Reklama

Waleczna Warta Poznań bez punktów na inaugurację sezonu

Piłkarze Warty Poznań rozpoczęli nowy sezon od porażki. Podopieczni Macieja Tokarczyka w wyjazdowym spotkaniu z Polonią Bytom przegrali 3:4. Mają czego żałować, bo w drugiej połowie zagrali zdecydowanie lepiej, niż w pierwszej i mogli się pokusić o zdobycie minimum jednego punktu.

Początek meczu należał do piłkarzy Polonii Bytom. To oni częściej byli w posiadaniu piłki i próbowali atakować. I to na różne sposoby. I po kwadransie gry te ataki przyniosły efekt w postaci gola. Z lewej strony dośrodkował doświadczony Lucjan Zieliński, piłkę chciał wybić nowy obrońca Warty Oleksandr Azatsky i zrobił to tak niefortunnie, że skierował piłkę do bramki. 

Polonia dyktowała warunki

To dodało skrzydeł gospodarzom, którzy konsekwentnie atakowali, najczęściej lewą stroną, bo tu miejsca mieli najwięcej. Piłkarze Warty z kolei nie potrafili przedostać się w pole karne rywali, bramkarz Wojciech Banasik był bezrobotny.

Reklama

Nie minęło pół godziny, a Zieloni przegrywali już 0:2. Poloniści ponownie akcję przeprowadzili lewym skrzydłem, idealnie dograł Lucjan Zieliński (druga asysta) a w polu karnym najwyżej wyskoczył Kamil Wojtyra strzelając na 2:0. W ubiegłym sezonie zanotował 9 bramek, nową kampanią rozpoczął od pięknego trafienia. Chwilę później Warta pierwszy raz poważnie zagroziła Bytomianom. Blisko celnego strzału głową był Oleksandr Azatsky. Kiedy powoli zbliżał się koniec pierwszej połowy Poznaniacy przeprowadzili ładną akcję ofensywną, którą celnym strzałem z bliskiej odległości celnym strzałem zakończył Kacper Lepczyński. Do przeryw było 2:1 dla Polonii Bytom.

Energia w drugiej połowie

Dobra końcówka pierwszej połowy dodała podopiecznym Macieja Tokarczyka animuszu i już w pierwszym ataku drugiej połowy Warciarze mogli doprowadzić do remisu. Szymon Zalewski nie trafił z bliskiej odległości. W dwóch kolejnych akcjach Zieloni znów zagrozili bramce Banasika i wywalczyli rzut karny. Do jedenastki podszedł Marcel Stefaniak i w 55. minucie Warta Poznań remisowała z Polonią 2:2 przejmując inicjatywę w tym spotkaniu. 

Reklama

Bytomianie jednak z każdą minutą na mniej pozwalali Zielonym i znów grali odważniej. W 65. minucie ponownie objęli prowadzenie. Trzecią asystę odnotował Lucjan Zieliński, a znakomitym strzałem z dystansu popisał się Konrad Andrzejczak pokonując nowego kapitana Warty Leo Przybylaka. Było 3:2 dla Polonii. 

Gole i emocje w końcówce

Poznaniacy nie rezygnowali i w ostatnich minutach zepchnęli gospodarza do obrony, ale zamiast gola zdobyć, gola stracili. W przedostatniej minucie podstawowego czasu gry Polonia przeprowadziła szybki kontratak. Kamil Wojtyra dostał dokładne podanie, po którym był sam na sam z Leo Przybylakiem i bez problemu strzelił na 4:2. Ale to nie był koniec emocji, bo chwilę później Mateusz Stanek też wykorzystał bezpośredni pojedynek z bramkarzem i strzelił trzecią bramkę dla Warty. Było 4:3 dla Polonii. Bytomianie przetrwali trudne momenty i po ciekawym meczu zasłużenie zdobyli komplet punktów.

Reklama

Polonia Bytom - Warta Poznań 4:3 (2:1)

bramki: 1:0 Oleksandr Azatsky  (sam.) 2:0 Kamil Wojtyra, 2:1 Kacper Lepczyński, 2:2 Marcel Stefaniak (k.), 3:2  Konrad Andrzejczak, 4:2 Kamil Wojtyra, 4:3 Mateusz Stanek.

Polonia:  Wojciech Banasik, Kacper Michalski, Grzegorz Szymusik, Oskar Krzyżak, Krzysztof Wołkowicz, Lucan Zieliński, Mateusz Wzięch, Szymon Kądziołka, Mikołaj Łabojko, Konrad Andrzejczak, Kamil Wojtyra

Warta: Leo Przybylak, Marcel Stefaniak, Kacper Lepczyński, Oleksand Azacky, Dmytro Awdiejew, Kacper Rychert, Patryk Kusztat, Jan Niedzielski, Sebastian Steblecki, Jakub Kendzia, Mateusz Stanek 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/07/2026 20:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości