegowa z finiszem na Enea Stadionie, to świetne.

Reklama

- podsumował Marcin Paszkiewicz - zwycięzca Enea 5150 Poznań.

W rywalizacji kobiet najszybsza była Martyna Witecka. Ukończyła swój wyścig w czasie 2:15:08. Kolejna na mecie - Kornelia Siennicka - dotarła na stadion dwie minuty później.

Totalnie się tego nie spodziewałam. Na rowerze już odpuściłam, ale zacisnęłam zęby i powalczyłam. Jestem mega mega szczęśliwa i wdzięczna. Super organizacja i trasa na stadionie to coś niesamowitego, coś czego triathlon w Polsce jeszcze nie widział

- przyznała Martyna Witecka - zwyciężczyni Enea 5150 Poznań w kategorii kobiet.

Reklama

Pierwszy raz medal Amber Series

W Poznaniu po raz pierwszy został wręczony medal Amber Series. To forma uhonorowania dla sportowców, którzy w ciągu dwóch lat ukończą zawody na dystansie IRONMAN 70.3 - minimum raz w Polsce i raz w Czechach oraz pełny dystans w Tallinnie. Pierwszym triathlonistą, który dokonał tego w ciągu zaledwie... dwóch tygodni został Czech - Petr Vabroušek. 

Gdy usłyszałem o tym medalu i tej rywalizacji pomyślałem, że mogę to przecież zrobić jeszcze w tym roku. Zapisałem się na Tallinn, Hradec Kralove i na Poznań. Nie musiałem się szczególnie do tego przygotowywać, bo ja startuję w każdy weekend, a tutaj miałem nawet lepszy czas niż dwa tygodnie temu w Hradec Kralove. Jestem bardzo dumny z tego, że jestem pierwszym w historii zdobywcą medalu Amber Series.

Reklama

- zdradził Petr Vabroušek - triathlonista, pierwszy zdobywca medalu Amber Series.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/08/2026 19:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości