Reklama

Grunwald Poznań wrócił do treningów. Trener: Wróciła energia, mamy ambitne cele

Piłkarze ręczni Enei Grunwaldu Poznań mają za sobą pierwszy trening po świąteczno-noworocznej przerwie. Cały zespół chętnie zjawił się na środowych zajęciach, było widać chęć do pracy i dobrą energię. Przed Wojskowymi miesiąc przygotowań. Już 8 lutego drużyna zmierzy się u siebie z KSPR-em Gwardią Koszalin.

Na rozgrzewkę futbol, potem już dominowała piłka ręczna. Tak było podczas środowego, pierwszego treningu Enei Grunwaldu Poznań.  Pierwszego wspólnego, bo indywidualnie Wojskowi cały czas pracowali. O poświątecznej nadwadze nie ma mowy.

Nic z tych rzeczy. Wydaje mi się, że w trakcie tej przerwy było ciężej, niż w okresie przygotowawczym przed sezonem. Mieliśmy plan biegowy, plan siłowy, wszystko było monitorowane przez trenerów, sprawdzane. Wydaje mi się, że będziemy jeszcze lepiej przygotowani do drugiej części sezonu

Reklama

- mówił Jakub Bujnowski.

Zanim druga część sezonu się rozpocznie (pierwszy mecz Grunwaldu 8 lutego) Wojskowi poza treningami rozegrają kilka meczów kontrolnych. 

Dosyć długo się nie widzieliśmy, jakaś energia z powrotem w nas wróciła. Mamy za sobą odpoczynek, teraz w tym okresie czeka nas ciężka praca, bo wiem jakie mamy założenia na ten sezon i chcemy je spełniać. W planach mamy też sparingi. Na pewno jedziemy na turniej do Szczecina, spotkamy się tam z zespołami z Koszalina i Gorzowa Wielkopolskiego. Potem u nas będzie rewanż z Pogonią i ostatnie granie, tak mi się wydaje, wyjedziemy do Kalisza zmierzyć się z ekstraligowym zespołem. Myślę, że to będą mecze twarde, bo takich przeciwników szukaliśmy

Reklama

- skomentował przygotowania do drugiej rundy trener Poznaniaków, Michał Tórz.

Bez jednego z bombardierów

Na początek wiosny Enea WKS Grunwald Poznań będzie musiała grać w osłabieniu. Jeden z najskuteczniejszych "bombardierów" doznał kontuzji, przez którą czeka go dłuższa przerwa. Mowa tutaj o Dawidzie Bujoku, który niejednokrotnie brał na siebie ciężar gry. Rozgrywający tuż przed świętami przeszedł operację i jak sam otwarcie mówi, nie wie dokładnie kiedy wróci na parkiet, zwłaszcza, że uraz dotyczy ręki rzucającej.

Szczegóły: Dawid Bujok z Enei Grunwaldu Poznań: Szczęście w nieszczęściu i nauka cierpliwości

Reklama

Jest szansa, aby kogoś pozyskać, ale prezes musi patrzeć też na budżet, ale stawiamy na chłopaków, których mamy, także tych z drugiego zespołu. Na pewno chcemy jak najszybciej doprowadzić do zdrowia kontuzjowanych zawodników. Największy problem mamy z Dawidem Bujokiem (...) Drobne urazy ma Jacek Fajfer, Mikołaj Przybylski, ale to są takie rzeczy gdzie oni całą rundę z tymi problemami grali, ale potrzebowali odrobiny czasu, aby odpocząć

- odkrył karty poznański szkoleniowiec.

Bujok dotychczas zdołał rzucić 41 bramki. Tyle samo trafień na koncie ma Jacek Fajfer. Wyżej w notowaniach są Dawid Krzywicki - 44, Kacper Siejek - 51, oraz Mikołaj Płoski, który ma już na koncie 56 trafień. Wojskowi w tym sezonie stawiają na szybkie wznowienia. Nie brak gry skrzydłami, co widać wyraźnie w statystykach. Charakterystyka gry zespołu nie ulegnie zmianie, choć pewne detale dalej wymagają poprawy. W trakcie rozgrywek Filip Tarko kilkukrotnie apelował do kolegów o spokój i chłodną głowę. Na ten sam problem zwracał też uwagę szkoleniowiec Poznaniaków, przyznając, że drużynie umyka na pewnych etapach koncentracja. 

Reklama

Te ostatnie mecze pokazały nam, że trzeba być cały czas w gotowości. Wypadło nam paru kluczowych zawodników, i wiadomo, że nie możemy na to zganiać. Czegoś jeszcze brakuje, najbardziej tych końcówek. Tak samo zresztą było w poprzednim sezonie, ale na początku tego, to nam udawało się wygrywać te nerwowe końcówki. Musimy do tego wrócić

- przyznał z kolei Dawid Krzywicki. 

Jest o co walczyć

Przed przerwą rozegrano już pierwsze mecze rundy rewanżowej. Po 14. kolejkach zespół trenera Michała Tórza plasuje się w górnej części zestawienia. Szóste miejsce pozostawia nawet pewien niedosyt, ale pokazuje też, że drużyna stale podnosi swoje umiejętności, a obietnice o lepszej lokacie końcowej nie są wyłącznie pustymi obietnicami. Poznaniacy mają na koncie 25 punktów.

Reklama

Staramy się nie wybiegać w przyszłość, wygrywać mecz po meczu i być jak najwyżej. Nie patrzymy jednak ślepo na to, na którym miejscu jesteśmy, patrzymy, aby z każdym rywalem zwyciężać, zdobywać punkty i prezentować coraz to wyższy poziom

- dodał od siebie jeden z Wojskowych wyjadaczy, Jakub Bujnowski.

Pierwszy w nowym roku mecz w Lidze Centralnej poznaniacy rozegraj na własnym parkiecie 8 lutego. To wtedy do Poznania zawita KSPR Gwardia Koszalin. Nieco dłużsi stażem kibice z pewnością pamiętają, jak oba zespoły walczyły ze sobą o awans do Ligi Centralnej. Podczas turnieju mistrzów lepsza okazała się jednak ekipa z Koszalina, a szczypiornistom WKS-u pozostały baraże. W pierwszym mecz tego sezonu Grunwald wygrał w Koszalinie 30:27. 

Aplikacja sp360.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android .



Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/01/2026 09:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama