Reklama

Dwa tysiące kibiców z Danii, ale faworytem Lech. Trener: Wystawię najmocniejszy skład

Lech Poznań w europejskich pucharach aż ośmiokrotnie bronił trzybramkowej i większej zaliczki przed rewanżem i zawsze awansował do kolejnego etapu rozgrywek. Dlatego po zwycięstwa nad Aarhus GF 4:1 w pierwszym meczu 2. rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów mistrzowie Polski są faworytem. Trener Niels Frederiksen zapewnił, że losy awansu nie są jeszcze rozstrzygnięte i zadeklarował, że w środowy wieczór wystawi najsilniejszy skład.

Poznaniacy walkę o awans do głównej fazy Ligi Mistrzów rozpoczęli od efektownego, wyjazdowego zwycięstwa nad Duńczykami 4:1. Frederiksen ostrożnie podochodzi do rewanżowego spotkania, które rozegrane zostanie w środę o godz. 19.00 na Enea Stadionie. I chociaż trudno sobie wyobrazić brak awansu mistrza Polski do kolejnej rundy rozgrywek, to trener Kolejorza podchodzi do rewanżu z dużą pokorą.

Jak spojrzymy w przeszłość, to w futbolu zdarzały się różne sytuacje. Dlatego musimy mieć pokorę i wciąż być skoncentrowani na sto procent. Myślę, że w jutrzejszym meczu mogą być zmiany w składzie, mam bardzo dużo możliwości i zapewniam, że wystawię najmocniejszy zespół

Reklama

- mówił duński szkoleniowiec. I dodał, ze wygrana 4:1 będzie miała pewien wpływ na taktykę w rewanżowym pojedynku:

Jesteśmy zespołem, który jest lepszym w posiadaniu piłki, niż w grze bez piłki. Czujemy się lepiej w ataku i na pewno nie będziemy nisko się ustawiać i czekać na ruch rywala. Natomiast nie ma też potrzeby, by w każdym momencie atakować, wysoko grać pressingiem. Musimy być przede wszystkim mądrzy w naszych poczynaniach.

Nie chcą do Azerbejdżanu

W przypadku awansu, lechici w trzeciej rundzie zmierzą się ze zycięzcą dwumeczu pomiędzy fińskim KuPS Kuopio, a azerskim Sabah Baku. Mistrzowie Azerbejdżanu wygrali u siebie pierwsze spotkanie 1:0. Z Finami mistrzowie Polski rywalizowali w lutym tego roku w fazie play off Ligi Konferencji - zwyciężyli 2:0 na wyjeździe i 1:0 w Poznaniu. Frederiksen wskazał plusy i minuty gry z potencjalnymi przeciwnikami.

Reklama

Graliśmy z KuPS niedawno, ale wówczas ten zespół był po bardzo dużych zmianach. Trudno mi na teraz powiedzieć coś więcej, jeśli chodzi o aspekty sportowe obu drużyn. Natomiast do Azerbejdżanu czeka nas długa podróż, to jest także różnica kilku stref czasowych, a do tego możemy się spodziewać, że będzie bardzo gorąco. Do Finlandii lot trwa półtorej godziny, różnica czasowa to tylko godzina, z drugiej strony przeciwko KuPS zagramy na sztucznej nawierzchni.

Awans do 3. rundy eliminacyjnej LM oznacza także, że w najgorszym przypadku Poznaniacy wystąpią w fazie ligowej Lig Konferencji.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości