Reklama

Prezes Enei Basketu Poznań: "Postanowiliśmy doinwestować skład i zwiększyliśmy budżet"

Koszykarze pierwszej ligi jeszcze na urlopach, ale sporo się o nich mówi, ponieważ transferowa karuzela kręci się w najlepsze. Poznajemy powoli składy poszczególnych drużyn i chociaż nie wszystkie karty zostały odsłonięte, to już teraz można powiedzieć, że 1. liga będzie jeszcze silniejsza. Co więcej, patrząc na ruchy transferowe widać, że są w niej też większe pieniądze. O pieniądzach w Enei Baskecie Poznań, transferach, trenerze i przygotowaniach do sezonu porozmawialiśmy z prezesem Przemysławem Szurkiem.

Czy skład zespołu jest już zamknięty, czy podpisaliście wszystkie kontrakty?

Przemysław Szurek, prezes Enei Basketu Poznań: Od dwóch tygodni mamy już zamknięty skład, z którym rozpoczniemy przygotowania. Oczywiście ogłaszamy zawodników krok po kroku, by kibice i środowisko, które się tym interesuje też mieli trochę emocji. W ciagu najbliższych dwóch tygodniu poinformujemy już o wszystkich transferach.

Czy to oznacza definitywny koniec wzmocnień?

Co do dalszych ruchów, to poczekamy na ostateczne deklaracje części naszych sponsorów, poczekamy na konkurs dotacji dla zespołów ligowych, który ogłosiło Miasto Poznań, bo to jest nasz największy partner. Wówczas ewentualnie mając te wszystkie informacje, na przełomie sierpnia i września podejmiemy decyzję o potencjalnym jeszcze jednym w zmocnieniu, ale to dopiero wtedy. 

Reklama

Koszykarze, którzy zasilili już Eneą Basket często mówią, że takim argumentem ZA jest postać trenera Edmundsa Valeiko, Ale pod koniec poprzedniego sezonu, kiedy to był seria 11 porażek wśród kibiców pojawiły się wątpliwości, czy ten szkoleniowec powinien zostać. Pan ich nie miał?

Zależy jakie opinie bierzemy pod uwagę. Jeżeli opinie z mediów społecznościowych, to wiadomo, że ludzie chcą reakcji "tu i teraz". A my klub budujemy już od sześciu lat i nie bierzemy udziału w sprincie. W poznańskiej koszykówce sprinty źle się kończyły. My bierzemy udział w maratonie. To, że trener pół roku temu podpisał z nami kontrakt na półtora sezonu, to świadczy o tym, że jesteśmy stabilną i wiarygodną organizacją. I tak samo zachowaliśmy w przypadku końcówki sezonu. Ona była dla nas nerwowa i stresująca, ale nie było zmiany planów. Co więcej, mogę zdradzić, że z trenerem Valeiko o transferach na nowy sezon rozmawialiśmy już w marcu. Dlatego ten proces przebiegał sprawnie, oczywiście na tyle, na ile nas stać. Nie było żadnych znaków zapytania. Jeśli kibice słuchają naszych zawodników, to wpływ na ich decyzje miały dwa argumenty. Pierwszy to trener Valeiko, drugi to dobra opinia o klubie w całej Polsce. 

Reklama

Jak Pan obserwuje  transfery w innych klubach pierwszej ligi, to te nazwiska i wiedza ile tacy koszykarze kosztują i zarabiają Pana zaskakują, przerażają, czy może cieszą? 

Tutaj oddzieliłbym to, co myślę jako kibic i jako prezes. Jako kibic to tylko można przyklasnąć jak się profesjonalizuje pierwsza liga, jak wyglądają mecze, jaki jest ich poziom i jakie pieniądze wchodzą w grę. Dzisiaj kluby ekstraklasowe mają problem z podpisaniem niektórych zawodników, bo oni wybierają oferty pierwszoligowe. A teraz zamienię się w prezesa. Czy to jest dobre, czy złe dla nas? Jak byśmy mieli takie tempo wzrostu naszego budżetu, ale przy realiach sprzed czterech lat, to dzisiaj bym mówił, że możemy walczyć o TOP4. A tak naprawdę my to tempo wzrostu finansowania w pierwszej lidze próbujemy ustać. I to się nam udaje, bo budżet jest stabilny i jesteśmy wiarygodnym klubem. No ale zawsze toczy się gra: ambicja versus realia. I to jest dla mnie oraz dla naszego zarządu bardzo trudne, bo musimy się mierzyć z potężnymi kontraktami, a jednocześnie nie możemy zapomnieć o ty, że Enea Basket Poznań to pierwsza liga na samym szczycie, ale to przede wszystkim setki trenujących dzieci. Nasza odpowiedzialność, do której się zobowiązaliśmy, to budowa poznańskiej koszykówki na lata.

Reklama

Zgodzi się Pan z tym, że dzisiaj, przed sezonem trudno powiedzieć, czy ta drużyna będzie choćby w teorii silniejsza, czy na podobnym poziomie, jak w poprzednim sezonie. Za tymi zmianami w składach trudno momentami nadążyć i trudno przewidzieć co się sprawdzi, a co nie?

Tak, zgadzam się. Takie formowanie celów to będzie dopiero podczas pre season, czyli na przełomie sierpnia i września. Zobaczymy jak inne klubu poradzą sobie z budową składu. My rok do roku zwiększyliśmy budżet o 25 procent. To spora zmiana, ale takie tempo mamy już od trzech lat. Ale znamy swoje miejsce w szeregu, ale robimy to rozsądnie, ponieważ wierzymy, że to zainteresowanie koszykówką w Poznaniu, dobre opinie o klubie, co ułatwia rozmowy z agentami, to budują bardzo pozytywną przyszłość dla naszego klubu. W ubiegłym sezonie doinwestowaliśmy klubowe struktury, teraz postanowiliśmy doinwestować boisko, czyli skład. Mam nadzieję, że poprawimy wynik, a czy ta mozaika trenera Valeiko przyniesie nam więcej radości , niż w poprzednim sezonie? mam taką nadzieję, bo jest dla kogo grać w poznaniu.

Reklama

Kiedy zespół rozpocznie przygotowania, czy są już zaplanowane mecze kontrolne? 

Rozpoczniemy przygotowania 6 sierpnia. Rozpoczną się one testami medycznymi, motorycznymi i koszykarskimi. W kolejnym tygodniu rozpoczną już prawdziwy pre season pod wodzą całego sztabu szkoleniowego, który też wzmacniamy. Na pewno w pierwszej połowie wrześnie pod szyldem Enei zorganizujemy turniej towarzyski, ale będą też mecze sparingowe. Co do liczby tych spotkań i ich otwarcia dla kibiców, to zostawimy decyzję trenerowi. Na turniej już teraz mogę kibiców zaprosić. 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości