Reklama

Nietypowa inauguracja roku. Tak rugbyści KS Posnania jeszcze nie grali

Rugbyści KS Posnania rozegrali pierwszy w 2026 roku turniej w ramach Mistrzostw Polski Rugby 7s. Zawody w Warszawie były nietypowe, bo odbyły się pod balonem. Obowiązywał więc regulamin rundy zimowej. Oznaczało to, że zespoły nie mogły zdobywać punktów po kopach na bramkę – jedyną formą punktowania były przyłożenia. Dla broniących tytułu mistrza Polski Poznaniaków nie było to problemem. Odnieśli komplet zwycięstw, tracąc w czterech meczach zaledwie pięć przyłożeń.

Rugbyści KS Posnania do Warszawy udali się w roli faworytów, bo po rundzie jesiennej byli liderami rozgrywek. Milei na koncie 88 punktów, o dwa więcej od RC Koszalin i o dziesięć więcej od Tytana Gniezno. Tyle, że trenowanie zimą jest mocno utrudnione.

Przy tych wysokich mrozach dużo czasu spędzaliśmy przede wszystkim na siłowni. Na zewnątrz wychodziliśmy jedynie biegać, boiska sa zbyt zmrożone żeby na nich grać. Ale mamy dostęp do boiska pod balonem w Centrum PLEK, kilka jednostek z piłką też więc było

Reklama

- tłumaczy Dominik Machlik, trener KS Posnania. 

Skład poznańskich Muszkieterów na turniej w stolicy znacznie się różnił od tych z meczów jesiennych.

Nie było jeszcze z nami Kenijczyków, bo dopinamy formalności z dokumentami. Mamy więc kilku nowych zawodników, dwóch z Arki Gdynia, z Białegostoku, trochę tyhc roszad jest

- przyznaje szkoleniowiec poznańskiej drużyny. 

Zmiany wpłynęły na postawę Posnanii bardzo pozytywnie. Muszkieterowie zdominowali turniej w Warszawie. Wzięło w nim udział osiem zespołów podzielonych na dwie grupy. I tak się złożyło, że Poznaniacy w grupie zagrali z trzema drużynami ze stolicy. Rugby Club pokonali 35:5, AZS AWF 35:10, a gospodarzy - zespół Legii - 40:5. To oznaczało awans do finału, w którym przeciwnikiem był "depczący po piętach" Posnanii w tabeli Rugby Club Koszalin. Ale i w tym spotkaniu podopieczni Dominika Machlika zagrali bardzo dobrze. Zwyciężyli 35:5 i triumfowali w całym turnieju.

Reklama

Jestem bardzo zadowolony, bo od pierwszego meczu graliśmy mocno skoncentrowani i z pełną determinacją. I to było widać zarówno w grze w ofensywie, jak i w obronie. W całym turnieju straciliśmy zaledwie pięć przyłożeń, więc nic więcej nie trzeba tu dodawać. Zwiększyliśmy przewagę w tabeli do sześciu punktów, ale nikt u nas nie będzie kalkulował. Celem jest wygranie także pozostałych turniejów

- podsumował Dominik Machlik. 

Do rozegrania pozostały jeszcze trzy turnieje i finał. Najbliższy zaplanowano na 22 marca, rywalizacja wróci na boiska otwarte. 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2026 18:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama