Miłośnicy piłki ręcznej zacierają ręce. Najbliższą sobotę mecze będą mogli w Poznaniu oglądać od rana do wieczora. Najpierw do rywalizacji przystąpią Mastersi, precyzując aż 16 drużyn z całego kraju, które zagrają w IV Ogólnopolskim Turnieju Piłki Ręcznej Masters. Po nich przyjdzie czas na punkt kulminacyjny, czyli na Ligę Centralną i spotkanie Grunwaldu Poznań z Padwą Zamość.
IV Ogólnopolskim Turnieju Piłki Ręcznej Masters w Poznaniu zapowiada się niezwykle ciekawie. Do rywalizacji, w dwóch salach jednocześnie przystąpi po osiem drużyn kobiecych i męskich w kategorii +35.
Czwarty raz w odsłonie tak licznej i damsko-męskiej, ale turniej organizujemy już znacznie dłużej. Wcześniej były edycje, w których rywalizowały jedynie męskie drużyny. Tegoroczna obsada gwarantuje poziom sportowy na najwyższym krajowym poziomie. Gościć będziemy medalistów Mistrzostw Polski Masters 2025 organizowanych przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce
Reklama
- zapowiadał już jakiś czas temu Michał Bąk, prezes Grunwaldu Masters Poznań.
Ostateczna lista uczestników jest tego potwierdzeniem. Do Poznania przyjadą wszyscy medaliści z ubiegłego roku i to zarówno w turnieju pań, jak i panów. Głównego trofeum bronią zespoły Pogoń Masters Handball Szczecin (kobiet) i Handball Masters Chrobry Głogów (mężczyźni). Apetyt na zwycięstwo mają też gospodarze. Mastersi Grunwaldu Poznań w ubiegłym roku przegrali dopiero w finale, teraz będą chcieli się zrewanżować.
Mecze od samego rano w salach POSiR B i C przy ul. Spychalskiego.
Po zmaganiach tych, którzy sportowe kariery już zakończyli przyjdzie czas na poważne granie. W swoim trzecim w 2026 roku meczu w rozgrywkach Ligi Centralnej piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań podejmą w hali przy ul. Newtona Padwę Zamość. I będą chcieli zrewanżować się za porażkę z pierwszej rundy (23:27). Nastroje w drużynie Michała Tórza są bojowe. Nie może być inaczej, skoro w dwóch pierwszych tegorocznych meczach Wojskowi odnieśli dwa zwycięstwa.
Po zwycięstwie z Koszalinem chłopcy mieli spokojne głowy i to było widać dzisiaj w meczu z Anilaną. Jestem po tym meczu zadowolony i zbudowany postawą drużyny
Reklama
- mówił Michał Tórz po zwycięstwie w Łodzi z Anilaną.
Teraz tej spokojnej głowy powinno być jeszcze więcej, bo zespół Grunwaldu zagra we własnej hali i ze wsparciem swoich kibiców. Jeszcze nie w komplecie, ale pokazali już, że potrafią sobie z tym poradzić. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko, jego początek w sobotę o 19.00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze