W czeskich Jedovnicach zainaugurowano motorowodne mistrzostwa świata Formuły 125, Formuły 250 i Formuły 500. W 1/ eliminacji bardzo dobrze zaprezentowali się reprezentanci Polski. Najlepiej Marcin Zieliński, który wygrał Formułę 500 oraz Henryk Synoracki. Zawodnik PKM LOK Poznań jest w czołówce Formuły 125. Ściga się mając ... 78 lat.
W Formule 500 tytułu broni Marcin Zieliński. Kolejny raz nie dał się zaskoczyć rywalom, którzy od wielu miesięcy próbują znaleźć sposób na pokonanie naszego reprezentanta. Robią to jednak nadal z marnym skutkiem, bo aktualny mistrz świata i mistrz Europy narzuca tempo, którego nikt spośród kilkunastu motorowodniaków walczących w tej klasie, nie jest w stanie dotrzymać. W Czechach Szczecinianin wygrywał niemal wszystko. Najlepsze czasy wykręcał już podczas wolnych treningów i treningów z pomiarem czasu. W pierwszym biegu ograł goniącego go Włocha Giuseppe Rossiego o 8 sekund. W trzecim biegu był lepszy od drugiego na mecie Węgra Attili Havasa o 13 sekund. Jedyne, czego nie udało mu się osiągnąć, to mety w drugim biegu. Wszystko przez problemy sprzętowe. Podczas walki na wodnym torze uszkodzeniu uległa śruba napędowa w jego wodnym bolidzie – urwała się jedna łopatka i kontynuowanie wyścigu nie było możliwe. Poza tą przygodą pierwsza runda MŚ 2026 była absolutną dominacją w jego wykonaniu.
Oczywiście, że cieszę się z wygranych zawodów i pozycji lidera mistrzostw. Nie do końca mogę jednak być spokojny, bo takie awarie zawsze spędzają sen z powiek. Niezwodny sprzęt bardzo często decyduje o końcowym wyniku i na pewno musimy na to zwrócić uwagę wraz z moim zespołem. Wracamy do Polski i bierzemy się do pracy, bo przecież kolejna eliminacja już za niespełna dwa tygodnie w Żninie. Chcemy być pewni, że wszystko sprawdziliśmy i wyeliminowaliśmy ewentualne mankamenty
Reklama
– ocenił Marcin Zieliński.
W Formule 125 oczy kibiców były zwrócone m.in. na Henryka Synorackiego. Kierowca Poznańskiego Klubu Morskiego LOK to niezwykle doświadczony i utytułowany zawodnik. W swoim dorobku ma już czterdzieści medali mistrzostw świata i Europy. Jest bez wątpienia ikoną polskiego sportu motorowodnego. Swój pierwszy medal wywalczył w 1996 roku podczas Mistrzostw Europy w klasie 0-250, natomiast 40-ty, także srebrny w Mistrzostwach Europy w klasie 125. Pan Henryk w swojej bogatej karierze 14 krotnie stawał na podium Mistrzostw Świata, w tym trzykrotnie na najwyższym stopniu. I chociaż ma już 78 lat, to wciąż szuka adrenaliny i ma apetyt na kolejny sukces.
Na inaugurację sezonu był blisko podium. Zakończył rywalizację na 5. miejscu przegrywając z kierowcami z Włoch: Rossim, Finottim, Ongarim i Daraim.
W Formule 250, nasz jedynak Sebastian Kęciński, był szósty. Liderem MŚ w tej klasie został doświadczony Włoch Massimiliano Cremona. On, podobnie jak jego reprezentacyjny kolega z klasy F125, był najszybszy we wszystkich trzech ślizgach. W Jedovnicach odbyły się także zawody innych klas w ramach międzynarodowych mistrzostw Czech. Na uwagę zasługują przede wszystkim znakomite starty reprezentantów Polski w klasie OSY400.
Henryka Synorackiego i pozostałych reprezentantów Polski już niedługo będzie można zobaczyć na akwenie w Żninie, bo właśnie tam odbędzie się druga eliminacja MŚ F125, F250 i F500. Zawody organizowane przez Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego zaplanowano w dniach 29-31 maja. Wstęp będzie wolny.
Podium 1. eliminacji MŚ Formuły 500
1. Marcin Zieliński (Polska, KM H2O Szczecin) 800 pkt.
2. Attila Havas (Węgry) 600 pkt.
3. Marian Jung (Słowacja) 569 pkt.
Miejsca Polaków w 1. eliminacji MŚ Formuły 125 i Formuły 250
MŚ Formuły 125
5. Henryk Synoracki
15. Aleksander Dolaciński
DNS - Michał Kausa
MŚ Formuły 250
6. Sebastian Kęciński
Międzynarodowe Mistrzostwa Czech OSY400
1. Jeremi Jóźwiak
3. Michał Poźniak
5. Bartosz Rochowiak
9. Tomasz Adamski
10. Arkadiusz Grzechowiak
Międzynarodowe Mistrzostwa Czech P-750
3. Paweł Murjas z co-pilotem
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze