Piłkarze Lecha Poznań są już po ostatnim treningu przed rewanżowym meczem 4. rundy eliminacji do Ligi Europy z FC Thun. Po pierwszym spotkaniu mają siedmiobramkową zaliczkę, co oznacza, że jutro mogą zagrać z pełnym luzem. Trener Kolejorza, podobnie jak Allahyar Sayyadmanesh mówią, że nie patrzą na wynik 7:0, ale można to potraktować jako szacunek dla rywala i kurtuazję.
Allahyar Sayyadmanesh zapytany o nastawienie przed rewanżem powiedział:
Wiemy, że zwycięstwo w perszym spotkaniu było bardzo wysokie, ale wychodzimy jutro z takim samym nastawieniem, z taką samą mentalnością, wygrać. jak przed pierwszym meczem, bo chcemy to spotkanie wygrać.
Sytuacja jest komfortowa nie tylko z racji wysokiej wygranej przy Bułgarskiej, ale także za sprawą polepszenia się sytuacji kadrowej Kolejorza. Patrik Walemark jest już zdrowy, był w pełnym treningu i jak poinformował trener Lecha Poznań jest na jutrzejszy mecz gotowy. To samo dotyczy Filipa Jagoełły, chociaż on ma zagrać na razie 45 minut, a nie 90. Gustav Berggren też ma szansę, by zagrać, jego debiut jest wielce prawdopodobny.
Najważniejsze będzie to, by za dużo nie myśleć o pierwszym meczu, o wyniku, czyli o wygranej 7:0. Naszą ambicją jest wyjść na boisko by pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać ten mecz. Podchodzimy do tego meczu, jak do odrębnego spotkania. Nie ma żadnej taryfy ulgowej, wystawimy najlepszy skład, który mamy na ten moment
powiedział Niels Frederiksen, ale dodał, że sztab szkoleniowy rozważa grę także młodych piłkarzy Lecha.
Rewnż FC Thun - Lech Poznań w czwartek o 20.00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze