Reklama

Reprezentacja Polski hokeistek na trawie ósma w HME. Trener: Dziewczyny zrobiły, co mogły. To nowa drużyna

Reprezentacja Polski hokeistek na trawie zakończyła Halowe Mistrzostwa Europy na 8. miejscu. W ostatnim meczu podopieczne Krzysztofa Rachwalskiego przegrały ze Szwajcarią. Biało-czerwone nie powtórzyły sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy to zostały wicemistrzyniami Starego Kontynentu. W Pradze zagrał jednak zespół mocno zmieniony i dużo młodszy. Aż siedem zawodniczek zadebiutowało w HME.

Po udanym pierwszym dniu turnieju w Pradze, kiedy to Polki pokonały Litwę i zremisowały z Hiszpanią, sytuacja skomplikowała się w piątek. Nasa reprezentacja zremisowała z Czechami, a natępnie w decydującym meczu przegrała z Ukrainą. Pozostała walka o miejsca 5-8. po porażce z Belgią (1:2) stawką ostatniego spotkania Polek w turnieju było siódme miejsce, a rywalkami Szwajcarki.

I to przeciwniczki zaczęły spotkanie lepiej, bo w 10. minucie, po krótkim rogu i celnym strzale Nele Pohler objęły prowadzenie. Trzy minuty później nasza drużyna stratę odrobiła. Akcję przeprowadziły dwie Wielkopolanki. Maria Drozda (Swarek Swarzędz) dośrodkowała do Hanny Wochny (AZS Politechnika Poznańska) , która z bliskiej odległości trafiła do bramki rywalek. Chwilę później 18-letnia Poznanianka miała na koncie już dwa gole. Technicznym strzałem wyprowadziła nasz zespół na prowadzenie (2:1). Szwajcarki atakowały, ale świetnie w bramce spisywała się dzisiaj Marta Kucharska. Tuż przed przerwą precyzyjnego, mocnego strzału Sofie Stomps nie była jednak w stanie obronić. Do przerwy był zatem remis 2:2. 

Reklama

Trzecią kwartę Polki zaczęły znakomicie, bo od efektownej akcji Marty Czujewicz (Swarek Swarzędz). Ale końcówka tej części gry zdecydowanie należała do Szwajcarek, które w ciągu minuty trafiły do polskiej bramki dwukrotnie. Obydwa gole były autorstwa Nele Pohler. I znów nasze rywalki prowadziły (4:3). Szkoda, że przeszkadzali sędziowie, bo na trzy minuty przed końcem prawidłowo bramkę zdobyła Hanna Wochna, ale nie została ona uznana. Losy meczu mogły potoczyć się inaczej.

Czwarta kwarta ponownie należała do Szwajcarek. Brak straconych goli to zasługa Marty Kucharskiej, która raz za razem popisywała się swoimi umiejętnościami. Czujna była też golkiperka po drugiej stronie boiska, która obroniła m.in. krótki róg na 3 minuty przed końcem meczu. Polki nie wykorzystały szansy na doprowadzenie do remisu, postawiły więc wszystko na jedną kartę, czyli wycofały bramkarkę. Ale po chwili Kucharska musiała wrócić na boisko, bo zielona kartką ukarana została Viktoria Zimmermann. I dobrze, że się tak stało, bo w ostatnich dwóch minutach nasza bramkarka czterokrotnie zatrzymywała na sobie piłkę kierowaną w stronę bramki. Wynik się nie zmienił, Polki przegrały 3:4.

Reklama

Po tym ostatnim meczu powiedziałem dziewczynom, że dzisiaj to one są wygranymi tego spotkania. Prosiłem, by dały z siebie wszystko, co mają, by nie myślały o tym, co było w poprzednich dniach, tylko zagrały na sto procent. I tak zrobiły. Widziałem ich zaangażowanie, walkę i długimi fragmentami dobrą grę. Pewnie, że dla ludzi z zewnątrz może to wydawać się porażką - halowe mistrzynie świata ósme w Europie, ale to jest kompletnie inna drużyna

- powiedział nam Krzysztof Rachwalski, selekcjoner reprezentacji Polski. I dodał:

Reklama

i zakończyły mistrzostwa na 8. miejscu. 

Wielokrotnie uczestniczyłem w halowych mistrzostwach Europy, ale nigdy stawka nie była tak wyrównana. Każdy z każdym mógł tu wygrać, o wynikach decydowały szczegóły, były remisy, bramki w ostatnich sekundach. Moja drużyna to nowo budowana ekipa, zatem to dla nas świetne doświadczenie. Oczywiście, apetyty były większe i rosły, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Najwyraźniej nie mieliśmy wystarczająco dużo umiejętności, ale także szczęścia. Szans, które mieliśmy w meczu z Hiszpanią, Czechami, czy Ukrainą było mnóstwo. Raziliśmy jednak nieskutecznością. No cóż, nauka, praca i jeszcze raz praca. Doświadczenie dla mnie i dla dziewczyn. Wiemy jak grać, na co zwrócić uwagę, jak nabierać doświadczenia. Z postawy dziewczyn jestem zadowolony.

Reklama

Polska - Szwajcaria 3:4 (2:2)

Bramki dla Polski: Hanna Wochna (13', 15'), Marta Czujewicz 22')

Bramki dla Szwajcarii: Nele Pohler (10', 27', 28'), Sofie Stomps (19')

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/01/2026 12:36
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama