Kosz, kosz, Kolejorz. Czy poznańscy kibice ponownie będą tak kibicować koszykarzom? Jak udało nam się dowiedzieć rozmowy na ten temat trwają w Poznaniu już od kilku miesięcy. Ich inicjatorem był zastępca Prezydenta Miasta Poznania Marcin Gołek. Negocjacje są długie, bo proces udostępnienia przez Lecha Poznań barw klubowych jest bardzo złożony. Pod marką Lecha mieliby grać koszykarze Enei Basketu Poznań.
Kosz, kosz, Kolejorz. Jeszcze na początku lat 90-tych było słyszalne w Hali Arena niemal co weekend. I chociaż w przyszłym roku minie 30 lat, odkąd sekcji koszykówki w Lechu Poznań nie ma, to wciąż pozostaje ona najbardziej utytułowaną w historii Kolejorza. Ma w dorobku 11 tytułów mistrza Polski zespołu męskiego (i jeden kobiecego), a także awans do półfinału (1958/59) i ćwierćfinału (1989/90) Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, czyli koszykarskiej Ligi Mistrzów.
Po koszykarskim Lechu, w którym grali m.in. Eugeniusz Kijewski, Tomasz Torgowski, Jarosław Jechorek, czy Zbigniew Bogucki pozostały piękne wspomnienia i tęsknota.
Mam jedno marzenie. Doczekać w Poznaniu męskiej koszykarskiej ekstraklasy. A gdyby to było w barwach Lecha, to byłoby to coś pięknego
- mówił niedawno Eugeniusz Kijewski, po odebraniu tytułu Zasłużony dla Miasta Poznania.
Próby wskrzeszenia koszykówki pod marką Lecha już były, ale władze klubu z Bułgarskiej nie były dotąd takim projektem zainteresowane. Reaktywacji próbowali nawet kibice tworząc sekcję koszykówki w klubie Wiara Lecha, ale w tym sezonie drużyna borykała się z dopięciem budżetu, w efekcie nie zdołała się utrzymać w drugiej lidze.
Okazuje się, że podjęto kolejną próbę. Precyzując, zrobił to odpowiedzialny za sport w naszym mieście Marcin Gołek, zastępca Prezydenta Miasta Poznania, który najpierw spotkał się w tej sprawie z władzami Lecha Poznań, potem miały miejsce rozmowy trójstronne - Miasto, Lech i Enea Basket. Bo to ten klub miałby przyjąć Kolejorzowe barwy i grać jako Lech Basket Poznań.
Zapytaliśmy w Biurze Prasowym Urzędu Miasta Poznania na jakim etapie są prowadzone rozmowy. Otrzymaliśmy odpowiedź Marcina Gołka, zastępcy prezydenta Poznania:
Takie rozmowy potrzebują ciszy. Jeśli będziemy mieli coś do zakomunikowania, to zrobimy to w odpowiednim czasie. Moim celem są silne zespoły, które docelowo wypełnią kibicami Arenę.
Wyremontowanej Hali Arena na razie nie ma, ale bez wątpienia męski zespół koszykówki byłby jednym z tych, który miałby największe szanse na wypełnienie w niej trybun kibicami. Jak duże jest zainteresowanie męską koszykówką widać na meczach pierwszoligowej Enei Basketu Poznań, która nawet nie grając o czołowe miejsca w lidze mogła pochwalić się znakomitą frekwencją.
I chociaż w Lechu Poznań od Macieja Henszela, menadżera ds. relacji z otoczeniem słyszymy:
Nie udzielamy informacji w tej sprawie,
to jedynie potwierdza, że temat jest i negocjacje trwają. Z naszych informacji wynika, że władze Kolejorza zadeklarowały chęć użyczenia nazwy, herbu i barw klubowych. Wyceniły ich wartość na kilka milionów złotych. Wypracowanie ekwiwalentu tej kwoty miałoby zostać wpisane w umowę z Miastem.
To co jest pewne, to że Lech Poznań nie udzieli Stowarzyszeniu Koszykarski Klub Sportowy Basket Poznań żadnego wsparcia finansowego. Nie pomoże także swoim "know how", nie oddeleguje pracowników, którzy za ten projekt by odpowiadali. Wszystkie działania organizacyjne, komunikacyjne i biznesowe pozostawały by po stronie Basketu.
Projektowi kibicuje także Łukasz Zarzycki, wiceprezes Polskiego Związku Koszykówki, ale też na razie wstrzymuje się od komentarza.
Znam sprawę, uważam, że to bardzo dobry pomysł, ale dla dobra negocjacji nie udzielam informacji
- mówi nam Łukasz Zarzycki.
Środowisko koszykarskie w Poznaniu wielokrotnie wskazywało choćby Legię Warszawa, która reaktywowała sekcję koszykówki. W tej sytuacji trudno jednak o porównanie z Poznaniem. W stolicy w sezonie 2014/15 sekcja koszykówki zmieniła formę prawną stając się spółką akcyjną o nazwie Legia Warszawa Sekcja Koszykówki. Głównymi akcjonariuszami Spółki są Legia Warszawa S.A. oraz Stowarzyszenie "Zieloni Kanonierzy", a jej prezesem został Robert Chabelski, wieloletni zawodnik oraz trener Legii związany z klubem od 1970 roku. W Poznaniu do ewentualnej "transakcji" może dojść na innych zasadach. Mało prawdopodobne, by stało się to przed sezonem 2026/2027.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze