Reklama

Pyrki Poznań z najlepszą serią w sezonie i awansem w tabeli

Piłkarki ręczne KS Pyrki Poznań kontynuują zwycięską passę. Wygrana z AZS-em PG Gdańsk była ich trzecim zwycięstwem z rzędu. To dało awans w tabeli na 8. miejsce.

Po pokonaniu Szczypiorniaka Ustka i MTS-u Kwidzyn, w starciu z AZS-em PG Gdańsk Poznanianki były faworytkami. Raz, że w ostatnich meczach zagrały dobrze, dwa - rywalki to ostatni zespół tabeli grupy A pierwszej ligi. A do tego Pyrki zagrały w roli gospodarza. W hali AWF Poznań mogły więc liczyć na wsparcie kibiców.

Tylko przez pierwszych pięć minut spotkanie było wyrównane. Potem Poznanianki zaczęły budować przewagę nad rywalkami. Po trafieniu Magdaleny Maziarz było 6:2, a każdy z sześciu goli miał inną autorkę. Zespołowa gra zaowocowała kontrolowaniem przebiegu gry i utrzymywaniem przewagi. Widoczne były Wiktoria Praczyk i Natasza Bętkowska, drużyna dobrze funkcjonowała w defensywie. Jedynie Hanna Szwonka i Agnieszka Widera potrafiły sobie z nią radzić. Do przerwy podopieczne Karoliny Pedy wygrywały 14:10.

Reklama

W drugiej połowie prowadzenie Pyrek nawet na moment nie było zagrożone. A na 10 minut przed końcem po dwóch trafieniach Marty Celki i dwóch Wiktorii Marczenii było już 27:18. Ostatecznie zespół gospodarzy wygrał z AZS-em Gdańsk 30:22. 

Choć w ataku nie ustrzegłyśmy się kilku prostych błędów i momentami może brakowało trochę skuteczności, to w obronie zagrałyśmy bardzo solidnie i to właśnie ona pozwoliła nam zbudować bezpieczną przewagę. Cieszymy się z wygranej i kolejnych trzech punktów dopisanych do dorobku naszego zespołu

Reklama

- podsumowała spotkanie Wiktoria Praczyk z Pyrek Poznań.

Niedzielny mecz ponownie dostarczył nam wielu emocji. Jesteśmy ogromnie wdzięczne, że kolejny raz mogłyśmy grać przy wypełnionych trybunach. Wasze wsparcie naprawdę niosło nas do zwycięstwa. Od początku kontrolowałyśmy przebieg spotkania. Postawiłyśmy na mocną i konsekwentną obronę, a w ataku budowałyśmy przewagę bramka po bramce, trzymając się założeń przedmeczowych. To właśnie one przyniosły oczekiwane efekty i doprowadziły nas do trzeciej wygranej z rzędu

Reklama

- powiedziała Adrianna Kaczmarek. 


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama

Najnowsze