Koszykarki Enei AZS-u Politechniki Poznań mogą odetchnąć z ulgą. Po dwóch wyjazdowych porażkach odniosły ważne zwycięstwo. W hali Centrum Sportu Politechniki Poznańskiej wygrały z Contimaxem MOSiR Bochnia 72:54. Ważne, bo do końca rundy zasadniczej zostały już tylko dwie kolejki spotkań. Akademiczki utrzymały 4. miejsce w tabeli.
Faworytkami niedzielnego spotkania był zespół z Poznania. Kibice jednak mogli mieć pewne obawy, bo w dwóch ostatnich wyjazdowych meczach Akademiczki miały ogromne problemy ze skutecznością. Dzisiaj też nie zachwyciły w tym elemencie, bo w rzutach za dwa punkty miały zaledwie 32%. Tyle, że zdecydowanie lepiej radziły sobie na linii rzutów wolnych, siedem razy trafiły za trzy, ale przede wszystkim zdeklasowały rywalki w walce pod tablicami i dużo lepiej zagrały w obronie.
Enea AZS dobrze zaczęła spotkanie, bo od prowadzenia 9:4, ale potem nastał czas dominacji rywalek. Po celnym rzucie za trzy Kornelii Bukowczan koszykarki Contimaxu prowadziły 14:9. Po pierwszej kwarcie miały w dorobku dwa punkty więcej (17:19).
W pierwszych czterech minutach drugiej kwarty Poznanianki pozwoliły rywalkom na zdobycie zaledwie trzech punktów, same rzucając aż czternaście. Był to festiwal "trójek". Zza łuku trafiły kolejno: Brittany Brown, Malina Piasecka, Hannah Hank i Jovana Popović. I było 31:22 dla Enei AZS-u. Rozegrały się liderki, w zbiórkach bezbłędne były Jessika Carter (16 zbiórek) i Hannah Hank 10 zbiórek), w efekcie do przerwy zespół Wojciecha Szawarskiego prowadził do przerwy 37:32.
Trzecia kwarta to był czas defensywnej gry AZS-u i kompletnie zagubionego zespołu z Bochni. Koszykarki z drużyny gości rzuciły w tej części gry zaledwie cztery punkty. I losy spotkania były rozstrzygnięte, bo Poznanianki wygrywały już 53:36.
Po ostatnich porażkach potrzebowałyśmy tego zwycięstwa, dlatego cieszę się że wygrałyśmy z taką przewagą i praktycznie kontrolowałyśmy cały czas przebieg spotkania
- przyznała Malina Piasecka.
Bo w czwartej kwarcie nic się już nie zmieniło. Gra może się wyrównała, ale cały czas Akademiczki utrzymywały ponad dwudziestopunktową przewagę. Finalnie wygrały 72:54.
Do końca rundy zasadniczej w Orlen Basket Lidze Kobiet pozostały do rozegrania dwie kolejki spotkań. Enea AZS najpierw, 25 lutego o godz. 18.00 zagra na wyjeździe z liderkami rozgrywek Eneą AJP Gorzów Wielkopolski (dzisiaj zespół ten wygrał w Lublinie z UMCS-em), a następnie w Poznaniu zmierzy się z Wichosiem Jelenia Góra (1 marca o godz. 17.00).
Enea AZS Politechnika Poznań - Contimax MOSIR Bochnia 72:54 (17:19, 20:13, 16:4, 19:18)
Punkty dla Enei AZS-u: Brittany Brown 15, Jessika Carter 13 , Jovana Popović 12, Hannah Hank 10, Malina Piasecka 9, Dominika Puzio 7, Emilia Kośla 3, Natalia Rutkowska 2, Lena Brzustowska 1.
Najwięcej dla Contimaxu: Brittney Jones 12, Sierra Moore 11, Martyna Walczak 9.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze