Reklama

Koncert Warty, Zieloni liderem. Kolejka niespodzianek w Hokej Superlidze

Runda zasadnicza w Hokej Superlidze powoli dobiega końca, ważą się więc losy awansu do czołowej czwórki, która powalczy o medale. Dwunasta kolejka spotkań przyniosła nie tylko zmianę lidera rozgrywek, ale niespodziewane wyniki. Największym zaskoczeniem było zwycięstwo Warty z prowadzącą w tabeli Siemianowiczanką i to aż 11:1, ale i wygrana Enei AZS-u AWF-u Poznan z broniącym tytułu Grunwaldem.

Królowie ofensywy

W sobotę HKS Siemianowiczanka podejmował KS Wartę Poznań. A zatem mecz na szczycie lidera z wiceliderem. I zaskoczenie, bo hokeiści HKS-u zdobyli tylko jednego gola (Filip Gieca), podczas gdy Zieloni urządzili sobie strzelecki festiwal. Czterokrotnie do bramki trafił mający chrapkę na tytuł najlepszego strzelca rozgrywek Mikołaj Gumny. Hat-tricka upolował Waldemar Rataj, dwa gole dołożył od siebie Jakub Wochna, a pojedyncze trafienia były zasługą Michała Wachowiaka i Filipa Bogalskiego

Okazałe zwycięstwo na wyjeździe wywindowało podopiecznych Mateusza Grochala na 1. miejsce. Warciarze obecnie mają na koncie 25 punktów i trudno sobie wyobrazić,  by nie grali w strefie medalowej. 

Reklama

Niespodzianka w derbach

W walce o czwórkę pozostają także hokeiści Enei AZS AWF Poznań. A to dzięki niespodziewanej wygranej nad Grunwaldem Poznań. Wojskowym przede wszystkim zabrakło ... składu. Drużyna Szymona Hutka musiała w sobotę radzić sobie bez zmian. W jedenastu ciężko wygrać mecz, zwłaszcza popełniając proste błędy i nie mając czasu na odpoczynek. 

Nie jest łatwo, bo tutaj w pierwszej połowie przegrywaliśmy 0:3. Fajnie, że wyszliśmy z szatni i doprowadziliśmy do wyniku 2:3, ale tutaj widoczny był nasz okrojony skład. Niestety trzymają nas się kontuzje, część chłopaków miało swoje prywatne sprawy. My musimy natomiast walczyć w każdym meczu. Gratulacje dla AWF-u, że wykorzystał ten nasz stan osobowy. W jedenastu niestety nie można wygrać spotkania w hokeju, tylko trzeba mieć ludzi na zmiany. My w okrojonym składzie i tak daliśmy z siebie 100% i w trzeciej kwarcie zrobiło się ciekawie

Reklama

- komentował później sytuację kadrową Paweł Bratkowski, dodając, że w meczu ze Stellą Gniezno nie powinno być już takich problemów.

W spotkanie znakomicie wszedł Gracjan Jarzyński, po którego dwóch golach AZS AWF prowadził już 2:0. W 17. minucie wynik na 3:0 podwyższył Karol Gumny. Niemoc Grunwaldu dopiero trzeciej kwarcie przełamał Damian Jarzembowski, a za sprawą Pawła Bratkowskiego zespół gospodarzy złapał kontakt. To jednak nie wystarczyło. Na finiszu do bramki WKS-u trafiało trio Jarzyński - Marcinkowski - Kurniewicz, dając swojej drużynie cenne zwycięstwo. 

Reklama

Każda wygrana smakuje, zwłaszcza na takim obiekcie. Nam trochę brakuje tych punktów, ale to raczej przez naszą głupotę i na własne życzenie, bo były jesienią takie mecze 1:2, 2:3. Teraz tych punktów trochę brakuje, gonimy, a to co wydarzyło się w meczu ze Stellą, to trzema na to spuścić zasłonę milczenia. Dziś z kolei była walka. Mamy cel, wygrywamy mecze i krok po kroku wszystko udaje nam się realizować. Co będzie na koniec sezonu, to zobaczymy

- przyznał w rozmowie trener Akademików, Jacek Adrian.

Reklama

Gotowało się w Toruniu

O fazę play-off walczą też HK Pomorzanin Toruń i AZS Politechnika Poznańska. Bezpośrednie starcie obu tych zespołów nie mogło więc zawieść, a emocje faktycznie sięgały zenitu. Już w 4. minucie wynik otworzył Wojciech Rutkowski. W 21. minucie rezultat na 2:0 strzelił Filip Kunklewski. Drużyna gości w końcu przełamała niemoc, krótki róg wykorzystał Michał Dydymski. W 33. minucie skompletował on dublet, doprowadzając do remisu 2:2.

Na moment przed końcem trzeciej kwarty drugą bramkę dołożył od siebie Rutowski. W 46. minucie do ponownego wyrównania udało się doprowadzić Dominikowi Małeckiemu. Poznaniakom końcowo zabrakło szczęścia, a chwilę przed końcem decydujące trafienie zdobył Dmytro Luppa, Pomorek wygrał 4:3.

Reklama

Ja już powiedziałem chyba w trzeciej kwarcie przy remisie, że lubię takie mecze, bo fajna adrenalina. Mecz był bramka za bramkę. Finalnie to my zdobywamy szalenie ważne trzy punkty, które są na wagę fazy play-off, gdzie jeszcze i tak jest co robić. Mamy dwa spotkania, które trzeba wygrać, a dzisiejsze zero punktów by nam to odebrało. Chłopaków dzisiaj łapały skurcze, bolały nogi, dostawali po żebrach, ale wracali i ja chciałbym tak walczącą drużynę zawsze widzieć

- powiedział po meczu trener Pomorzanina Patryk Karamuz.

Reklama

Zespół z Torunia awansował na pozycję wicelisera.

Finisz dla gospodarzy

Ciekawie było także w starciu dwóch najsłabszych zespołów Hokej Superligi, czyli LKS-u Rogowo z KS-em Stellą Gniezno. Bardzo szybko, bo już w 3. minucie bramkarza lokalnych pokonał Nikodem Nieborak. Później więcej do powiedzenia miała już ekipa z Rogowa, a na listę strzelców wpisała się trójka: Piotr KozłowskiHubert Łopiński i Marcin Kitkowski. Golem odpowiedział jeszcze Hubert Grotkowski, ale w 58. minucie kolejną bramkę zdobył Łopiński, odbierając gościom nadzieję. To pierwsza wygrana LKS-u w sezonie.

Reklama

Wyniki 12. kolejki Hokej Superligi:

  • HKS Siemianowiczanka - KS Warta Poznań 1:11
  • WKS Grunwald Poznań - Enea AZS AWF Poznań 2:6
  • HK Pomorzanin Toruń - AZS Politechnika Poznańska 4:3
  • LKS Rogowo - KS Stella Gniezno 4:2

Tabela:

  1. Warta Poznań 25 pkt.
  2. Pomorzanin Toruń 23 pkt
  3. HKS Siemianowiczanka 21 pkt.
  4. AZS Politechnika Poznańska 20 pkt.
  5. Grunwald Poznań 20 pkt.
  6. Enea AZS AWF poznań 19 pkt.
  7. Stella Gniezno 8 pkt.
  8. LKS Rogowo 5 pkt

Harmonogram 13. rundy Hokej Superligi (30 maja):

  • LKS Rogowo - HKS Siemianowiczanka
  • AZS Politechnika Poznańska - KS Warta Poznań
  • KS Stella Gniezno - WKS Grunwald Poznań
  • Enea AZS AWF Poznań - HK Pomorzanin Toruń

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/05/2026 21:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości