(Fot. Krzysztof Szrama/PSŻ Poznań)
Przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu Metalkas 2 Ekstraligi tylko najwięksi optymiści przewidywali, że Hunters PSŻ Poznań zajdzie tak daleko i powalczy bezpośrednio o awans do PGE Ekstraligi. Pierwsza finałowa potyczka z faworyzowaną Abramczyk Polonią Bydgoszcz na poznańskim Golęcinie rozpocznie się w niedzielę 13 września o godz. 15:00 w której poznańskie Skorpiony będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony i ukąsić pretendenta do awansu.
Historyczny wynik
Zespół ze stolicy Wielkopolski osiągnął w tym roku nie tylko swój zakładany przedsezonowy cel ale także pokonując w ostatnią niedzelę w półfinałowej rywalizacji zespół Innpro ROW Rybnik uzyskał najlepszy wynik w swojej niedługiej historii. Wynik ten jest także potwierdzeniem, że Hunters PSŻ Poznań okazał się drugą siła rozgrywek co przez większość rundy zasadniczej potwierdzał swoją dyspozycją notując siedem meczów z rzędu bez porażki (w tym sześć zwycięstw i trzy z rzędu na wyjeździe) kończąc tą część sezonu także na drugim miejscu. Przed startem ale także na początku tegorocznych zmagań na drugim szczeblu rozgrywkowym nie brakowało wielu głosów, że ekipa z poznańskiego Golęcina może mieć problem by znaleźć się w pierwszej czwórce a bliżej jej będzie do walki o utrzymanie w lidze. Okres przygotowawczy bez dostępu do domowego obiektu, kontuzja Nielsa Kristiana Iversena w jednych z pierwszych przedsezonowych zawodów to rzeczywiście nie były najlepsze okoliczności by sięgać perspektywicznie do miejsca do którego zespół podopiecznych Eryka Jóźwiaka i Jacka Kannenberga dotarł mając szansę powalczyć w bezpośrednich pojedynkach finałowych o awans do PGE Ekstraligi.
Znakomity powrót
Wciąż żywe są wspomnienia rewanżowego pojedynku półfinałowego w rywalizacji z Innpro ROW Rybnik w którym poznańskie Skorpiony zaprezentowały prawdziwie drużynową jazdę a najlepszy na to dowodem jest fakt, że każdy z zawodników poznańskiej kadry zaznał smaku biegowego zwycięstwa. Wiele radości po raz kolejny w tym sezonie sprawił powracający po kontuzji pękniętej kości lewej ręki Kamil Witkowski, który okazał się prawdziwym game changerem w starci z rybnickimi Rekinami czego dowodem jego waleczna postawa na torze okraszona cennymi punktami ale także mądrą ofensywną jazdą czego dowodem był bieg młodzieżowy. Teraz jednak wyzwanie będzie najtrudniejsze z możliwych gdzie naprzeciw wychowanka leszczyńskiej Unii stanie najlepsza para młodzieżowców w lidze a więc Maksymilian Pawełczak oraz Wiktor Przyjemski. W finałowej potyczce każdy punkt będzie niezwykle cenne ale szczególnie istotnym będzie właśnie postawa Kamila Witkowskiego oraz Antoniego Mencela, którzy mogą wydatnie wspomóc formacje seniorską w obliczu tak ważnego i piekielnie trudnego pojedynku.
Kluczowa zmiana w ustawieniu
W zwycięskim zestawieniu ekipy Eryka Jóźwiaka oraz Jacka Kannenberga próżno szukać jakichkolwiek zmian względem ostatniego pojedynku w półfinałowej rywalizacji. O ile o postawę niekwestionowanego lider Skorpionów Ryana Douglasa można być spokojnym tak wynik całego zespołu będzie w dużej mierze zależeć od pozostałych seniorów, którzy w tym sezonie mieli swoje wzloty i upadki jeśli chodzi o formę w poszczególnych spotkaniach. Trener drużyny gości Dariusz Śledź dokonał jednej ale jakże istotnej zmiany na pozycji juniorskiej i tym razem to Wiktor Przyjemski został desygnowany do finałowego boju na tej pozycji a nie jak to miało miejsce w fazie zasadniczej gdy startował jako zawodnik U24 z pozycji rezerwowego. W takim ruchu należy upatrywać plan jazdy sześciu zawodników po pięć razy gdyż Adam Putkowski będzie zastępowany z rezerw zwykłych właśnie przez Przyjemnskiego oraz Pawełczaka, którzy otrzymają po dwa starty więcej niż planowo jest przewidziane dla zawodników młodzieżowych w tabeli biegowej. Tym samym szkoleniowiec postawił na możliwie najmocniejsze zestawienie nie chcąc pozostawiać wątpliwości kto jest lepszy już w pierwszym wyjazdowym spotkaniu w Poznaniu. Bez wątpienia faworyt rywalizacji poznańsko bydgoskiej jest jeden natomiast zdecydowanie większa presja wynikowa leży po stronie drużyny z nad Brdy, która w tym roku chce przerwać serie finałowych niepowodzeń i w myśl przysłowia, że do trzech razy sztuka tym razem nie chce pozostawiać otwartej furtki rywalowi. Hunters PSŻ Poznań udowodnił już nie raz w tym sezonie, że stać go na dobre wyniki z wymagającymi rywalami i tym razem za cel obrał sobie zwycięstwo z niepokonanym dotychczas rywalem co byłoby już nie lada niespodzianką.
Jeżeli będzie awans to trzeba będzie usiąść, trzeba będzie dyskutować i będzie trzeba zrobić wszystko, jeżeli się uda go sportowo wywalczyć żeby pojechać w tej Ekstralidze ale do tego jest długa droga. Wiemy jakiego mamy przed sobą rywala, zdecydowanego faworyta ale to jest tylko sport i tu jest wszystko możliwe, może zawarzyć dyspozycja dnia a wiemy, że takie finały rządzą się swoimi prawami.
- powiedział Jakub Kozaczyk, prezes PSŻ Poznań
Awizowane składy:
Hunters PSŻ Poznań:
9. Dimitri Berge
10. Bartosz Smektała
11. Niels Kristian Iversen
12. Kacper Pludra
13. Ryan Douglas
14. Kamil Witkowski
15. Antoni Mencel
Abramczyk Polonia Bydgoszcz:
1. Szymon Woźniak
2. Adam Putkowski
3. Kai Huckenbeck
4. Aleksandr Łoktajew
5. Krzysztof Buczkowski
6. Wiktor Przyjemski
7. Maksymilian Pawełczak
Sędzia: Bartosz Ignaszewski
Komisarz toru: Tomasz Walczak
Przewodniczący jury: Marek Wojaczek
Komisarz techniczny: Rafał Wojciechowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze