W tym meczu było wszystko. Nadkomplet kibiców, wielkie emocje, defekty, upadki, a nawet czerwona kartka, I blisko sensacyjnego zakończenia. Żużlowcom Hunters PSŻ-u Poznań do wygranej z niepokonaną w tym sezonie Abramczyk Polonią Bydgoszcz zabrakło ... kilku metrów.
To było święto żużla. Kto był na stadionie na Golęcinie zapewne się z tym zgodzi. Chociaż faworytem finału Metalkas 2. Ligi są żużlowcy Abramczyk Polonii, to drużyna Hunters PSŻ odjechała spotkanie tak, jak zapowiadała, czyli odważnie, skutecznie i bez strachu przed niepokonanym do tej pory przeciwnikiem.
Po premierowej serii był remis 12:12. Potem jednak rozpędzali się goście i zaczęli budować przewagę. Na prowadzenie wyprowadzili Polonię juniorzy Maksymilian Pawełczak i Wiktor Przyjemski. Kiedy ten pierwszy wraz z Woźniakiem wygrali 5:1 z poznańską parą Berge, Smektała, a po chwili Przyjemski z Buczkowskim 4:2 z Iversenem i Pludrą było już 35:25 dla Polonii. Ale PSŻ ma w swoim składzie drużynowego mistrza świata Ryana Douglasa. Australijczyk najpierw z Dimitri Berge wygrali 5:1 bieg trzynasty i zmniejszyli starty do czterech punktów.
W nominowanym biegu czternastym wygrał Niels Kristian Iversen, Smektała dodał punkt i przed ostatnią gonitwą Polonia prowadziła w Poznaniu tylko 43:41. PSŻ stanął przed szansą zostać pierwszą drużyną w sezonie, która pokona żużlowców z Bydgoszczy. Potrzebowali zwycięstwa 5:1. Ryan Douglas i Dimitri Berge jechali po te pięć punktów do ... ostatniego łuku. Wjeżdżając na ostatnią prostą Beerge zanotował defekt motocykla. Przed linią mety wyprzedził go więc Huckenbeck ratując dla Polonii remis 45:45 w meczu.
Czuję niedosyt, bo wygrana była na wyciągnięcie ręki. Zabrakło dwustu metrów. Nie przegraliśmy, ale czuję niedosyt
Reklama
- przyznał Jacek Kannenberg, menadżer PSŻ-u.
Chciałby przeprosić kibiców i drużynę. Bardzo mi na tym meczu zależało. Pouciekały mi punkty. Przepraszam
- powiedział Bartosz Smektała, kapitan PSŻ-u.
Bydgoszczanie pozostają faworytami do zwycięstwa w finale i zarazem wywalczenia awansu do PGE Ekstraligi, ale po takim spotkaniu w Poznaniu niczego nie mogą być pewni. Hunters PSŻ Poznań jest absolutnie największą niespodzianką tegorocznego sezonu.
Hunters PSŻ Poznań - 45
9. Dimitri Berge - 10+1 (2,3,1,1,2*,1)
10. Bartosz Smektała - 3+1 (2*,0,0,-,1)
11. Niels Kristian Iversen - 10+1 (1*,2,2,2,3)
12. Kacper Pludra - 3 (2,1,0,-)
13. Ryan Douglas - 14 (1,2,2,3,3,3)
14. Kamil Witkowski - 5 (1,3,0,1)
15. Antoni Mencel - 0 (0,0,-)
16. Stanisław Ignaszak - ns
Abramczyk Polonia Bydgoszcz - 45
1. Szymon Woźniak - 8+1 (3,3,2*,w)
2. Maksymilian Kostera - ns (-,-,-,-,-)
3. Kai Huckenbeck - 9 (0,3,3,1,2)
4. Aleksandr Łoktajew - 4 (1,w,1,2,0)
5. Krzysztof Buczkowski - 5 (u,2,1,0,2)
6. Wiktor Przyjemski - 10 (3,0,1,3,3)
7. Maksymilian Pawełczak - 9+2 (2*,3,1*,3,d)
8. Kacper Andrzejewski - 0 (0)
Bieg po biegu:
1. (64,98) Woźniak, Berge, Iversen, Huckenbeck - 3:3 - (3:3)
2. (64,71) Przyjemski, Pawełczak, Witkowski, Mencel - 1:5 - (4:8)
3. (63,69) Pawełczak, Pludra, Douglas, Buczkowski (u/4) - 3:3 - (7:11)
4. (64,66) Witkowski, Smektała, Łoktajew, Przyjemski - 5:1 - (12:12)
5. (64,65) Huckenbeck, Iversen, Pludra, Łoktajew (w/su) - 3:3 - (15:15)
6. (64,33) Woźniak, Douglas, Przyjemski, Mencel - 2:4 - (17:19)
7. (64,36) Berge, Buczkowski, Pawełczak, Smektała - 3:3 - (20:22)
8. (64,28) Huckenbeck, Douglas, Łoktajew, Witkowski - 2:4 - (22:26)
9. (64,70) Pawełczak, Woźniak, Berge, Smektała - 1:5 - (23:31)
10. (65,21) Przyjemski, Iversen, Buczkowski, Pludra - 2:4 - (25:35)
11. (66,24) Douglas, Łoktajew, Berge, Woźniak (w/u) - 4:2 - (29:37)
12. (66,85) Przyjemski, Iversen, Witkowski, Pawełczak (d/2) - 3:3 - (32:40)
13. (66,24) Douglas, Berge, Huckenbeck, Buczkowski - 5:1 - (37:41)
14. (66,98) Iversen, Buczkowski, Smektała, Andrzejewski - 4:2 - (41:43)
15. (65,89) Douglas, Huckenbeck, Berge, Łoktajew - 4:2 - (45:45)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze