Reklama

Enea Grunwald Poznań - AZS AGH Kraków. Była walka, ale nie było rewanżu

Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań nie zrewanżowali się AZS-owi AGH Kraków za porażkę z pierwszej rundy. W meczu w Poznaniu ponownie ulegli tej drużynie, chociaż mecz miał zupełnie inny przebieg, niż w Krakowie. Do przerwy to Wojskowi byli bliżej zwycięstwa.

W pierwszej rundzie piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań rozegrali w Krakowie najsłabszy mecz w sezonie. Przegrali z AGh różnicą dziesięciu bramek, dlatego we własnej hali, w której nie doznali porażki od listopada 2025 roku chcieli się bardzo zrewanżować. 

I w pierwszej połowie swoje cele realizowali, chociaż początek spotkania była bardzo wyrównany, a na tablicy wyników często widniał remis. W pierwszym kwadransie aż osiem razy. Ale od stanu 9:10 szczypiorniści Grunwaldu zaliczyli serię 5:2. Dwukrotnie trafili Jakub Osuch i Jacek Fajfer, raz Dawid Krzywicki i Poznaniacy prowadzili 14:12. Tyle, że w barwach AGH wciąż nie do powstrzymania był Konrad Kisiel. Krakowianie wyrównali. Odpowiedział Mikołaj Płoski i do przerwy Grunwald prowadził 16:15. 

Reklama

Początek drugiej polowy dawał nadzieję poznańskim kibicom, bo Wojskowi powiększyli przewagę do trzech bramek (20:17). I wtedy zespół Michała Tórza "stanął". stracił siedem bramek, zdobywając tylko jedną. I goście z Krakowa nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie (23:20). I nie oddali już go do końca. Grunwald walczył dzielnie, skuteczny Kacper Siejek w samej końcówce zniwelował straty, ale ekipa gości nie pozwoliła odebrać sobie wygranej. AZS AGH pokonał Eneę 32:30. 

Byliśmy zmotywowani, bo stłukli nas w pierwszej rundzie. Chcieliśmy się więc odegrać. Mecz był na styku, szkoda, że się udało

Reklama

- powiedział Kacper Siejek w rozmowie z TVP3 Poznań.

Z plus trzy do minus cztery - to niewybaczalny fragment. Bolały zwłaszcza przechwyty rywali, na które uczulałem swoich zawodników. Szkoda, bo uważam, że nie zasłużyliśmy dzisiaj na porażkę

- dodał Michał Tórz, trener Grunwaldu. 

Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu mają czego żałować, bo w przypadku wygranej awansowaliby na 4. miejsce w tabeli, a tak nadal są na pozycji piątej. 

Enea Grunwald Poznań - AZS AGH Kraków 30:32 (16:15)

Bramki dla Grunwaldu: Kacper Siejek 7, Mikołaj Płoski 6, Jacek Fajfer 4, Dawid Krzywicki 4, Wiktor Mejza 3, Jakub Osuch 2, Jakub Bujnowski 2, piotr Nowicki 1, Adam Pacześny 1

Reklama

Najwięcej dla AGH: Konrad Kisiel 10, Stanisław Malinowski 7, Wiktor Dębski 6


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości