Filip Pieczonka w parze z Ivanem Liutarevichem wygrał tenisowy Challenger ATP 125 w Lille. 21-letni zawodnik AZS-u Poznań awansuje w poniedziałek na 112. miejsce w deblowym rankingu ATP, co jest jego rekordem kariery.
Flip Pieczonka to tenisista, który zdecydowanie lepiej niż w singlu radzi sobie w grze podwójnej, chociaż na początku lutego własnie singlowym zwycięstwem przypieczętował wygraną reprezentacji Polski z Egiptem w Pucharze Davisa o awans do Grupy Światowej I. Ale to w deblowym rankingu ATP jest dużo wyżej.Przed turniejem w Lille zajmował 135. miejsce. Teraz awansuje na 112., a to oznacza, że jest będzie trzecim polskim deblistą w zestawieniu (Karol Drzewiecki jest o jedno miejsce wyżej, Jan Zieliński to obecnie nr 27).
Rok 2026 Filip Pieczonka rozpoczął od gry w turniejach deblowych w parze z Szymonem Kielanem, ale cztery razy z rzędu zakończył na pierwszej rundzie. Podobnie było w Challengerze w Pau, w parze z Karolem Drzewieckim. Tenisista AZS-u na turniej w Lille (ranga challenger ATP 125) zmienił partnera i zagrał z Ivanem Liutarevichem. No i w duecie z doświadczonym 30-latkiem pochodzącym z Mińska osiągnął duży sukces wygrywając cały turniej.
W drodze do finału turnieju w Lille (rozgrywany w hali na kortach twardych) Pieczonka z Liutarevichem w pierwszej rundzie mieli wolny los, w drugiej pokonali 2:1 parę francuską Arthur Reymond/Luca Sanchez. W półfinale też potrzebowali trzech setów wygrywając 3:6, 7:6, 10:6 z Brytyjczykami Joshuą Parisem i Marcusem Willisem. W finale ich rywalami był debel rozstawiony z numerem jeden - Szwajcar Jakub Paul i Czech Matej Vocel (obaj z pierwszej setki deblowego rankingu ATP). Filip Pieczonka i Ivan Liutarevich pokonali faworytów po super tie-breaku 6:4, 3:6, 10:8.
21-letni Filip Pieczonka awansuje w poniedziałek na 112. miejsce w deblowym rankingu ATP, co jest jego rekordem kariery.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze