Reklama

Lecha Poznań - Cracovia. Mistrz Polski na inaugurację bez kompletu punktów

Po Superpucharze i pierwszym meczu eliminacji Ligi Mistrzów, przyszła pora na inauguracyjny mecz piłkarzy Lecha Poznań w PKO BP Ekstraklasie. I nie była to inauguracja udana, bo mistrz Polski w starciu z Cracovią wywalczył tylko punkt. I to na własnym stadionie.

W porównaniu z meczem eliminacji do Ligi Mistrzów trener Niels Frederiksen dokonał w wyjściowej jedenastce Lecha trzech zmian. Na murawie pojawili się Robert Gumny, Filip Jagiełło i Leo Bengtsson. Z kolei w barwach Cracovii od pierwszej minuty zagrał Mateusz Klich, ale na ławce pozostali Filip Marchwiński i Kamil Glik. 

W pierwszym kwadransie spotkania nie działo się zbyt wiele. Dopiero po 20. minucie mistrzowie Polski przyspieszyli. Najpierw Antoni Kozubal, a następnie dwukrotnie Leo Bengtsson mogli pokusić się o zdobycie gola. Sebastian Madejski był jednak na posterunku. Cracovia odpowiedziała kilka minut później, ale na drodze do bramki Mateusza Lisa stanął świetnie interweniujący Antoni Kozubal. Kolejorz był częściej w posiadaniu piłki wpierwszej połowie (58% - 42%), więcej też grał podaniami (274 201)

Reklama

Lech miał odrobinę więcej z gry w tej pierwszej połowie, ale my tez mieliśmy okazję do strzelenia bramki. Mam nadzieję, że w drugiej połowie lepiej będziemy grali w piłkę, mamy plan na to spotkanie, musimy bardziej rozciągnąć drużynę rywala

- mówił w przerwie Mateusz Klich z Cracovii. 

Początek drugiej połowy nie przyniósł zmasowanych ataków po żadnej ze stron. Emocji niespodziewanie dostarczył natomiast Mateusz Lis. Bramkarz Lecha Poznań, dla którego był to debiut w niebiesko-białych barwach w meczu PKO BP Ekstraklasy złapał piłkę na linii pola karnego. Sędzia pierwotnie zinterpretował ten "chwyt" poza polem i pokazał Lisowi czerwoną kartkę. Zaczął się już rozgrzewać się 19-letni  Mateusz Pruchniewski (Bartosz Mrozek oglądał to z trybun). Weryfikacja VAR pokazała jednak, że sam chwyt piłki był w obrębie pola karnego, karta została więc anulowana. 

Reklama

W 67. minucie blisko zdobycia gola byli piłkarze Cracovvi, ale w ostatniej chwili strzał Otara Kakabadze zablokował Terry Yegbe. chwilę później strzałem z dystansu Sebastiana Madejskiego próbował zaskoczyć Radosław Murawski, ale zakończyło się wybiciem na rzut rożny. trenerzy szukali sposobu, dokonywali zmian, ale przy Bułgarskiej wciąż był bezbramkowy remis. W 81. minucie na murawie Enea Stadionu zadebiutował Allahyar Sayyadmanesh i już w pierwszej akcji mocno strzelił lewą nogą i był bliski celu.Lech miał przewagę, ale popełniał też błędy. Tak było w 89. minucie, kiedy to zupełnie niepilnowany przed bramką był Gustav Henriksson. Główkował jednak prosto w poznańskiego bramkarza. 

Mistrz Polski na inaugurację ligowe sezonu stracił punkty, bo mecz zakończył się wynikiem 0:0. 

Reklama

Dzisiejszy występ - w mojej opinii - nie był katastrofalny, ale wiem, że możemy grać o wiele lepiej w starciu z zespołem, który dobrze się bronił, bronił nisko i nie pozostawiał nam zbyt wiele miejsca. Powinniśmy radzić sobie lepiej z piłką przy nodze, dzięki czemu stwarzać sobie więcej szans. Tego nam dzisiaj trochę zabrakło, tej jakości z piłką. Jeśli chodzi o grę bez piłki, to nie pozwoliliśmy rywalowi na zbyt wiele, rywal oczywiście miał kilka szans, ciężko uniknąć jakichkolwiek okazji. Podsumowując ten dzisiejszy mecz, powinniśmy oczekiwać od siebie lepszego występu

- podsumował Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań.

Reklama

To było spotkanie, na które dobrze się przygotowaliśmy, a zawodnicy wykonali taktycznie to, co chcieliśmy podziałać. Pokazali team spirit, a po okresie przygotowawczym, to już mówiłem zresztą, że dobrze wyglądaliśmy przez 90 minut na tle różnych drużyn. Dobry punkt na wyjeździe i cieszę się z tego, co pokazała moja drużyna

- powiedział Bartosz Grzelak, trener Cracovii.

Lech Poznań - Cracovia 0:0 (0:0)

Lech:: Lis - Gumny, Mońka, Yegbe, Gurgul - Jagiełło, Kozubal - Walemark, Rodriguez, Bengtsson - Ishak. 

Reklama

Cracovia:  Madejski - Kakabadze, Traore, Henriksson, Perković - Klich, Al Ammari, Knap - Hasić, Zahiroleslam, Minczew.  


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/07/2026 23:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości