Reklama

Lech będzie więcej płacił za dzierżawę stadionu. Nowa umowa, chociaż stara była jeszcze ważna

Lech Poznań podpisał nową umowę z Miastem Poznań na dzierżawę Stadionu Miejskiego przy ulicy Bułgarskiej. Precyzując to aneks, bo stara umowa była jeszcze ważna do 2031 roku. Nowy kontrakt będzie obowiązywał przez kolejne 15 lat, bo do końca roku 2041 roku. Jedną ze zmiennych w zapisach porozumienia jest wysokość czynszu. Mistrz Polski będzie płacił dużo więcej.

Był 26 września 2011 roku. Tego dnia podpisano pierwszą w historii Stadionu Miejskiego przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu umowę operatorską. Zarządcą obiektu zostało Konsorcjum KKS Lech Poznań i Marcelin Management. Podpisany kontrakt miał obowiązywać przez 20 lat. Wysokość czynszu, który operator miał wpłacać do kasy Miasta Poznania składał się z dwóch części: stałej i zmiennej. Czynsz stały to 3,1 mln złotych rocznie. Część zmienna to średnio 7,5 proc. dochodów z tzw. dnia meczowego. W umowie zapisano także opłatę dla Miasta z praw do nazwy obiektu w wysokości 30 procent, ale nie mniej niż milion złotych rocznie.

W pierwszej połowie 2013 roku, na wniosek ówczesnego prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego roczny czynsz dla stadionowej spółki został obniżony z 3,1 mln do zaledwie 600 tysięcy złotych netto. 

Reklama

Lech będzie płacił więcej

O negocjacje i podpisanie aneksu do umowy poprosił Lech Poznań. Klub chce bowiem nadal w obiekt inwestować, a żeby pozyskiwać pomoc w postaci choćby zewnętrznych dotacji umowę musi mieć ważną na minimum dziesięć lat.

Lech Poznań w infrastrukturę stadionu zainwestował w ostatnich latach ponad 80 milionów złotych. Chcemy dalej się rozwijać i dalej inwestować, a umowa, którą mieliśmy z Miastem miała już zbyt krótki okres ważności. Dlatego zwróciliśmy się do Pana Prezydenta o możliwość wydłużenia tej umowy. Po niełatwych, ale owocnych negocjacjach udało nam się ten aneks podpisać

Reklama

- powiedział Karol Klimczak, prezes Lecha Poznań.

Fakt, iż były to trudne i wymagające negocjacje potwierdził Marcin Gołek, zastępca Prezydenta Miasta Poznania:

Negocjacje były trudne, bo zawsze tak jest, kiedy rozmawia się o pieniądzach. Myślę, że obie strony są umiarkowanie zadowolone, a to oznacza, że to były dobre kompromisy. Uważam, że ten czas negocjacji to był dobry czas, bo uporządkowaliśmy wiele zapisów w umowie, które tego wymagały i budziły wiele niepewności. Zwłaszcza w kwestii inwestycji, kiedy nie było wiadomo czy dana inwestycja leży po stronie Miasta, czy po stronie klubu.

Reklama

Przedstawiciele Miasta Poznań są z efektów negocjacji zadowoleni, bo do miejskiej kasy będzie z Bułgarskiej trafiało więcej pieniędzy.

Urynkowiliśmy stawkę za dzierżawę stadionu. Ona jest wyższa, bo teraz rocznie Lech będzie płacił Miastu 2,1 miliona złotych netto, czyli 350 procent więcej. To wynika z większej wartości obiektu, z sytuacji finansowej klubu

- poinformował Marcin Gołek. Ale nie będą to jedyne profity. 

Miasto nadal będzie otrzymywało procent z tzw. dnia meczowego, ale będzie to dotyczyło meczów w europejskich pucharach, dlatego trzymamy kciuki za piłkarzy Lecha aby grali w Lidze Mistrzów nie tylko dlatego, że czujemy z tego powodu dumę, ale także z powodów finansowych. Miasto Poznań ma w umowie nadal zapewnioną organizację dwóch eventów w roku, które jako Miasto możemy proponować. Ale razem tworzymy ich plan, podobnie, jak plan inwestycji. To jest zatem bardzo partnerska umowa

Reklama

- dodał zastępca Prezydenta Miasta Poznania.

Kto za co płaci?

Inwestycjami na Enea Stadionie klub z Miastem się podzielił. Za wymiany muraw będzie płacił Lecha Poznań, z kolei za niezbędna modernizacja oświetlenia będzie opłacona z miejskiego budżetu.


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/07/2026 12:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości