Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań znakomicie spisują się w Lidze Centralnej. Z sześciu meczów w 2026 roku wygrali pięć. To piąte zwycięstwo odnieśli w sobotę w Kielcach. Młody zespół SMS ZPRP kolejny raz okazał się wymagającym rywalem, Wojskowi wygrali zaledwie jedną bramką. "Mecze z nimi są szalone, ale takie spotkania też trzeba wytrzymywać i wygrywać" - powiedział Jacek Fajfer.
Początek spotkania w wykonaniu piłkarzy ręcznych Enei Grunwaldu Poznań nie był najlepszy. Podopieczni Michała Tórza mieli trochę problemów w ofensywie i zbyt łatwo pozwalali rywalom przedostawać się pod swoją bramkę. Skuteczny w zespole gości Kamil Skiba już w pierwszym kwadransie miał w dorobku trzy trafienia. W efekcie SMS prowadził 9:7.
Od tego momentu Wojskowi zaczęli grać lepiej w defensywie i cierpliwie w ataku, co przyniosło skutek w postaci bramek i odrobienia strat. Poznaniacy wreszcie "złapali" rytm i zanotowali serię 7:0. Nie do zatrzymania w tym fragmencie gry byli Kacper Siejek i Jakub Bujnowski. Świetnie spisywał się też bramkarz. Wojskowi objęli prowadzenie (14:9) i po kolejnych akcjach, w tym Dawida Krzywickiego, do przerwy prowadzili 18:14.
Początek pierwszej połowy w naszym wykonaniu był dość niemrawy, jednak po około 10 minutach zaczęliśmy grać swoją piłkę i na przerwę schodziliśmy z przewagą czterech bramek. W drugiej połowie pojawiło się trochę nieskuteczności i niepotrzebnej nerwowości, przez co mecz zrobił się trudniejszy, niż powinien
- przyznał Dawid Krzywicki.
Bo w drugiej połowie młodzież z Kielc przewagę Poznaniaków zniwelowała. Początkowo nic na to nie wskazywało, bo Wojskowi kontrolowali grę. Skutecznymi akcjami imponował Jacek Fajfer, ze skrzydeł trafiał Antoni Wagner, a gdy kolejny raz bramkarza SMS-u pokonał Krzywicki Grunwald prowadził 26:19. I wtedy nagle gra się załamała. Przez kilkanaście minut Poznaniacy zdobyli trzy bramki, a stracili aż 10. I na trzy minuty przed końcem spotkania był remis 29:29, w ostatniej minucie 31:31.
Wzięliśmy czas żeby się umówić na tę finalną akcję i wszystko wyszło. Potem zawodnikom z Kielc zostało 12 sekund na przeprowadzenie ataku, wyszli 7 na 6, ale zagraliśmy cierpliwie w obronie do faulu i czas się skończył. Nerwowa końcówka, na którą się nie zapowiadało, ale takie spotkania też trzeba wytrzymywać i wygrywać
- powiedział Jacek Fajfer.
W tej ostatniej akcji do bramki SMS-u trafił Jakub Osuch, Enea wygrała 32:31.
Na pewno przeciwnik z Kielc jest niewygodnym rywalem, potrafią grać dobrze zespołowo, technicznie i lubią wykorzystywać swoje skuteczne skrzydła i tak też było w tym meczu. Mecze z nimi są szalone i z pewnego wyniku +7 nagle nas doszli i prawie wypuściliśmy zwycięstwo z rąk.
Reklama
- dodał Jacek Fajfer.
Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań wciąż są w tabeli na 5. miejscu. W kolejnym spotkaniu spotkają się z czwartym w zestawieniu AZS-em AGH Kraków. Spotkanie odbędzie się w Poznaniu, 28 marca o godz.15.00
SMS ZPRP I Kielce - Enea Grunwald Poznań 31:32 (14:18)
Bramki dla Grunwaldu: Jacek Fajfer 7, Dawid Krzywicki 6, Kacper Siejek 6, Jakub Bujnowski 5, Wiktor Mejza 4, Antoni Wagner 2, Jakub Osuch 2
Najwięcej dla SMS-u: Kamil Skiba 8, Jakub Kalata 7
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze