Reklama

Pech Enei Basketu. Porażka ze spadkowiczem, a do tego dwie kontuzje

Koszykarze Enei Basketu Poznań wciąż bez przełamania. Przegrali we własnej hali z Żubrami Abakus Okna Białystok, co jest ich ósmą porażką z rzędu. Poznaniacy mieli ogromnego pecha. NIe dość, że przystąpili do spotkania bez Mikołaja Stopierzyńskiego, to w trakcie meczu kontuzji doznali Michał Samsonowicz i Jan Nowicki.

Zarówno Enea Basket, jak i Żubry Białystok nie mają już szans na awans do fazy play-off, co więcej zespół gości pożegna się w pierwszą ligą. Poznaniacy przeciwko spadkowiczowi zagrali już z Michałem Samsonowiczem, ale bez kontuzjowanego Mikołaja Stopierzyńskiego.

Ale kto w Poznaniu spodziewał się łatwego spotkania przeciwko ostatniej drużynie pierwszoligowej tabeli, ten mógł być rozczarowany. To, co w pierwszej połowie szwankowało w zespole gospodarzy, to skuteczność. W pierwszej kwarcie Enea Basket trafiła zaledwie trzy z jedenastu prób za trzy punkty. Goście za sprawą Samajae Haynes-Jonesa i Krystiana Tyszki prowadzili po pierwszej kwarcie jednym punktem (16:15).

Reklama

W drugiej kwarcie ta strata była jeszcze większa, a Poznaniaków nie opuszczał pech. Z gry wypadł Michał Samsonowicz, który zderzył się głową z kolegą z zespołu - Andrzejem Krajewskim. Trener Enei Basketu niesłusznie domagał się faulu za tę sytuację, za co został ukarany przewinieniem technicznym. Koszykarze Żubrów grali lepiej pod tablicami, ale i bardziej zespołowo. Punktowali Benjamin Didier-UrbaniakWitalij Kowalenko, a gdy kolejny raz trafił Haynes-Jones prowadzili już 40:30. Do przerwy Enea Basket przegrywała 37:43, straty częściowo odrobiła m.in. dzięki lepszej skuteczności w rzutach zza łuku. Kolejno za trzy trafili Jan Nowicki, Bartosz Mońko i Patryk Stankowski. Ale nadal było to tylko 30% rzutów z gry. 

Jak pech, to pech

Trzecia kwarta zaczęła się pechowo dla Enei. Najpierw czwarty raz faulował Andrzej Krajewski, trener więc dokonał zmiany, a następnie znów po przypadkowym zderzeniu urazu kostki doznał Jan Nowicki. A do gry nie wrócił już poszkodowany w drugiej kwarcie Samsonowicz. To jakby podrażniło gospodarzy, którzy po dwóch trójkach (Washingtona i Makowskiego) zmniejszyli straty do sześciu punktów, ale Żubry odpowiedziały tym samym (Douglas i Didier-Urbaniak). 

Reklama

Czwartą kwartę koszykarze z Białegostoku rozpoczęli z dwunastopunktową zaliczką, a gdy Didier-Urbaniak trafił za trzy było już plus 15. Koniec emocji? Nic z tych rzeczy. Koszykarze Enei Basket walczyli do końca i wrócili do gry. Zaczęli trafiać za trzy punkty (Washington, Mąkowski). Kiedy akcję 2+1 zaliczył Tobiasz Dydak, a po chwili za trzy rzucił Bartosz Mońko - straty zostały zniwelowane, był remis 81:81. Ale to Żubry zachowały więcej zimnej krwi w końcówce, nie zważając na seryjnie trafiającego za trzy Kacpra Mąkowskiego (pięć na pięć). Ważna trójka Kowalenki i akcje Samajae Haynes-Jonesa pozwoliły dowieźć wygraną do końca (90:84).

Nie wiem co się dzieje, że ciągle przegrywamy. Walczymy, trenujemy ciężka, ale kolejny raz przegrywamy w końcówce meczu. Michał i Janek to są dla nas kluczowi zawodnicy, dzisiaj doznali kontuzji i musieliśmy grać osłabieni. Dziękuję kibicom za to, że przychodzą na mecze i nas wspierają

Reklama

- powiedział Bartosz Mońko z Enei Basketu Poznań.

Trudny mecz, trudny moment sezonu, ale warto wygrać każdy mecz, bo koszykówka to nie jest tylko jeden sezon. Fajnie jest wygrywać. Mieliśmy swój plan na ten mecz, znamy jakim stylem gra trener Valeiko i zdawałem sobie sprawę, że mamy szansę w zmienianiu systemu obron, bo to Wam nie za dobrze wychodzi. Dzisiaj nam to zafunkcjonowało i z tego się cieszę. Brawa dla Poznania za powrót do meczu, ale uważam, że dzisiaj byliśmy zespołem lepszym i dlatego wygraliśmy

Reklama

- podsumował Kamil Piechucki, trener Żubrów. 

Do zakończenia rundy zasadniczej 1. Ligi pozostały już tylko trzy kolejki spotkań. W najbliższej Poznaniacy podejmą we własnej hali Deckę Pelplin, a Żubry zagrają z Resovią.

Enea Basket Poznań - Żubry Abakus Okna Białystok 84:90 (15:16, 22:27, 19:25, 28:22)

Punkty dla Enei Basketu: Kacper Mąkowski 19, James Washington 15, Patryk Stankowski 13, Bartosz Mońko 13, Jan Nowicki 10, Jonasz Kluj 6, Tobiasz Dydak 5, Michał Samsonowicz 3

Punkty dla Żubrów: Samajae Haynes-Jones 17, Benjamin Didier-Urbaniak 15, Myles Douglas 15, Witalij Kowalenko 13, Krystian Tyszka 7, Rafał Szpakowski 7, Karol Kutta  6, Cezary Karpik 5, Mateusz Itrich 5


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/03/2026 22:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości