Reklama

Enea Grunwald z niedosytem w wojskowych derbach. Rywal wciąż walczy o awans

Wojskowe derby w Lidze Centralnej piłkarzy ręcznych przyniosły emocje, ale WKS Grunwald Poznań nie wzbogacił sie o kolejne punkty. Podopieczni Michała Tórza przegrali na wyjeździe z WKS-em Śląskiem Wrocław 29:31, chociaż do przerwy to oni byli lepsi od rywali, którzy są blisko awansu do Superligi.

Początek wyglądał obiecująco

Początek wojskowych derbów należał do Poznaniaków, bowiem po bramce Mikołaja Płoskiego WKS Grunwald wyszedł na prowadzenie 3:0. Przełamanie gospodarzom dał Kacper Okapa, lecz dalej więcej do powiedzenia miał zespół z Poznania. Po czterech bramkach z rzędu Dawida Krzywickiego było 11:7. Odpowiedzieć na to starał się jeszcze Kacper Adamski, ale dwa cenne trafienia dołożył w samej końcówce pierwszej części spotkania Adam Pacześny, dając poznańskiej drużynie prowadzenie do przerwy 15:12. Na pochwałę zasługuje też bramkarz Jakub Wysocki. 

Zamiana ról

Tak dobrze nie było już w drugiej połowie meczu. Szczypiorniści WKS-u Śląska Wrocław mieli świadomość tego, że aby przybliżyć się do awansu do ORLEN Superligi, to muszą się spiąć i wygrać to spotkanie. Błyskawiczna reakcja sprawiła, że już w 37. minucie bramkę na remis zdobył Okapa. Miał on do pomocy m.in. Janusza Wandzela czy Jakuba Przybylskiego. Podopieczni trenera Michała Tórza starali się na to odpowiedzieć, ale sam Dawid Bujok to było za mało. 

Reklama

Po kolejnym zrywie Kacpra Okapy było już 22:19. Postawionych pod ścianą Poznaniaków próbował jeszcze ratować Dawid Krzywicki, ale różnica wciąż się utrzymywała (24:20, 28:25). Dojście na jedną bramkę nic nie dało, podobnie jak skuteczny Mikołaj Przybylski. Sama końcówka należała zaś do Patryka Niedzielenki, a za moment WKS Śląsk Wrocław mógł się cieszyć ze zwycięstwa 31:29, które mocno przybliżyło ich do awansu do Superligi.  

Pierwszą połowę zagraliśmy naprawdę znakomicie. W ataku graliśmy mądrze, w bramce świetnie spisywał się Kuba, no i było prowadzenie. Niestety w drugiej połowie straciliśmy skuteczność, wtedy to bramkarz rywali dużo wyciągał, my przegrywaliśmy nawet pojedynki jeden na jeden. No i swoje zrobiła tez nasza krótka ławka. Szkoda, bo wcale nie było to nasze złe spotkanie, no ale przeciwnik to klasowa drużyna, niw wybaczają błędów

Reklama

- podsumował Michał Tórz, trener Grunwaldu Poznań.

Do końca sezonu w Lidze Centralnej pozostały już tylko dwie kolejki spotkań. Drużyna z Wrocławia wciąż jest liderem i ma pięć punktów przewagi nad Pogonią Szczecin, z którą zmierzy się w najbliższym spotkaniu. Jeśli wygra, to zapewni sobie awans do Superligi. Jeśli nie, to wszystko rozstrzygnie się w ostatniej kolejce.

Drużynie z Poznania pozostaje walczyć o 4. miejsce, gdyż strata do Stali Gorzów to zaledwie jeden punkt. Kolejne spotkanie podopieczni trenera Tórza rozegrają już w piątek, 1 maja. To wtedy zagrają na wyjeździe z Jurandem Ciechanów.

Reklama

WKS Śląsk Wrocław - Enea WKS Grunwald Poznań 31:29 (12:15)

Bramki dla Śląska: Kacper Adamski 7, Kacper Okapa 5, Janusz Wandzel 4, Mateusz Góralski 4, Patryk Niedzielenko 4, Jakub Przybylski 4, Jakub Wielgucki 1, Vladyslav Parovinchak 1

Bramki dla Grunwaldu: Dawid Krzywicki 8,  Adam Pacześny 6, Kacper Siejek 4, Mikołaj Płoski 3, Mikołaj Przybylski 3, Jakub Bujok 2, Jakub Bujnowski 1, Wiktor Mejza 1, Antoni Wagner 1


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/04/2026 17:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości