Reklama

Pyrki Poznań z kolejnym zwycięstwem. Trenerka: Budujemy coś wartościowego

W pierwszoligowych rozgrywkach długo w tym sezonie były z jednym zwycięstwem. Ale w ostatnich dwóch spotkaniach piłkarki ręczne Pyrki Poznań odniosły dwa zwycięstwa. Po wygranej ze Szczypiorniakiem Ustka, w niedzielę podopieczne Karoliny Pedy pokonały MTS Kwidzyn. Za tydzień znów zagrają w Poznaniu.

W Pyrkach Poznań nowy rok przyniósł spore zmiany. Do drużyny dołączyły dwie szczypiornistki. Olesia Parandii  - zawodniczka z doświadczeniem superligowym i zagranicznym (liga niemiecka i ukraińska) oraz 19-letnia wychowanka Junaka Włocławek Matylda Brzezińska. Zmianą, która najbardziej cieszy sympatyków tej drużyny są jednak zwycięstwa. To niedzielne, z MTS-em Kwidzyn nie przyszło łatwo, ale to ważna wygrana, bo rywalki to sąsiadki z pierwszoligowej tabeli. A Pyrki w tym spotkaniu musiały radzić sobie jednak bez Olesii Parandii, która nadwyrężyła kolano i potrzebowała kilku dni przerwy.

Poznanianki mecz rozpoczeły dość nerwowo. Pierwszy raz do bramki MTS-u trafiły dopiero w 6. minucie spotkania. Zrobiła to Wiktoria Praczyk, która długo była jedyną, która potrafiła bramkarkę zespołu przyjezdnych pokonać. To ona odpowiadała na punkty zdobywane przez Zuzannę Bogóską. Nie było ich zbyt wiele, bo pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Pyrek 9:8. 

Reklama

W drugiej połowie gra stała już na wyższym poziomie, a jej początek był popisem poznańskich Pyrek. Po pierwsze bardzo dobrze grały w defensywie, po drugie dominowały w ataku. Adrianna Kaczmarek i Marta Celka w ciągu siedmiu minut rzuciły sześć bramek.I Poznanianki wygrywały 16:10. I nie zamierzały na tym poprzestać. Wiktoria Marczenia była bezbłędna z linii rzutów karnych, na dobrym procencie skuteczności grała wciąż Wiktoria Praczyk. To po jej celnym rzucie było już 22:13. Na dwie minuty przed końcem Pyrki prowadziły 25:17. I chociaż Martyna Sonnenfeld z Kwidzyna straty trochę odrobiła, to drugie zwycięstwo z rzędu Pyrek stało się faktem. Wygrały 26:21.

Fundamentem naszej gry jest walka w obronie i to też było widać w tym ważnym dla nas spotkaniu. Ten zespół dojrzewa i zaczyna wierzyć w swoje możliwości. Widać coraz większą pewność siebie, a ogromne znaczenie ma także wsparcie doświadczonych zawodniczek. Ich spokój, komunikacja na boisku i branie odpowiedzialność na siebie w trudnych momentach są bezcenne. Młodsze zawodniczki mogą się od nich uczyć i czerpać z ich doświadczenia. Ten mecz to kolejny krok w naszym rozwoju. Budujemy coś wartościowego – drużynę, która walczy, wspiera się i wierzy, że może rywalizować z każdym. Jestem bardzo zadowolona z gry naszej drużyny w meczu z Kwidzynem

Reklama

- podsumowała Karolina Peda, trenerka Pyrek Poznań.

Pyrki, dzięki tej wygranej dogoniły w tabeli MTS Kwidzyn. W najbliższą niedzielę ponownie zagrają przed własną publicznością. Mecz z AZS-em PG Gdańsk rozpocznie się o godz. 18.00 w hali AWF przy Drodze Dębińskiej 10c. 

Pyrki Poznań - MTS Kwidzyn 26:21 (9:8)

Bramki dla Pyrek: Bramki dla Pyrek: Adrianna Kaczmarek 6, Wiktoria Praczyk 5, Wiktoria Marczenia 4, Weronika Czyż 2, Marta Celka 2, Hanka Weichert 2, Martyna Hryniewicz 2, Natasza Bętkowska 1, Malwina Lewandowska 1

Reklama

Najwięcej dla MTS-u: Martyna Sonnenfeld 7, Zuzanna Bogóska 5, Rozalia Malinowska 2


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/02/2026 21:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama