Reklama

Piękny gol Apolinarskiego i skaczący z radości trener. Warta Poznań lepsza od Puszczy Niepołomice

Piłkarze Warty Poznań drugi raz w sezonie i drugi raz z rzędu zagrali na własnym boisku i drugi raz odnieśli na nim zwycięstwo. W meczu z ostatnia w tabeli Puszczą Niepołomice sporo się napracowali, ale wygrali zasłużenie. Jednym z bohaterów spotkania został Jakub Apolinarski.

Mecz rozpoczął się idealnie dla gospodarzy. W 6. minucie w polu karnym był faulowany Mateusz Stanek, w efekcie arbiter podyktował rzut karny. Na gola zamienił go Marcel Stefaniak. Było 1:0 dla Warty. Długo kibice w Ogrodku jednak się z tego prowadzenia nie cieszyli, bo w 12. minucie rywale po wyrzucie z autu przedostali się z piłką w pole karne, z lewej strony przymierzył Andrzej Trubeha i pokonał Leo Przybylaka. 1:1. Mecz się wyrównał. 

Powtarzalny Szymanek i znów szybka odpowiedź

Kiedy pierwsza połowa dobiegała już końca przypomniał o sobie Kacper Szymanek. Piłkarz Warty, który dołączył do zespołu w trybie transferu "last minute" zagrał dzisiaj dopiero drugi mecz i w drugim strzelił gola. Gola pięknej urody po szybkiej, zespołowej akcji Poznaniaków. Do przerwy gospodarze chcieli prowadzić 2:1, ale schodzili do szatni remisując, bo znów piłkarze Puszczy skutecznie wykonali stały fragment gry. Tym razem był to rzut rożny, który strzałem głową wykończył doskonale znany kibicom Warty Kacper Przybyłko.  

Reklama

W drugiej połowie tempo gry nie było już tak imponujące, w efekcie i akcji bramkowych było mniej. Dopiero w ostatnim kwadransie lekką przewagę zyskali piłkarze Warty, którzy częściej potrafili dośrodkować pod bramkę Puszczy. W 75. minucie doskonałą okazje miał Aleksander Wołczek. Mógł strzelić z podobnej akcji, co w pierwszej połowie Szymanek, ale nie trafił w światło bramki. Pierwsza połowa chyba kosztowała piłkarzy obydwóch drużyn sporo sił, bo w drugiej więcej było ataku pozycyjnego i tempo gry mocno "siadło". 

Podopiecznia Macieja Tokarczyka jednak nie rezygnowali. Po jednej z akcji prawym skrzydłem Jakub Apolinarski był faulowany przez Konrada Kasolika. Był to faul niezgodny z przepisami, co zaowocowało drugą żółtą, czyli czerwoną kartką dla Konrada Kasolika. Apolinarski został bohaterem tego spotkania, bo chwilę później, w kolejnej akcji minął jednym zwodym swojego obrońcę i lewą nogą strzelił z dystansu. Strzelił pięknie zdobywając gola na 3:2. Szał radości na trybunach, a przy murawie trener Warty skakał wzdłuż trybuny za bramką. Zieloni swoją determinacją wyszarpali zwycięstwo i pokazali dlaczego są tak wysoko w tabeli Betclic 1. Ligi. Po tej wygranej awansowali na 3. miejsce, ale to dopiero początek 9. kolejki, dlatego to się zapewne zmieni. 

Reklama

Kolejne spotkanie piłkarze Warty Poznań rozegrają dopiero 11 października. Na wyjeździe zmierzą się ze Stalą Mielec. 

Warta Poznań - Puszcza Niepołomice 2:2 (2:2)

Bramki dla Warty: Marcel Stefaniak 6',  Kacper Szymanek 45'

Bramki dla Puszczy: Andrzej trubeha 12', Kacper Przybyłko 45'

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/09/2026 19:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości