Reklama

Mateusz Lis nie spodziewał się powrotu do Lecha: Tutaj zawsze musi być konkurencja

Mateusz Lis po ośmiu latach wrócił tego lata do Kolejorza. Wychowanek klubu z Poznania ostatnie dwa sezony spędził w tureckiej ekstraklasie, a przygoda z Goztepe była dla niego wyjątkowa. Teraz jednak przyszła pora na powrót do ojczyzny. - Lech Poznań tak naprawdę nie musiał mnie długo przekonywać - powiedział bramkarz podczas ostatniego briefingu.

Kolejorz, to już konkretna marka!

Lech Poznań przed tygodniem oficjalnie rozpoczął przygotowania do sezonu 2026/2027. Przed Nielsem Frederiksenem dużo wyzwań. Gra nie tylko będzie toczyć się o trzeci mistrzowski tytuł z rzędu, ale także o marzenia o Lidze Mistrzów. Całość zainauguruje Superpuchar Polski.

Zobacz również: Mecz o Superpuchar jednak w Poznaniu. Jest termin, to będzie generalny sprawdzian Lecha przed Ligą Mistrzów

W związku z tym potrzebne były wzmocnienia, a jednym z takich uzupełnień było sprowadzenie do Kolejorza Mateusza Lisa. Niebiesko-białe barwy nie są bramkarzowi jednak obce, bowiem jest on wychowankiem klubu. Jak przekonywał, to nie jedyny powód, dla którego zdecydował się porzucić tureckie Goztepe, w którym pełnił także rolę kapitana.

Reklama

Lech Poznań tak naprawdę nie musiał mnie długo przekonywać, bo jest w takim miejscu i tak się rozwinął, że jest takim klubem, że to była bardzo ciekawa opcja. Długo się nie zastanawiałem, patrzyłem na to pozytywnie 

- mówił podczas spotkania z mediami nowy 'stary' bramkarz poznańskiego Lecha

29-latek w trakcie swoich zawodowych wojaży grał już w niejednym zagranicznym klubie. Ma on wnieść do zespołu doświadczenie i spokój.

O szczegółach transferu: Oficjalnie. Mateusz Lis bramkarzem Lecha Poznań. "To dla mnie wielka sprawa"

Reklama

Ostatnia kampania była dla niego wyjątkowo owocna, gdyż został najlepszym golkiperem tureckiej ekstraklasy. Pora przyszła na zmiany, a jak sam gracz przyznawał, jest pod wrażeniem zmian, które zaszły w Kolejorzu. 

W tym momencie, mam wrażenie, że wróciła taka moda na Lecha i to w całym Poznaniu i w Wielkopolsce. Myślę też, że przez te lata klub stał się jeszcze bardziej europejski i rozwinął się na tej płaszczyźnie. To jest trochę inny Lech niż wtedy. Wchodząc do klubu, do szatni widzę te rzeczy, które dalej są takie same, ale Kolejorz stał się potężniejszym klubem i myślę, że w tym są największe zmiany

Reklama

- argumentował dalej Lis. 

Stara znajomość nie rdzewieje?

Początkowo prognozowano, że szeregi mistrza Polski opuści Bartosz Mrozek. Reprezentant Polski miał nadzieję na dobre oferty z zagranicy, a klub obiecał, że mimo obowiązującego kontraktu, zgodzi się na jego odejście. Propozycje, na ten moment, nie są jednak satysfakcjonujące, a wiele wskazuje na to, że Lis i Mrozek w nadchodzącym sezonie stworzą duet. To z kolei rodzi pytania o to, który z nich zostanie 'jedynką'.

Mieliśmy już kontakt, ale znamy się również z czasów Akademii, więc ten kontakt jest. Też wiadomo, że Bartek jest tutaj dużo czasu. Ja byłem wcześniej, ale wiadomo, że łatwiej jest zapytać kogoś od środka o jakieś rzeczy sportowe czy organizacyjne. Myślę też, że oboje patrzymy bardzo pozytywnie na tę rywalizację między nami. (...) W takim klubie jak Lech Poznań musi być ta rywalizacja i to każdemu wyjdzie na dobre

Reklama

- uspokajał powracający do kraju wychowanek Kolejorza, dementując też ewentualne pogłoski o napiętej atmosferze między podstawowymi golkiperami.

Inna droga, ale cel odhaczony 

Ciekawą sprawą jest także droga Mateusza Lisa, jaką przeszedł, aby móc stanąć w bramce niebiesko-białej drużyny jako podstawowy gracz. Nie tak wyobrażał on sobie swoją przygodę z futbolem, lecz życie pisze różne scenariusze. Mimo wszystko 29-latek jest zadowolony z powrotu i przygód, które są już za nim. 

Nie myślałem o tym. Wiadomo, że jako wychowanek Lecha Poznań zawsze chciałem stanąć w tej bramce i przejść tutaj taką naturalną drogę z Akademii, jak tutaj reszta chłopaków. U mnie ta droga była troszeczkę inna. Trafiłem do Wisły Kraków i wtedy udało mi się wypłynąć za granicę. Wiadomo, że sentyment został. Trochę dłużej zajęło mi, aby tutaj trafić, ale cieszę się z miejsca, w którym jestem 

Reklama

- spuentował bramkarz, nie podając szczegółów dotyczących pozostałych ofert, które otrzymał. 

 

 


Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/06/2026 21:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości