To było ciekawe widowisko i dobry mecz. A do tego przy dużej liczbie kibiców, miejscowych, ale i przyjezdnych. Mowa o spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski pomiędzy Eneą Piłką Ręczną Poznań a Eneą MKS-em Gniezno. Zespół przyjezdnych grający na najwyższym poziomie rozgrywek odniosły przekonujące zwycięstwo 35:24, ale poznanianki nie mają się czego wstydzić.
Gnieźnianki już w pierwszych minutach przejęły inicjatywę, narzucając własne tempo gry. Chociaż mają za sobą intensywny początek roku, (jeszcze w środę mierzył się z zespołem z Kobierzyc) i są trapione kontuzjami, to przez większość fragmentów spotkanie różnicę klas było widać.
Spotkanie zaczęło się od prowadzenia Pszczół 2:0. Poznanianki jednak grały jednak odważnie i chociaż cały czas goniły wynik, to doprowadziły do remisu 8:8. To była jednak tylko chwilowa dekoncentracja szczypiornistek z Gniezna, które od tego momentu zaczęły budować przewagę. W drużynie gospodarzy dzielnie walczyły Maja Schlabs i Nikola Owczarek, lecz na niewiele się to zdało. Na przerwę w lepszych humorach udały się szczypiornistki MKS-u, prowadząc 16:12.
Druga połowa, to już koncert Gnieźnianek. Nie do zatrzymania była Nikola Głębocka, której wtórowały pozostałe koleżanki. Każda z Pszczół dokładała od siebie cenne trafienia. Swoje do końca robiła też Lauani Rocha. W kontrach cały czas biegała Nikola Szczepanik. Twarda gra w obronie mocno utrudniła zadanie Poznaniankom, a całość zakończyła się wygraną Enei MKS-u Gniezno 35:24.
Choć w ekstraklasie Gnieźnianki ostatnio nie spisują się najlepiej, to w Pucharze Polski grają dalej. Podopieczne trener Amelii Chmielewskiej muszą natomiast zadbać teraz o wyniki w Lidze Centralnej. Już 24 stycznia Poznanianki powalczą o kolejne punkty, podejmując na własnym terenie EISBERG Dziewiątkę Legnica. Enea Piłka Ręczna dalej jest 4. siłą zaplecza. W poprzedniej rundzie Legniczanki w meczu z Wielkopolankami nie miały szans, przegrywając 25:32.
Pierwsza połowa była fajna, w drugiej za dużo było błędów, a rywalki to potrafiły wykorzystać
- podsumowała Amelia Chmielewska, trenerka Enei Piłki Ręcznej Poznań.
Trudno nam się grało, bo ciężko było nam się rozkręcić. W drugiej połowie weszłyśmy na dobre tory i spokojniej mogłyśmy rozgrywać akcje.
- powiedziała Aleksandra Hypka z Enei MKS Gniezno.
Enea Piłka Ręczna Poznań - Enea MKS Gniezno 24:35 (12:16)
Bramki dla PR Poznań: Owczarek 8, Grzona 3, Koss 3, Parafina 3, Morozenko 2, Schlabs 2, Wosińska 2, Boryń 1
Bramki dla MKS-u Gniezno: Głębocka 6, Rocha 5, Szczepanik 5, Hartman 4, Bartkowiak 3, Lipok 3, Łęgowska 3, Musiał 2, Cygan 1, Kuriata 1, Tanaś 1, Wabińska 1
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze