W Amsterdamie zakończyły się Mistrzostwa Świata w Wioślarstwie. Polskie osady wrócą do kraju z dużym niedosytem i bez medalu. To pierwszy taki przypadek od 1999 roku. Jako ostatnia startowała dzisiaj męska ósemka z Michałem Szpakowskim i Jerzym Kaczmarkiem z Posnanii. Nasza osada zakończyła czempionat na 11. miejscu.
Polska męska ósemka w składzie: Szymon Tomiak, Kazimir Ziven Kujda, Cezary Litka, Michał Szpakowski, Jerzy Kaczmarek, Mateusz Wilangowski, Emilian Jackowiak, Oskar Streich i sterniczka Julia Wiśniewska na swój start w Mistrzostwach Świata czekała tutaj niemal cały tydzień. Wczoraj w eliminacjach na czas uzyskała 10. wynik, dzisiaj w półfinale zajęła 5. miejsce, by w finale B też przypłynąć na 5 pozycji. To oznacza 11. miejsce na świecie.
Niestety w tym roku finał bez nas, Żeby pływać szybko trzeba pływać szybko cały sezon, Nadzieja była większa, bo cały rok trenujemy mocno, po to by wystartować jak najlepiej, ale niestety tutaj ta nasza pływalność gdzieś uciekała. Na pewno daliśmy z siebie wszystko
Reklama
- przyznał Michał Szpakowski z ósemki, wioślarz KS Posnania.
Oczekiwania były większe, chociaż należy pamiętać, że jeszcze 3 tygodnie temu, w Mistrzostwach Europy w Varese ósemka startowała w inny składzie. Do ósemki wsiadło czterech wioślarzy z czwórki bez sternika (w tym Michał Szpakowski i Jerzy Kaczmarek z Posnanii).
Na pewno ma to znaczeni, bo zmienia się mocno charakterystyka tej pracy. Połowa osady się zmieniła, więc to było ogromne wyzwanie dla nas
- skomentował Szymon Tomiak, siedzący w ósemce w ostatniej "dziurze".
Największe medalowe nadzieje polscy kibice wiązali z naszą męską czwórką podwójną, która od czterech lat zawsze z MŚ wracała z medalem. W Amsterdamie Konrad Domański, Mirosław Ziętarski, Mateusz Biskup, i Dominik Czaja zajęli 5. miejsce.
Ciężko nam to przyjąć. Tor, który dostaliśmy, był fatalny. Zastanawiam się czemu dzisiaj zrobiono relokację, a w półfinale, gdzie płynęliśmy na torze numer jeden, nie. Wtedy mielibyśmy dużo lepszy tor. Mamy świetną jazdę, jesteśmy w znakomitej dyspozycji i zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. To najbardziej boli
Reklama
- powiedział Dominik Czaja.
Niespodziewanie najlepszy wynik z reprezentacji Polski w tych mistrzostwach uzyskała kobieca dwójka podwójna Wiktoria Kalinowska i Julia Rogiewicz. Osada stworzona w tym sezonie zajęła 4. miejsce.
Nie spodziewałyśmy się takiego wyniku. Chciałyśmy walczyć o finał, ale spojrzenie na zgłoszenia wystarczyło, by wiedzieć, że stawka jest bardzo mocna. Cieszymy się z samego finału, w nim dałyśmy z siebie wszystko. Na tyle nas na ten moment stać
- powiedziała Wiktoria Kalinowska.
To dla mnie sukces. Nasze rywalki pokazywały się z bardzo dobrej strony w regatach Pucharu Świata, więc wiedziałyśmy, że jak wejdziemy do finału, to już będzie dobrze. Ale czwarte miejsce
- dodała Julia Rogiewicz, która kilka tygodni temu wywalczyła młodzieżowe wicemistrzostwo świata.
Wyniki pozostałych polskich osad w MŚ 2026:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze