Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań rozpoczęli nowy rok od wygranej i w tabeli Ligi Centralnej awansowali na 5. miejsce. Równie dobrze radzi sobie drugi zespół grający w pierwszej lidze. Właśnie odniósł dziewiąte zwycięstwo w sezonie pokonując w derbach Wielkopolski MKS Real Astromal Leszno. Trener Doman Leitgeber cieszył się z kompletu punktów oraz z tego jak udaje się realizować projekt prowadzenia w klubie dwóch drużyn w rozgrywkach centralnych.
Derbowy mecz z Realem Astromalem Leszno szczypiorniści Enei II Grunwald zaczęli znakomicie, bo od prowadzenia 6:1. Skuteczny był Mikołaj Skórka, a więc jeden z zawodników, który gra też w pierwszej drużynie.
Z trenerem Michałem Tórzem szukamy różnych rozwiązań patrząc indywidualnie na poszczególnych zawodników. Mikołaj wobec kilku kontuzji ma grać teraz na rozegraniu, dlatego to była dobra okazja do tego, by opanować na tej pozycji pewne schematy. Filip Stachowiak z kolei wrócił po chorobie, zatem gra w drugim zespole też miała przynieść konkretny efekt. Wszyscy grają jednak w miarę po równo, po piętnastu minutach dokonuję więcej zmian
Reklama
- tłumaczy Doman Leitgeber.
I gdy ten pierwszy kwadrans w meczu z Astromalem minął, zespół z Leszna zaczął mocniej bronić, co trochę wytrąciło Wojskowych z takiej gry, jaką prezentowali w pierwszych 15 minutach. Rywale po trafieniu Jędrzeja Kaniewskiego zmniejszyli straty do Poznaniaków do zaledwie jednej bramki (10:9). Wtedy jednak dwa razy do leszczyńskiej bramki trafił Filip Stachowiak, a po chwili Piotr Stanisławski zamknął pierwszą połowę. Było 15:13 dla Grunwaldu II.
Początek drugiej połowy był bliźniaczy do tego z pierwszej. Trzy bramki Mikołaja Skórki pozwoliły znów budować większą przewagę (18:15). Ale znów szczypiorniści Astromalu potrafili zbliżyć się na jedno trafienie (20:19). Zespół Enei Grunwaldu II wrócił do swojego rytmu, a efektowne punktowe akcje Jakuba Osucha uspokoiły grę. I do końca Poznaniacy kontrolowali już przebieg spotkania wygrywając 31:28.
To był trudny mecz. Mecz charakterów, mocny, fizyczny. Cieszę się, że się nie przestraszyliśmy rywala, zwłaszcza w tych momentach, kiedy nasza przewaga topniała. Taka postawa jest na pewno budująca
- uważa Doman Leitgeber.
Ta wygrana umocniła Eneę Grunwald II na 5. miejscu w tabeli grupy B pierwszej ligi. W kolejnym spotkaniu (20 lutego o godz. 20.15) Poznaniacy ponownie zmierzą się z rywalem z Wielkopolski, bo ich przeciwnikiem będzie UKS Spartakus Buk. I chociaż w tabeli ta drużyna jest dużo niżej, bo na przedostatnim, 13. miejscu, to szkoleniowec spodziewa się równie wymagającego meczu.
To jest trochę drużyna nieprzewidywalna, zupełnie inna u siebie, niż na wyjazdach. Ale ja wierzę w swój zespół, znam ich możliwości i wiem, że zagrają równie ambitnie, co z Lesznem. No i trzymamy kciuki za pierwszą naszą drużynę, która zagra bardzo ważne spotkanie z Anilaną Łódź
- zakończył szkoleniowiec Enei Grunwaldu II i jednocześnie asystent trenera Michała Tórza w Grunwaldzie I.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze