Reklama

Ostatni mecz będzie meczem o wszystko. Polacy by zagrać w MŚ muszą wygrać

Reprezentacja Polski hokeistów na trawie nie sprawiła niespodzianki i w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata nie zdołała pokonać dużo wyżej notowanych Francuzów. Biało-czerwoni ulegli Trójkolorowym 2:4. Zagrają więc o trzecie miejsce. I będzie to dla nich mecz o wszystko. Jeśli chcą awansować na mundial muszą wygrać. Rywalem będzie albo Irlandia, albo Walia.

Zdecydowanym faworytem półfinałowego spotkania w Santiago była reprezentacja Francji. Trener Dariusz Rachwalski miał tego świadomość.

W poprzednich meczach zagraliśmy nie tylko dobrze w defensywie, ale też kreowaliśmy sytuacje i prawidłowo odpowiadaliśmy na zagrożenia stwarzane przez rywali. Jeśli tak zagramy dzisiaj i jeśli unikniemy też najsilniejszych "punktów" Francji - wiemy jak skuteczni są z krótkich rogów - jeśli zatrzymamy ich w tym elemencie i będziemy skoncentrowani na piłce, to wtedy mamy szansę

Reklama

- powiedział przed meczem Dariusz Rachwalski

Nasza drużyna z tych założeń wywiązywała się całkiem dobrze. Francuzi od początku mieli optyczną przewagę, ale pierwszego gola strzelili dopiero na 10 sekund przed końcem pierwszej kwarty. Z krótkiego rogu. Chociaż pierwszy strzał Mateusz Popiołkowski obronił, dopiero dobitka Timothee Clemant'a była skuteczna. 

Druga kwarta była bardziej ofensywna. W trzy minuty padły trzy gole. Pierwsze dwa dla Francji. Najpierw z bliskiej odległości na 2:0 strzelił Stanislav Branicki, a następnie na 3:0 Xavier Smenjaud. Ponownie strzał z krótkiego rogu obronił Popiołkowski, ale z ponowienia padł gol. Chwilę później biało-czerwoni zmniejszyli straty, bo z krótkiego rogu trafił Tomasz Bembenek. Do przerwy było więc 3:1 dla Francji. 

Reklama

Kiedy w 34. minucie kolejny krótki róg zakończył się golem dla Polski (trafienie Wojciecha Rutkowskiego) było 2:3 i wydawało się, że nie wszystko jest jeszcze stracone. Ale odpowiedź Francuzów była natychmiastowa. Strzał Correntina Selliera i znów nasza reprezentacja miała do odrobienia dwie bramki. 

W czwartej kwarcie dużym utrudnieniem była gra w osłabieniu. I to przez wiele minut, bo najpierw żółtą kartką został ukarany Tomasz Bembenek, a następnie Mikołaj Gumny. Polacy walczyli do końca, w bramce bardzo dobrze spisywał się Mateusz Popiołkowski, ale na Francje dzisiaj to było za mało. 

Reklama

Przyjechaliśmy tutaj, by wywalczyć awans i to mamy. Oczywiście chcemy wygrać cały turniej, ale najważniejszy cel już zrealizowaliśmy. Przeciwko Polsce zawsze gra się trudno i tak tez było dzisiaj, ale wygraliśmy i mamy kwalifikację

- powiedział Francois Goyet, kapitan reprezentacji Francji.  

Reprezentacja Polski wciąż ma szansę na wywalczenie kwalifikacji do mistrzostw świata. Jedyny warunek, jaki musi spełnić to wygrać ostatni mecz. rywalem będzie albo Irlandia, albo Walia. Mecz w niedzielę o 17.30 czasu polskiego. 

Reklama

W równolegle trwającym turnieju kwalifikacyjnym w Egipcie awans wywalczyły już reprezentacje Pakistanu i Anglii. 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/03/2026 23:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości