Reklama

Dariusz Rachwalski: "Jesteśmy o jedno zwycięstwo od zrealizowania celu"

To bez wątpienia są jedne z najważniejszych dni ostatnich lat dla polskiego hokeja na trawie. Dzisiaj o 21.15 polskiego czasu męska reprezentacja Polski zagra w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata. Do mundialu, na którym biało-czerwonych nie było od 24 lat. Rywal - z najwyższej półki - Francja. W dniu rozpoczęcia turnieju w Santiago dziewiąta drużyna światowego rankingu. Polacy rozgrywają jednak w Chile bardzo dobry turniej.

W mistrzostwach świata w hokeju na trawie startuje tylko 16 reprezentacji. Wystarczy porównać z innym sportami drużynowymi. W piłce nożnej w najbliższym mundialu zagrai 48 drużyn, w siatkówce i piłce ręcznej - po 32. 

Biało-czerwoni walczą więc o awans do absolutnej elity. I walczą znakomicie. Chociaż w turnieju w Santiago są najniżej sklasyfikowaną w rankingu drużyną, to w fazie grupowej wygrali z Koreą Południową 3:2 oraz z Kanadą 2:1. W ostatnim grupowym spotkaniu ulegli 1:4 Irlandii i do czołowej czwórki awansowali z drugiego miejsca w grupie. 

Reklama

Odhaczaliśmy każdy kolejny mecz i przystępowaliśmy do następnego spotkania. Wyniki tak się ułożyły, że przed ostatnim pojedynkiem w grupie byliśmy już pewni udziału w czwórce. Nie przypominam sobie drugiego takiego turnieju, gdzie mielibyśmy tak komfortową sytuację.  Zanotowaliśmy dwa świetne spotkania, ale my nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie, żeby zagrać mecz na niskim spalaniu i walczyć jak równy z równym. Musimy grać zawsze na full i dawać z siebie 200 procent

- przyznał Dariusz Rachwalski w rozmowie z redaktorem Marcinem Pawlickim. I dodał, że w drugiej połowie spotkania z Irlandią dał już trochę odpocząć kilku najbardziej eksploatowanym reprezentantom, tym bardziej, że nasza drużyna rozegrała trzy mecze w ciągu czterech dni. A to wszystko przy temperaturze przekraczającej 30 stopni:

Reklama

Po tych pierwszych meczach trochę byliśmy poobijani. Gracjan Jarzyński w meczu z Irlandią nie wyszedł na drugą połowę, bo ma drobne problemy ze stopą, a Jakub Chumeńczuk ma z kolei kłopoty z plecami. Natomiast uważam, że fizycznie wyglądamy bardzo dobrze i pod tym względem prezentowaliśmy się lepiej od Korei i Kanady.

O finał biało-czerwoni powalczą dzisiaj z Francją. Zwycięzca tego meczu zapewni sobie przepustkę do tegorocznych mistrzostw świata. W drugim półfinale Irlandia zmierzy się z Walią. Przed naszymi hokeistami trudne zadanie.

Reklama

Druga grupa była mocna. Niezależnie od tego, na kogo byśmy trafili i tak zagralibyśmy z niezwykle mocnym przeciwnikiem. Jesteśmy o jedno zwycięstwo od zrealizowania celu - musimy zwyciężyć albo w półfinale, albo w spotkaniu o trzecie miejsce

- tłumaczy nasz selekcjoner.

 

Bo do tegorocznych mistrzostw świata zakwalifikują się po trzy najlepsze reprezentacje z turniejów w Santiago i równolegle rozgrywanego w Egipcie oraz jedna drużyna z czwartego miejsca, która będzie wyżej sklasyfikowana w międzynarodowym rankingu. Polacy mja najniższy ranking, muszą być w czołowej trójce.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości