Od poniedziałku w Amsterdamie trwają Mistrzostwa Świata w Wioślarstwie. W tych najważniejszych tegorocznych regatach startuje sześć polskich osad. W pierwszych dniach nie dały kibicom zbyt wielu powodów do radości.
Liderzy reprezentacji Polski, czyli męska czwórka podwójna awansowała we wtorek do półfinału. Konrad Domański, Mirosław Ziętarski, Mateusz Biskup i Dominik Czaja chociaż trafili do silnie obsadzonego przedbiegu, to zajęli w nim trzecie miejsce za osadami
z Niemiec i Australii. Czas podopiecznych poznańskiego trenera Aleksandra Wojciechowskiego (oraz Roberta Sycza) 6:20.01 był szóstym czasem eliminacji, w których wystartowało 19 osad.
Awans męskiej czwórki to jak na razie jedyna pozytywna wiadomość z obozu biało-czerwonych. Do półfinału nie awansowała ani męska dwójka podwójna (Michał Rańda, Piotr Płomiński), ani dwie kobiece czwórki. Wynik pań jest mocno rozczarowujący.
Czwórka podwójna w składzie Zuzanna Jasińska, Zuzanna Lesner, Anna Khlibenko i Barbara Stępień zajęły w przedbiegu piąte miejsce tracąc do zwycięskich Brytyjek 20 sekund. Uzyskały najsłabszy czas eliminacji i popłyną w finale C.
Nie poszło też czwórce bez sterniczki. Weronika Ludwiczak (KW04 Poznań), Anna Potrzuska, Kamila Jasińska i Zuzanna Madaj były jedną z trzynastu osad w tej konkurencji. Miejsc w półfinałach było dwanaście, ale Polki były ostatnie w swoim przedbiegu i zakończyły udział w mistrzostwach. Można jedynie dodać, że na pokonanie dwóch kilometrów potrzebowały o 34 sekundy więcej od Holenderek. A w pozostałych przedbiegach jeszcze szybciej od Pomarańczowych popłynęły Australijki i Amerykanki.
Poza męską czwórką podwójną „w grze” o finały i medale pozostały jeszcze męska ósemka (z Michałem Szpakowskim i Jerzym Kaczmarkiem z Posnanii w składzie) oraz dwójka podwójna Julia Rogiewicz, Wiktoria Kalinowska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.